Wartość branży bowiem - według DFC Intelligence - zwiększyła się o 7%. Jeżeli chodzi o poszczególne firmy, to najbardziej spektakularny wzrost zanotowało Nintendo - jej wartość rynkowa jest teraz o 15% wyższa niż w ubiegłym roku. Dzięki temu japońska firma jest teraz w growym światku czwartą potęgą - ustępując jedynie Microsoftowi, Sony i Vivendi. Naprawdę kiepsko poszło jedynie Electronic Arts, którego wartość spadła o 17%.
Nie jest żadną tajemnicą, że Nintendo dobre wyniki zawdzięcza m.in. konsoli kieszonkowej DS, sprzętowi, na którego powodzenie złożyła się oryginalność i powiew świeżości, jaki wniósł do świata elektronicznej rozrywki. Autorzy raportu zwracają przy tym uwagę na słabsze od oczekiwanych wyniki konkurencyjnego PSP. Tytuły na handhelda Sony są w sklepach słabo eksponowane, poza tym często jest ich na półkach zwyczajnie mniej niż filmów na konsolkę.
Czyżby więc jednym z powodów porażki Sony była chęć stworzenia urządzenia "do wszystkiego", które ostatecznie nie sprawdziło się w niczym? Mimo wszystko na takie osądy chyba jeszcze trochę za wcześnie. Szczególnie, że twórcy raportu stwierdzają, że walka na rynku konsol kieszonkowych zapowiada się na najbliższe dwa lata bardzo ciekawie. Wiele się jeszcze może zmienić.
Firma analityczna DFC Intelligence opublikowała raport, dotyczący rocznych wyników finansowych rozmaitych firm z growej branży. Mimo doniesień o słabszym od oczekiwanego zainteresowaniu elektroniczną rozrywką, nie było najgorzej.