Byłoby to cokolwiek dziwne - rozgrywki sieciowe są coraz popularniejsze i nie zanosi się, by miało się to zmienić. Zresztą, na stronie internetowej Sony pojawiła się niedawno dość intrygująca oferta pracy (i to ona jest główną przyczyną istnienia tejże wiadomości). Firma poszukuje bowiem specjalisty, mającego pomóc twórcom gier zawrzeć w ich produkcjach elementy sieciowe i wspierać strategiczne cele firmy na tym polu (ugh).
Nie oznacza to oczywiście ciągle, że Sony planuje coś na wzór Xbox Live, ale dobrze przynajmniej, że myślą o jakimś ujednoliceniu sieciowych możliwości gier. Do bardziej konkretnych zadań poszukiwanego pracownika należało będzie bowiem tworzenie narzędzi, ułatwiających twórcom gier uzupełnianie ich o tryby multiplayer. Być może więc obawy o ignorowanie przez Sony fanów rozgrywek online były przedwczesne?
Jedną z największych zalet konsoli Xbox 360 jest towarzyszący jej Xbox Live, system umożliwiający łatwe i szybkie znajdowanie przeciwników do rozgrywek online. Na możliwości sieciowe swojej platformy dużą uwagę zwraca też Nintendo, tym bardziej dziwiły więc informacje, że niczego takiego nie planuje Sony w przypadku PS3... Czyżby firma całkowicie ignorowała fanów multiplayera?