Jednak nie tylko obecność tych "ekskluzywnych" materiałów wyróżniać ma sklep Microsoftu i MTV od dzieła Apple’a. Urge wprowadzać ma również różnicowanie cen w zależności od utworów (w iTunesach każdy utwór musi kosztować dolara, co niezbyt podoba się niektórym wytwórniom muzycznym). Zakupy można będzie robić na dwa sposoby - albo płacąc za pojedyncze piosenki (na wzór iTunes), albo wykupując miesięczną subskrypcję z dostępem do zasobów całego serwisu (na wzór Napstera).

Udział w całym przedsięwzięciu Microsoftu zapewnić ma, że oferta sklepu trafi do jak najszerszego grona odbiorców. Urge będzie wbudowany w przyszłe wersje Media Playera. Pliki oferowane będą rzecz jasna w formacie WMA, niemożliwym do odsłuchania na iPodach. I to już brzmi trochę ryzykownie, szczególnie, że odtwarzacz Apple’a jest teraz zdecydowanie i bezsprzecznie najpopularniejszy. Czy za pomocą Urge Microsoft chce również zmniejszyć jego udział w rynku, "zmuszając" klientów sklepu do wyposażania się w alternatywne odtwarzacze? Oby się nie przeliczyli...
Urge silnie promowany ma być również w należących do MTV stacjach - MTV, VH1 i CMT. Sprawa traktowana jest więc jak widać bardzo poważnie. No i nic dziwnego - rynek jest duży i - jak udowodnił Apple - sporo można na nim zarobić. Sklep ruszyć ma w przyszłym roku, zaś szczegóły dotyczące oferty cenowej podane zostaną w późniejszym czasie. Czy Microsoftowi i MTV uda się powtórzyć sukces firmy Jobsa? I czy ich oferta będzie dostępna w Polsce? Jeżeli tak, to zwycięstwo - przynajmniej w naszym kraju - mają zapewnione ;) (chyba że do tego czasu obudzi się również iTunes!).