Główny architekt konsoli Xbox 360 o różnych wersjach i pilocie do Revolution

Domek
2005/10/07 13:59

J Allard zabrał ostatnio głos we wzbudzającej wiele emocji kwestii dwóch wersji nowej konsoli Microsoftu i wyjaśnił jak rozumie całą tę sytuację. Z innych ciekawostek, główny architekt Xboksa 360 wypowiedział się o też rewolucyjnym kontrolerze Nintendo. Nie tak entuzjastycznie jak inny pracownik giganta z Redmond.

Allard nie bardzo rozumie negatywne reakcje niektórych graczy, którym nie podoba się pomysł Microsoftu ze sprzedawaniem dwóch wersji Xboksa 360 - uboższej (właściwie bez niczego poza samą konsolą) i bardziej rozbudowanej (z dyskiem twardym, kontrolerem bezprzewodowym, itd.). Zaznacza, że nie ma gier na tę platformę, które wymagałyby do działania "twardziela" (a FF XI?), więc nie ma też powodu, by klienci czuli niezadowolenie. Wręcz przeciwnie, Microsoft chce raczej wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom, tworząc ofertę zarówno dla hardcore´owców jak i dla niedzielnych graczy. Główny architekt konsoli Xbox 360 o różnych wersjach i pilocie do Revolution

Wielu ludzi twierdzi, że dwie wersje konsoli wprowadzają pewne zamieszanie i klienci mogą czuć się zagubieni. Allard zwraca zaś uwagę, że tak jest ze wszystkim - jak idziemy kupić telewizor, też jesteśmy zagubieni. Kupując telefon komórkowy jesteśmy zagubieni. Ale mimo wszystko wolimy mieć wybór. Według niego wprowadzenie na rynek dwóch wersji Xboksa 360 i danie możliwości rozbudowy uboższego zestawu o dodatkowe elementy (np. dysk twardy) to podejście bardzo nastawione na klienta. "Kupisz telewizor, zorientujesz się, że nie ma progresywnego skanowania - po tobie, nic z tym nie zrobisz. Kupisz iPoda Shuffle, chciałbyś iPoda Mini - musisz iść do sklepu po nowego. Kupisz Mini Coopera, chciałbyś Turbo - niestety, nie da rady. A kupując podstawową wersję Xboksa 360 możesz w późniejszym czasie rozbudować go o dodatkowe elementy i nic nie stracisz". No, poza pieniędzmi. Ale w końcu nie ma nic za darmo.

OK, czas na drobną zmianę tematu - ile w końcu można czytać o dwóch wersjach konsoli Xbox 360. Czas na coś, co nigdy się nie nudzi - czyli na pilota do Revolution. Oczywiście J Allard, jako ważna w branży persona, nie mógł sobie podarować wyrażenia opinii na jego temat. Dość umiarkowanej zresztą - w przeciwieństwie do swojego kolegi, Petera Moore´a, który mówił o tej zabawce bardzo entuzjastycznie. Allard docenia wprawdzie podejście Nintendo i chęć poszerzenia potencjalnego grona odbiorców gier. Tu nie ma wątpliwości - zresztą zapewne poniekąd skorzystałby i na tym Microsoft. Tyle że akurat to, co wymyślili Japończycy, nie wydaje mu się najlepszą drogą.

A dlaczego? Choćby dlatego, że jest bardzo wiele gatunków gier - bardzo popularnych - które nie za bardzo będą się dały tym sterować. Symulacje piłki nożnej czy wyścigi mają olbrzymie grono odbiorców, a pilot pasuje do nich jak przysłowiowa pięść do nosa (niedokładnie słowa Allarda). Pracownik Microsoftu uważa, że ciągle jednak do tradycyjnych gier stosowane będą tradycyjne kontrolery - i tak będą myśleć developerzy. Nie zaczną nagle projektować swoich tytułów tak, żeby dały się sterować tym pilotem...

No i jest z kontrolerem Revolution jeszcze jeden problem. W końcu konsola odtwarzać ma też filmy DVD - Allard zastanawia się więc jak będzie się sterowało odtwarzaniem. Przy pomocy tegoż kontrolera i jego kilku przycisków? Czy może będzie jeszcze jeden pilot do konsoli? A może - i tutaj podsuniemy pomysł na który Allard nie wpadł - może by tak Nintendo w ramach jeszcze bardziej rewolucyjnego rozwiązania stworzyło pada z force-feedbackiem do obsługi odtwarzacza DVD?

GramTV przedstawia:

Komentarze
16
Usunięty
Usunięty
08/06/2008 03:27

Teraz to już są 3 wersje konsol ^^Ale to na dobre wyszło dla MS :P

Domek
Gramowicz
Autor
13/10/2005 01:53
Dnia 12.10.2005 o 23:47, penny napisał:

zgadzam jak widze niektore piloty... i potem manual do nich wyglada jak instrukcja obslugi samolotu, bo tyle funkcji (niekoniecznie potrzebnych) trzeba opisac :)

A propos pilotów z kilkoma przyciskami - polecam prezentację Steve''a Jobsa "one more thing" (jeszcze raz, poza newsem ;)). http://stream.apple.akadns.net/Doskonale to podsumował. :)

Usunięty
Usunięty
12/10/2005 23:47

a z tym pilotem, to moj wykladowca od inzynierii oprogramowania stwierdzilby ze to i tak za duzo (to co ma pilot do revolution). wg. niego do obslugi telewizora/dvd/itp wystarczylby pilot z dwoma gora trzema przyciskami.:Dw sumie to sie z nim (prawie) zgadzam jak widze niektore piloty... i potem manual do nich wyglada jak instrukcja obslugi samolotu, bo tyle funkcji (niekoniecznie potrzebnych) trzeba opisac :)




Trwa Wczytywanie