Mało kto pamięta, że po Christianie Bale’u to nie Ben Affleck miał przejąć rolę Mrocznego Rycerza.
Warner Bros. i DC miały ambitne plany wobec przyszłości swojej superbohaterskiej serii. Chociaż Batman – Początek święcił triumfy w kinach i Christopher Nolan kręcił już Mrocznego Rycerza, to studio chciało rozwinąć franczyzę i tak narodził się pomysł widowiska Justice League: Mortal. Co zaskakujące, w filmie Batmana miał zagrać zupełnie inny aktor i Christian Bale nie powróciłby do roli w tej produkcji. Rozpoczęto więc poszukiwania nowego Mrocznego Rycerza, a wybór padł na Armiego Hammera, który dopiero rozpoczynał swoją aktorską karierę.
Kryptonim U.N.C.L.E. – Armie Hammer
Justice League: Mortal – Armie Hammer miał zagrać Batmana w niezrealizowanym filmie od George’a Millera
Projekt miał wyreżyserować George Miller, który chciał stworzyć fundament pod filmowe uniwersum DC jeszcze zanim Marvel rozpędził swoją serię, rozpoczynając ją rok później od Iron Mana. Studio zdecydowało się wtedy na odważny krok i postawiło na nowe twarze, mimo że niedawno na ekrany trafiły Powrót Supermana oraz wspomniany Batman od Nolana. W praktyce oznaczało to całkowicie nową obsadą, a wraz z nią inną wizję Bruce’a Wayne’a.
Hammer miałby wcielić się w Batmana mającego zaledwie dwadzieścia kilka lat. Sam aktor po latach przyznał, że jego interpretacja byłaby mroczna i emocjonalnie niestabilna, oparta na problemach z zaufaniem i wewnętrznym chaosie, czyli coś na wzór Mrocznego Rycerza w kreacji Roberta Pattinsona. W filmie mieli mu towarzyszyć między innymi D.J. Cotrona jako Superman, Megan Gale jako Wonder Woman czy Adam Brody jako Flash. Byłaby to pierwsza okazja, by cała galeria ikon DC spotkała się w jednym wysokobudżetowym widowisku.
Ambitne plany szybko jednak zderzyły się z rzeczywistością. Strajk scenarzystów pod koniec 2007 roku, problemy produkcyjne, rosnący budżet oraz brak ulg podatkowych w Australii skutecznie zahamowały prace. W tym samym czasie do kin wszedł Mroczny Rycerz, który nie tylko zachwycił krytyków, ale też przekroczył miliard dolarów globalnych wpływów. Sukces filmu Christophera Nolana zmienił strategię Warner Bros., które postanowiło skupić się na solowych historiach bohaterów. Justice League: Mortal trafiło więc do kosza.
GramTV przedstawia:
Z perspektywy lat trudno nie odnieść wrażenia, że była to decyzja, na której kino tylko zyskało. Sam Hammer przyznał, że nie chciałby oglądać dziewiętnastoletniego Batmana, którego łatwo byłoby odebrać jako rozpieszczonego bogacza bawiącego się w superbohatera. Co więcej, anulowanie filmu otworzyło Millerowi drzwi do innego projektu, który przeszedł do historii.
Zamiast superbohaterów reżyser wrócił na postapokaliptyczne pustkowia i zrealizował Mad Max: Na drodze gniewu. Produkcja z 2015 roku okazała się jednym z najważniejszych filmów akcji XXI wieku, zdobyła dziesiątki nagród i nominacji do Oscarów, a Charlize Theron jako Furiosa stała się ikoną kina akcji.
O wiele gorzej potoczyły się losy Armiego Hammera. W 2021 roku aktor został oskarżony przez swoją byłą partnerkę, co skutecznie wstrzymało rozwój jego kariery. Do dzisiaj aktor nie uporał się z tymi problemami i nikt z Hollywood nie chce z nim współpracować.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!