Batman i Kapitan Ameryka zniknęli ze swoich uniwersów na kilka lat. Gdy wrócili, wielu fanów zauważyło zaskakujące podobieństwa między obiema historiami.
Marvel i DC od dekad rywalizują ze sobą o uwagę fanów komiksów. Oba wydawnictwa często podążają własnymi ścieżkami, ale od czasu do czasu dochodzi do zadziwiających zbiegów okoliczności. Jednym z najciekawszych był rok 2010, gdy niemal jednocześnie powrócili dwaj najważniejsi bohaterowie obu uniwersów – Batman i Kapitan Ameryka.
Kapitan Ameryka / Batman
16 lat temu Marvel i DC wskrzesiły swoich największych bohaterów
W tamtym czasie wielu czytelników zdążyło już przyzwyczaić się do ich nieobecności. Steve Rogers zginął w 2007 roku po wydarzeniach znanych z Wojny domowej, a jego miejsce zajął Bucky Barnes. Z kolei Bruce Wayne zniknął po wydarzeniach z Kryzysu ostatecznego, a nowym Batmanem został Dick Grayson, czyli pierwszy Robin.
Co ciekawe, obie zmiany spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem fanów. Historie z Buckym jako Kapitanem Ameryką oraz duetem Dick Grayson i Damian Wayne w rolach Batmana i Robina należą dziś do najlepiej wspominanych komiksów tamtego okresu. Nie brakowało nawet głosów, że wydawnictwa powinny pozostawić nowych bohaterów na stałe.
Ostatecznie stało się inaczej. W 2010 roku Marvel zakończył historię Kapitan Ameryka: Odrodzenie, w której ujawniono, że Steve Rogers w rzeczywistości nie zginął, lecz został uwięziony w strumieniu czasu przez Czerwoną Czaszkę. W tym samym roku DC opublikowało Powrót Bruce'a Wayne'a, opowieść pokazującą, jak Batman podróżuje przez różne epoki historyczne, próbując wrócić do swoich czasów.
GramTV przedstawia:
To właśnie tutaj pojawia się najciekawszy element całej historii. Oba komiksy wykorzystywały motyw podróży w czasie i skupiały się na bohaterach próbujących odnaleźć drogę do współczesności. W obu przypadkach kluczową rolę odgrywali również ich sojusznicy i najbliżsi współpracownicy.
Co więcej, nie wygląda na to, by jedno wydawnictwo kopiowało drugie. Historie były przygotowywane przez zupełnie różnych scenarzystów i planowane z dużym wyprzedzeniem. Wszystko wskazuje więc na zwykły zbieg okoliczności.
Powrót obu bohaterów miał również biznesowe uzasadnienie. Marvel przygotowywał się do premiery filmu Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie i trudno było wyobrazić sobie sytuację, w której nowi czytelnicy trafialiby do komiksów pozbawionych Steve'a Rogersa. Z kolei DC od dwóch lat budowało tajemnicę wokół losów Bruce'a Wayne'a i nadszedł moment, by wreszcie ją rozwiązać. Dziś, z perspektywy czasu, rok 2010 pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych momentów w historii amerykańskich komiksów.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!