Film J.J. Abramsa odniósł sukces, ale jego największa tajemnica… nie była żadną tajemnicą.
Dokładnie 13 lat temu do kin trafił W ciemność. Star Trek — kontynuacja rebootu kultowej serii science fiction. Za sterami ponownie stanął J.J. Abrams, który jeszcze przed pracą nad nową trylogią Gwiezdne wojny z powodzeniem wskrzesił konkurencyjne uniwersum i przyciągnął do niego nową publiczność.
W ciemność. Star Trek
Khan, czyli tajemnica, której nie było. 13 lat filmu W ciemność. Star Trek
Film spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem widzów i fanów, oferując widowiskową historię załogi USS Enterprise, która mierzy się z tajemniczym terrorystą zagrażającym całej Federacji. Jednak to nie fabuła, a jeden konkretny element produkcji zapisał się najmocniej w pamięci widzów. Chodzi oczywiście o postać Khana — jednego z najbardziej ikonicznych antagonistów w historii Star Trek. W oryginalnej serii i filmie Star Trek II: Gniew Khana wcielał się w niego Ricardo Montalbán, tworząc jedną z najbardziej pamiętnych kreacji w gatunku.
Gdy ogłoszono, że w nowym filmie pojawi się tajemniczy złoczyńca grany przez Benedict Cumberbatcha, fani niemal natychmiast zaczęli podejrzewać, że chodzi właśnie o Khana. Twórcy jednak konsekwentnie dementowali te doniesienia, utrzymując, że to zupełnie nowa postać. Rzeczywistość okazała się… dokładnie taka, jak przewidywano. W jednej z kluczowych scen bohater Cumberbatcha niemal demonstracyjnie ujawnia swoją tożsamość, wypowiadając imię “Khan”. Moment ten, zamiast szokować, został przez wielu odebrany jako oczywistość — i dziś często przywoływany jest jako przykład jednego z najgorzej skrywanych twistów w historii kina.
GramTV przedstawia:
Cała sytuacja stała się symbolem zmieniających się realiów promocji filmów. W erze internetu, przecieków i spekulacji utrzymanie tajemnicy staje się coraz trudniejsze — a czasem wręcz niemożliwe. W ciemność. Star Trek pokazał, że nawet konsekwentne zaprzeczanie twórców nie jest w stanie zatrzymać dobrze poinformowanej społeczności fanów.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.