Po niemal trzech dekadach od premiery kultowego horroru science fiction seria Ukryty wymiar wraca w wielkim stylu. Nowa historia zatytułowana Event Horizon: Inferno rozwija mroczne uniwersum i zapowiada początek pełnoprawnej serii, która ma szansę przyciągnąć zarówno fanów oryginału, jak i nowych odbiorców spragnionych kosmicznego horroru.
Powrót franczyzy nie jest przypadkowy. W ubiegłym roku zadebiutował prequel Dark Descent, który uporządkował mitologię świata i odpowiedział na część pytań pozostawionych przez film. Jednocześnie otworzył drogę do kontynuacji, zostawiając kilka kluczowych wątków bez rozwiązania. Teraz to właśnie Inferno ma je podjąć i rozwinąć historię po wydarzeniach znanych z filmu.
Za scenariusz pierwszego zeszytu odpowiada Christian Ward, a za warstwę wizualną Rob Carey. Twórcy i wydawca, czyli IDW Publishing, określają projekt jako połączenie inspiracji filmem science fiction o walce w kosmosie z wizją piekła znaną z klasycznej literatury.
To spotkanie kosmicznych marines z piekielną wizją rodem z Boskiej komedii. Na pokładzie Event Horizon dochodzi do starcia ludzi z demonami w kontynuacji jednego z najgłośniejszych komiksowych horrorów 2025 roku.
Akcja Inferno rozgrywa się dwieście lat po wydarzeniach z filmu. Historia ponownie wraca do legendarnego statku, który w 2040 roku zniknął bez śladu, by siedem lat później powrócić opętany przez demoniczną siłę. Po masakrze załogi ratunkowej jednostka została zniszczona, a jej szczątki dryfują w przestrzeni kosmicznej.
W 2040 roku statek kosmiczny Event Horizon zaginął. Siedem lat później powrócił opętany przez demoniczną istotę. Po zamordowaniu załogi ratunkowej został rozerwany na pół, a jego przednia część pozostała, tęskniąc za swoim sercem, czyli napędem grawitacyjnym zdolnym do podróży między wymiarami. Dwieście lat później miliarder sprowadza własną flotę do wraku w pobliżu Neptuna. Słyszał legendy o Event Horizon i bez wahania poświęci dowolną liczbę pracowników, by odkryć jego tajemnice.
GramTV przedstawia:
Nowa opowieść znacząco podnosi skalę wydarzeń. Zamiast niewielkiej grupy ratunkowej mamy do czynienia z szeroko zakrojoną ekspedycją, finansowaną przez bezwzględnego miliardera. Większe zasoby oznaczają jednak również większe ryzyko i znacznie wyższy poziom brutalności. Twórcy nie ukrywają, że liczba ofiar będzie zdecydowanie wyższa niż w pierwowzorze.
Istotną rolę odegra także demoniczna siła znana z prequela. Dark Descent przedstawił byt o imieniu Paimon, odpowiedzialny za tragedię na pokładzie statku. Wszystko wskazuje na to, że w Inferno nie będzie on jedynym zagrożeniem, a uniwersum otworzy się na jeszcze więcej nadprzyrodzonych bytów.
Kontynuacja ma być dopiero początkiem większej historii. Po wielu latach stagnacji Ukryty wymiar przekształca się w pełnoprawną franczyzę, która może doczekać się kolejnych odsłon i rozbudowy świata. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, nowa seria otworzy drzwi dla kolejnych opowieści osadzonych w tym brutalnym, kosmicznym piekle.
Przypomnijmy, że premiera Event Horizon: Inferno #1 została zaplanowana na jutro, czyli 22 kwietnia tego roku.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!