12 lat temu zadebiutowała ostatnia odsłona popularnego symulatora życia. Gra powtarza przypadek GTA 5

Jakub Piwoński
2026/09/02 16:40
0
0

Dokładnie 12 lat temu na rynku zadebiutowało The Sims 4. Gra, która miała być kolejną częścią popularnego cyklu, przez lata rozrosła się jednak do tego stopnia, że Electronic Arts najwyraźniej nie widzi powodu, by szybko ją zastępować.

The Sims to już nie tylko seria gier, ale prawdziwy fenomen. Od czasu premiery pierwszej części w 2000 roku miliony graczy budują wirtualne domy, zakładają rodziny i obserwują codzienne życie swoich Simów. Przez lata cykl rozwijał się według prostego schematu: The Sims w 2000 roku, The Sims 2 w 2004, The Sims 3 w 2009, a następnie The Sims 4 w 2014 roku. I na tym koniec.

The Sims 4
The Sims 4

12 lat od premiery The Sims 4

Tym razem na następcę czekamy jednak wyjątkowo długo. The Sims 4 okazało się najwyraźniej wystarczająco dobrym biznesem, by EA nie musiało się spieszyć z kolejną częścią. Gra przez 12 lat była systematycznie rozbudowywana o dziesiątki dodatków, pakietów i zestawów, dzięki czemu jej zawartość jest dziś nieporównywalnie większa niż w dniu premiery. Oficjalny sklep EA wymienia obecnie 21 dużych dodatków, taki jak The Sims: Czar natury, a obok nich dostępne są kolejne kategorie mniejszych pakietów. Sytuację dodatkowo zmieniło przejście podstawowej wersji The Sims 4 na model free-to-play. EA może więc nadal zarabiać na nowej zawartości, zamiast rozpoczynać od zera przy okazji nowej odsłony.

A co z ewentualną kontynuacją? Teorii na ten temat nie brakuje. Przez lata gracze zakładali, że tajemniczy Project Rene jest właśnie The Sims 5. EA ostatecznie zaczęło jednak odchodzić od takiego przedstawiania projektu. Project Rene ma więc funkcjonować równolegle z The Sims 4, jako część większego ekosystemu marki. O czym dokładnie mowa? To pozostaje zagadką. Do dziś nie otrzymaliśmy więc oficjalnej zapowiedzi The Sims 5 i bardzo możliwe, że powrót marki nie nastąpi już w typowy sposób.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, konkurencja wreszcie zaczęła naciskać na EA. The Sims nie jest już jedynym dużym graczem w kategorii symulatorów życia. O uwagę fanów walczą między innymi realistyczne inZOI oraz Paralives, które w 2026 roku zadebiutowało we wczesnym dostępie. Gry cieszą się sporym zainteresowaniem.

Firma zapowiadała rozwój marki bez konieczności zastępowania The Sims 4 jedną, kolejną odsłoną. The Sims 4 ma więc za sobą już 12 lat życia i nic nie wskazuje na to, by EA zamierzało szybko je zakończyć. Podobnie jak GTA 5, które debiutowało rok wcześniej, w 2013 roku, gra okazała się na tyle rozbudowana i dochodowa, że jej twórcy nie musieli spieszyć się z kolejną odsłoną – aż do roku 2026. Podczas gdy w świecie wirtualnej rozgrywki zrobiło się na tyle dużo miejsca, by mogło pojawić się GTA 6, trudno powiedzieć, czy podobnie sytuacja wygląda w przypadku popularnego symulatora życia. Wiele gier zdaje się przejmować cechy Simsów, więc EA ma dziś o wiele większą konkurencję niż w 2000 roku.

Nabraliście ochoty na powrót do świata Simów? Przypominamy, że gra The Sims 4 dostępne jest dziś na PC, Macu, PlayStation 4 i 5 oraz konsolach Xbox One i Xbox Series X|S.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!