11 lat temu zadebiutowało arcydzieło science fiction. To był reżyserski debiut marzeń

Radosław Krajewski
2026/01/25 13:15
0
0

Wszyscy fani science fiction powinni znać tę produkcję.

Minęło jedenaście lat od premiery Ex Machina, a film Alexa Garlanda wciąż jest niezwykle aktualny. Kameralne science fiction z 2015 roku, wyprodukowane za zaledwie 15 milionów dolarów, uchodzi dziś za jedno z najważniejszych dzieł gatunku z XXI wieku i przykład kina, które znakomicie zniosło próbę czasu. Teraz, gdy produkcja jest dostępna w streamingu na HBO Max oraz SkyShowtime, to idealny moment, by do niej wrócić lub obejrzeć ją po raz pierwszy.

Ex Machina

Ex Machina – minęło jedenaście lat od premiery klasyka science fiction

Ex Machina było reżyserskim debiutem Garlanda, wcześniej znanego jako scenarzysta serii 28 dni później czy filmu Dredd. Już wtedy dało się wyczuć, że autor ma wyjątkową wrażliwość na tematy związane z technologią i ludzką naturą, ale dopiero ta historia pozwoliła mu w pełni rozwinąć skrzydła. Film został bardzo dobrze przyjęty przez krytyków i widzów, a z biegiem lat jego pozycja tylko się umocniła.

Fabuła skupia się na Calebie, młodym programiście, który wygrywa możliwość spędzenia kilku dni w odizolowanej rezydencji szefa potężnej firmy technologicznej. Nathan zaprasza go tam, by wziął udział w eksperymencie z udziałem Avy, humanoidalnej sztucznej inteligencji. Zadanie wydaje się proste, Caleb ma sprawdzić, na ile Ava potrafi zachowywać się jak człowiek. Szybko okazuje się jednak, że gra toczy się o znacznie wyższą stawkę.

Z dzisiejszej perspektywy Ex Machina brzmi niemal proroczo. Rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, w tym asystentów i chatbotów, sprawia, że pytania stawiane przez Garlanda są bardziej aktualne niż kiedykolwiek wcześniej. Film nie epatuje efektami, ale zmusza do refleksji nad etyką, odpowiedzialnością twórców technologii oraz granicami, których być może nie powinniśmy przekraczać.

GramTV przedstawia:

Warto też przypomnieć, że Ex Machina powstała za stosunkowo niewielkie pieniądze. Budżet wyniósł 15 milionów dolarów, a mimo to film zachwyca stroną wizualną. Produkcja zdobyła Oscara za najlepsze efekty specjalne, udowadniając, że pomysł i odpowiednia realizacja potrafią zdziałać więcej niż wielkie nakłady finansowe.

Ogromną siłą filmu jest obsada. Domhnall Gleeson przekonująco oddaje niepewność i fascynację Caleba, Oscar Isaac błyszczy jako genialny, lecz narcystyczny wizjoner, a ich relacja buduje gęste, momentami duszne napięcie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje jednak Alicia Vikander. Jej Ava stała się jedną z ikon współczesnego science fiction, a sposób, w jaki aktorka łączy chłodną mechanikę z subtelną emocjonalnością, do dziś robi ogromne wrażenie.

Choć Garland nakręcił później takie filmy jak Anihilacja czy Civil War, wielu widzów wciąż uważa Ex Machina za jego najważniejsze dzieło. To film, który nie tylko się nie zestarzał, ale zyskał nowy kontekst i dodatkową siłę, ze względu na obecny rozwój sztucznej inteligencji oraz robotyki.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!