10 lat temu Star Wars obiecało fanom coś nowego. I niemal od razu się z tego wycofało

Jakub Piwoński
2026/04/08 13:30
2
0

Pierwszy zwiastun Łotra 1 zapowiadał zupełnie inne podejście do serii. Rzeczywistość szybko to zweryfikowała.

10 lat temu, 7 kwietnia 2016 roku, fani po raz pierwszy zobaczyli zwiastun Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie. Był to moment wyjątkowy, bo film miał udowodnić, że Star Wars może istnieć poza główną sagą Skywalkerów. Zapowiedź sugerowała coś świeżego – mroczniejszy, bardziej wojenny ton i historię skupioną na zwykłych bohaterach Rebelii. Jaki był rezultat?

Łotr 1
Łotr 1

Co pokazywał nam pierwszy zwiastun filmu Łotr 1?

Problem w tym, że już wtedy obietnica ta zaczęła się rozmywać. W zwiastunie znalazło się wiele scen, które ostatecznie nie trafiły do filmu. To jeden z najbardziej znanych przykładów w historii kina, gdy marketing znacząco rozmija się z finalną wersją produkcji. Wśród usuniętych ujęć znalazły się m.in. sceny biegu bohaterów po plaży pod ostrzałem AT-AT czy ikoniczne ujęcie Jyn Erso w imperialnym stroju. W zwiastunie pojawiły się także dialogi i momenty, które nigdy nie zostały wykorzystane w kinowej wersji.

Powód był prosty – film przeszedł duże dokrętki. Do projektu dołączył Tony Gilroy (późniejszy twórca serialu Andor), który pomógł przebudować znaczną część historii przygotowanej wcześniej przez Garetha Edwardsa. Zmieniono m.in. początek filmu oraz kluczowe elementy finałowej bitwy na Scarif, upraszczając strukturę wydarzeń. Tak duża skala zmian zwykle nie jest dobrym sygnałem. Oznacza to, że studio nie jest w pełni zadowolone z efektu i próbuje ratować projekt na ostatniej prostej. W przypadku Łotra 1 pojawiały się obawy, że film straci swój surowy, wojenny charakter na rzecz bardziej „bezpiecznej” wersji.

GramTV przedstawia:

Ostatecznie jednak efekt okazał się zaskakująco dobry. Film zebrał pozytywne recenzje i zarobił ponad miliard dolarów na całym świecie, stając się jednym z największych sukcesów Disneya w ramach tej marki. Co więcej, Łotr 1 faktycznie spełnił część obietnic ze zwiastuna. Choć konkretne sceny się zmieniły, ton opowieści pozostał poważniejszy, a historia skupiła się na poświęceniu i losach zwykłych ludzi w galaktyce. Dziś film uchodzi za jedną z najlepszych odsłon ery Disneya, a jego dziedzictwo wzmocnił jeszcze serial Andor. To dobry przykład na to, że nawet jeśli pierwsze wrażenie bywa mylące, końcowy efekt może pozytywnie zaskoczyć.

Internet pamięta ten zwiastun:

Komentarze
2
Nalfein
Gramowicz
Dzisiaj 18:20

Drugi trailer tzw. story trailer #2 to jeden z najlepszych zwiastunów jaki kiedykolwiek powstał. Że akurat Disney coś takiego wypuścił.

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 14:21

A no facet pewnie chciał bardziej coś w stylu wojennym a studio chciało typowe Star Wars. 

Realnie film taki sobie ale końcówka nadrabia.