Za 3 tygodnie na nasze dyski twarde trafi 007 First Light. Niemniej nic nie stoi na przeszkodzie, by już teraz zacząć myśleć o… sequelu.
Czy takowy powstanie? To zależeć będzie od kilku istotnych czynników, aczkolwiek nic nie jest jeszcze przesądzone.
007 First Light
Czy 007 First Light dostanie sequel?
Warto wspomnieć, że IO Interactive w trakcie prac nad 007 First Light musiało zmierzyć się z dość nietypową sytuacją. Otóż na początku 2025 roku doszło do zmiany na poziomie praw do marki James Bond. To wtedy Amazon, który 3 lata wcześniej wykupił legendarną wytwórnię Metro-Goldwyn-Mayer, stał się nowym właścicielem brandingu Agenta 007. Czy w tej sytuacji pojawiły się jakieś problemy w kwestii nadchodzącej gry? Okazuje się, że nie – wręcz przeciwnie. Przedstawicielom Amazona miało wręcz spodobać się to, co zobaczyli, dzięki czemu współpraca szybko weszła na właściwe tory.
W rozmowie z The Game Business opowiedział o tym Hakan Abrak, szef IO:
Zawsze potrzeba trochę czasu na aklimatyzację. Pojawiają się nowi ludzie, z którymi trzeba rozmawiać. Ale kiedy doszło do tej zmiany, byli pod ogromnym wrażeniem tego, co już wtedy mieliśmy. Po prostu weszliśmy w fazę współpracy, ustalając wszystkie etapy i planując działania marketingowe.
Jednym ze stałych partnerów z ramienia MGM – a obecnie Amazon MGM – jest nasz producent wykonawczy po ich stronie. Jest z nami od pierwszego dnia i wciąż tu jest; stanowił on kluczowy punkt oparcia.
Jeśli chodzi o stronę Amazona, zaryzykuję stwierdzenie, że widzą, iż jest to świetna gra. Skoro zainwestowali i przejęli to IP, naturalnie chcą mieć pewność, że wszystko, co się ukazuje, stoi na najwyższym poziomie. Gdy tylko wgłębili się w projekt i zagrali, stali się ogromnymi zwolennikami naszych działań. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni.
GramTV przedstawia:
Ostatecznie więc 007 First Light udało się dokończyć, a gra niedługo zostanie przekazana do rąk szerokiej publiczności. Tylko pytanie, co potem? Wiele w tej kwestii zależeć będzie od Amazona, który przecież nie podejmował decyzji w przypadku pierwszej produkcji, tylko trafił poniekąd już “na gotowe”. Tutaj będzie inaczej, bo to imperium Jeffa Bezosa będzie mieć decydujący głos, jeżeli chodzi o być albo nie być kolejnego growego Bonda od twórców Hitmana. Sam szef studia pozostaje w tej materii optymistycznie nastawiony, aczkolwiek zdaje sobie sprawę, iż wiele zależeć będzie od sprzedaży wydanej w tym miesiącu pozycji.
Mamy świetne relacje. Stawiamy na jakość i bierzemy odpowiedzialność za to, co robimy. Myślę, że Amazon ma takie samo podejście. Nie ma wątpliwości, że wszyscy chcemy zobaczyć, jak gra poradzi sobie na rynku. Dotyczy to nie tylko strony Amazon MGM, ale także IO Interactive. Czy nasza postać zostanie dobrze przyjęta? Czy powstanie społeczność, która go polubi i będzie chciała zobaczyć więcej?
Jestem bardzo wdzięczny, biorąc pod uwagę historie, które codziennie słyszymy w tej branży. Jesteśmy pobłogosławieni tym, że znajdujemy się w miejscu, w którym możemy wybierać to, co chcemy robić. Więc jeśli wszystko pójdzie naprawdę dobrze i projekt stanie się czymś ukochanym przez społeczność – dlaczego by nie? – podsumował Abrak.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!