RetroGRAM: Cossacks. Historia serii pełnej prochu, krwi i sztuki wojennej

Cossacks to jedna z najbardziej pamiętnych serii “lokalnych”, która w większości wywołuje bardzo miłe wspomnienia. Nie była idealna, ale z pewnością wyjątkowa.

Seria Cossacks to strategia czasu rzeczywistego, której początki sięgają 2001 roku. To produkcja, która pozwalała dowodzić armiami liczącymi setki, a czasem nawet tysiące żołnierzy, prowadząc wojny inspirowane prawdziwą historią Europy. Skala starć była kluczem do sukcesu tej produkcji. Gdy inne strategie pozwalały kontrolować niewielkie oddziały, Kozacy oferowali ogromne ilości jednostek na ekranie. Rzędy muszkieterów, kawaleria szarżująca przez otwarte pola, huk artylerii i niekończące się szeregi piechoty – nie wiem jak było u was, ale gdy byłem młodym chłopakiem, robiło to na mnie niesamowite wrażenie, a pamiętajmy, że mówimy o czasach, gdy komputery domowe dopiero zaczynały radzić sobie z taką skalą. Wróćmy jednak do początku.

Cossacs 3
Cossacs 3

Wspominamy serię Cossacks!

Historia serii zaczyna się w studiu GSC Game World, czyli ukraińskiej firmie, która w tamtym czasie nie była jeszcze globalnym gigantem. Dziś wielu graczy kojarzy ją głównie z serią S.T.A.L.K.E.R., lecz zanim świat usłyszał o Zonie, studio budowało swoją pozycję właśnie dzięki grom z serii Cossacks.

Cossacks
Cossacks
SergiuHellDragoonHQ

Pierwsza część, Cossacks: European Wars, ukazała się w 2001 roku i od początku wyróżniała się na tle konkurencji. Była strategią czasu rzeczywistego osadzoną w Europie XVII i XVIII wieku. Gracz mógł przejąć kontrolę nad wieloma narodami i uczestniczyć w konfliktach inspirowanych prawdziwą historią. W czasach dominacji fantasy i science fiction taka decyzja była dość odważna. Kozacy nie oferowali smoków, magii ani futurystycznych technologii, a w zamian sięgali po muszkiety i armaty, co też nie było takie oczywiste, gdyż największą popularnością cieszyły się strategie oparte na czasach średniowiecza.

Cossacks
Cossacks
SergiuHellDragoonHQ

Dość ważnym elementem serii zawsze była historia. Cossacks pozwalało uczestniczyć w konfliktach obejmujących kilka stuleci europejskich dziejów. W grze pojawiały się takie państwa jak Francja, Anglia, Polska, Rosja, Prusy, Austria czy Imperium Osmańskie. Oczywiście to nie była wierna symulacja historyczna w akademickim rozumieniu. Twórcy traktowali historię bardziej jako inspirację niż odtworzenie krok po kroku zbioru faktów. Kampanie opowiadały o wojnach, oblężeniach i politycznych napięciach, ale najważniejsza pozostawała rozgrywka. Mimo wszystko, seria miała ogromną wartość edukacyjną. Wielu graczy po raz pierwszy zetknęło się z nazwami dawnych formacji wojskowych właśnie dzięki Cossacks. Husaria, dragoni, grenadierzy czy piechota liniowa przestawały być abstrakcyjnymi pojęciami z podręczników.

Cossacks
Cossacks
SergiuHellDragoonHQ

Osobiście uważam, że to głównie skala była czymś, co definiowało serię. Gdy większość strategii ograniczała liczbę jednostek, Cossacks pozwalało tworzyć armie liczące tysiące żołnierzy. Ekran dosłownie wypełniał się oddziałami i bywało, że bardzo stare komputery miały problem z ogarnięciem takich ilości wojaków. Pomijając jednak kwestie wydajności, widok setek muszkieterów ustawionych w szeregu robił ogromne wrażenie. Szczególnie gdy rozpoczynała się wymiana ognia, a pole bitwy zasnuwał dym po wystrzałach. Twórcy zdecydowanie postawili na ilość i właśnie ona budowała wyjątkową atmosferę.

Cossacks
Cossacks
SergiuHellDragoonHQ

Nie możemy też zapomnieć o edytorze map, który oprócz “normalnych” scenariuszy, pozwalał na tworzenie najbardziej absurdalnych, epickich bitew na gigantyczną skalę. Nawet nie zliczę ile razy odtwarzałem sceny z Władcy Pierścieni, gdy ustawiałem daleko spore ilości kawalerii, która dojeżdżała na czas, aby uratować resztkę walczących o życie wojaków. Warto jednak zaznaczyć, że twórcy sprytnie poradzili sobie z ogromnymi ilościami wojska na ekranie. Otóż, w ostatniej fazie tuż przed przeciwnikiem (np. mała grupka piechoty), cała chmara naszych gigantycznych zastępów schodziła się w jednym punkcie, dosłownie nakładając modele żołnierzy na siebie. Dziś pewnie by to nie przeszło, zwłaszcza, że nie wyglądało to zbyt realistycznie, ale w tamtych latach powiedziałbym, że był to całkiem zabawny, charakterystyczny motyw gry.

Cossacks
Cossacks
SergiuHellDragoonHQ

Seria Cossacks wyróżniała się także rozbudowaną ekonomią. Wojna nie była możliwa bez zasobów, dlatego gracz musiał wydobywać drewno, kamień, żelazo, węgiel, złoto i żywność, aby wszystko pracowało jak należy. Co więcej, ekonomia często potrafiła decydować o zwycięstwie. Można było mieć głowę do strategii i spryt na polu walki, ale bez odpowiedniego zaplecza szybko kończyły się możliwości produkcji nowych jednostek, a brak mocnej armii był bardzo problematyczny. W tamtych latach była to mechanika bardzo angażująca. Kozacy wymagali od gracza jednoczesnego myślenia o gospodarce, armii i obronie terytorium.

Cossacks
Cossacks
SergiuHellDragoonHQ

Popularność pierwszej odsłony sprawiła, że szybko pojawiły się dodatki. Cossacks: Back to War i Art of War rozszerzały zawartość o nowe nacje, jednostki i mapy, tak więc gra z czasem stawała się coraz większa. Więcej armii, więcej możliwości, jeszcze większe bitwy i… jeszcze więcej graczy. To był czas, gdy społeczność rosła bardzo szybko, a rozgrywka sieciowa zaczynała odgrywać coraz większą rolę.

Cossacks II
Cossacks II
SergiuHellDragoonHQ

GramTV przedstawia:

W 2005 roku pojawiło się Cossacks II: Napoleonic Wars. Była to produkcja znacznie bardziej ambitna pod względem technicznym i mechanicznym. Twórcy skupili się na epoce napoleońskiej i postawili na większy realizm. Jednostki miały morale, formacje stały się jeszcze ważniejsze, a pole bitwy przypominało historyczne starcia bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Cossacks II
Cossacks II
SergiuHellDragoonHQ

Gra wyglądała nowocześniej, ale jednocześnie była trudniejsza i bardziej wymagająca. Nie wszystkim fanom spodobała się ta zmiana. Część graczy tęskniła za prostszą i bardziej bezpośrednią rozgrywką z pierwszej części. Osobiście należę do grupy, której podobały się zmiany i jeśli mam już wybór to zdecydowanie wolę odpalić drugą część serii. Mimo wszystko, Cossacks II pozostawało imponującą strategią, która próbowała połączyć widowiskowość z historycznym realizmem. Najbardziej pamiętnym elementem drugiej części były starcia przypominające malarskie wizje dawnych wojen. Piechota ustawiała się w liniach, artyleria prowadziła ostrzał z dystansu, a kawaleria próbowała przełamać flankę przeciwnika. Było w tym coś niezwykle klimatycznego i poetyckiego, a oprawa graficzna znacząco to podkreślała. Cossacks II nie przypominało już szybkiej gry zręcznościowej, a w zamian wymagało cierpliwości i planowania.

Cossacks II
Cossacks II
SergiuHellDragoonHQ

Pierwsze odsłony Cossacks spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem. Recenzenci i gracze chwalili skalę bitew, rozbudowaną ekonomię oraz historyczny klimat. Największym uznaniem cieszyła się możliwość tworzenia ogromnych armii, co w tamtym czasie robiło ogromne wrażenie. Oczywiście pojawiały się także krytyczne głosy. Niektórzy narzekali na sztuczną inteligencję, problemy z balansem oraz wysoki próg wejścia dla nowych graczy. Cossacks II było oceniane bardziej różnorodnie. Jedni doceniali większy realizm, inni uważali, że seria straciła część swojej dawnej dynamiki. Szczególnie interesujące było to, jak ogromną popularność seria zdobyła w Europie Wschodniej. W Polsce, Ukrainie czy Rosji Cossacks stało się niemal kultowe. W zasadzie nie ma co się temu dziwić, wszak wynika to z historycznego charakteru gry i okolicznej kultury. Niestety w tamtym czasie seria zapadła w letarg i długo kazała na siebie czekać.

Cossacks II
Cossacks II
SergiuHellDragoonHQ

Kozacy powrócili dopiero w 2016 roku za sprawą Cossacks 3. Pomimo trójki przy nazwie, był to swego rodzaju remake pierwszej części. Wraz z premierą gry, ponownie otrzymaliśmy wielkie armie, klasyczną ekonomię i historyczne frakcje. Produkcja wyglądała nowocześniej, ale mimo wszystko starała się zachować ducha oryginału. Dla starszych fanów była nostalgiczną podróżą do czasów młodości, a dla nowych stanowiła okazję poznania jednej z najbardziej charakterystycznych strategii początku wieku.

Cossacks 3
Cossacks 3
SergiuHellDragoonHQ

Największym atutem Cossacks zawsze była skala starć i nie inaczej było w tym przypadku. Niemal żadna inna seria nie potrafiła w tamtym czasie tak efektownie pokazywać ogromnych bitew, oczywiście poza serią Total War. Na uznanie zasługiwał również klimat historyczny. Gra pozwalała zanurzyć się w epoce muszkietów, artylerii i wielkich europejskich konfliktów, czyli w czasie, który nadal nie był dość mocno wyeksploatowany. Ważną zaletą była także rozbudowana ekonomia oraz różnorodność nacji.

Cossacks 3
Cossacks 3
SergiuHellDragoonHQ

Nie da się jednak ukryć, że gra miała swoje problemy i być może one zaważyły na przyszłości marki. Gra przez swoje mikrozarządzanie bywała niesamowicie przytłaczająca, a do tego sztucznie zawyżała poziom trudności. Bardzo wiele głosów niezadowolenia dotyczyło fatalnej sztucznej inteligencji przeciwników, a część bitew potrafiła zamieniać się w chaotyczny natłok jednostek, odsuwając na dalszy plan jakąkolwiek taktykę. Co więcej, produkcja posiadała sporo błędów, co wcale nie pomagało w polubieniu tej konkretnej części. Nic dziwnego, że była to najgorzej oceniana odsłona całej serii i zarazem ostatnia w jaką przyszło nam zagrać.

Cossacks 3
Cossacks 3
SergiuHellDragoonHQ

Dziś seria Cossacks przypomina o epoce, gdy strategie czasu rzeczywistego były jednym z najważniejszych gatunków na komputerach osobistych. To był czas, gdy gracze godzinami budowali gospodarkę, szkolili armie i prowadzili wielkie wojny, często jeszcze na monitorach kineskopowych. Cossacks nie było może tak medialne jak Warcraft III: Reign of Chaos czy Age of Empires II, ale miało własny charakter. Najbardziej niezwykłe w Cossacks było to, że seria nie próbowała iść na łatwiznę i uciekać w fantastykę. W czasach dominacji smoków, magii i kosmicznych imperiów, ukraińskie studio postawiło na lokalną historię i właśnie dlatego wielu graczy wspomina ją dziś z takim sentymentem. Myślę, że możemy nazwać ten tytuł symbolem pewnej epoki gier komputerowych, w której strategia była królową pecetów, a my mieliśmy coś naszego, niepodrabialnego i wyjątkowego. Tak, Europa też ma piękną historię, która dobrze przedstawiona może zrobić naprawdę świetne wrażenie.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 19:54

O ile pamiętam to Cossacks i seria Total War zaczęły w tym samym roku. 2000. 

Śmiejcie się ale w Cossacks zakochałem się przez formacje i efekty dymu. Kochałem ten dym. Zarówno w wypadku bitew naziemnych kiedy leciał z muszkietów jak i bitem morskich. Potrafiłem specjalnie nie wykańczać przeciwnika tylko bo to by patrzeć jak moje formacje strzelają. 

Chciałbym żeby więcej RTS-ów to robiło. Żeby unosił się dym, kurz, żeby był po prostu wszędzie bałagan. Chcę widzieć mury zamku uszkodzone, chcę widzieć pożar po trafieniu w jakiś dom. Dajcie mi mgłę. Efekty cząsteczkowe. Klimat.