Na liście największych klasyków horrorów znajdziemy kilka pozycji, a wśród nich nawiedzone domy. To zawsze jest dobry pomysł na straszenie. Najczęściej po ten motyw sięgają pisarze i filmowcy. Twórcy gier z kolei niechętnie korzystają z niego. Lista najlepszych produkcji o nawiedzonych domach pełna jest więc nietypowych tytułów, często niezależnych. Nie zabraknie jednak produkcji wysokobudżetowych.
Patrząc na poniższą topkę można odnieść wrażenie, że w temacie nawiedzonych domów developerzy nadal mają dużo do powiedzenia. Może to być interesująca nisza, którą warto wykorzystać.
10 najlepszych gier o nawiedzonych domach
10. Haunted House Renovator
Zaczynamy bardzo nietypowo – wręcz tak nietypowo, jak tylko się da w tym temacie. Haunted House nie jest w końcu horrorem, a klasycznym symulatorem. W czasie gry odwiedzamy kilka nawiedzonych domów, które musimy wyremontować. Do mrocznej atmosfery dochodzą duchy, które pojawiają się od czasu do czasu. Nie straszą, ale budują klimat i czasami porozrzucają jakieś papiery. Pomysł jest całkiem niezły, chociaż wykonanie mogłoby stać na wyższym poziomie. Ponieważ gier o nawiedzonych domach wcale nie ma tak wiele, jakości wystarczyło na topową dziesiątkę.
9. Clock Tower: Rewind
Całkowicie zmieniamy klimat i sięgamy po klasyczną, 16-bitową grę Clock Tower, która po wielu latach doczekała się odświeżonej wersji oraz, po raz pierwszy w historii, tłumaczenia na język angielski. W czasie rozgrywki zwiedzimy pewną posiadłość, którą musimy dokładnie przeszukać, aby nie tylko znaleźć drogę ucieczki, ale też uchronić się przed tajemniczym człowiekiem z wielkimi nożycami. Dla miłośników horrorów Rewind to niezwykła atrakcja, bo oprócz odświeżonej grafiki otrzymamy też wiele innych ulepszeń, dzięki którym klasyk z 1995 roku jest znacznie atrakcyjniejszy. Szkoda tylko relatywnie wysokiej ceny.
8. Alone in the Dark
Remake kultowego Alone in the Dark miał wszystko, aby znaleźć się w tym zestawieniu znacznie wyżej. W końcu oryginał to klasyk – wprawdzie z początku lat 90., ale jednak. Cała gra rozgrywa się w jednej posiadłości, którą stopniowo eksplorujemy. Dużo w tym klimatu znanego z Resident Evil. Niestety poziom wykonania nie był tak wysoki jak w produkcjach Capcomu. Alone in the Dark to sympatyczna gra (jeśli można tak powiedzieć o horrorze), ale brakuje jej większych emocji. Stąd dopiero 8. miejsce.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!