My Hero Academia: All’s Justice sprawiło, że chcę teraz poznać anime.
Jako fan serii Dragon Ball, a w szczególności szybkich i intensywnych bijatyk osadzonych w tym uniwersum, mocno upatruję My Hero Academia: All’s Justice jako głównego konkurenta dla tych gier. Studio Byking wytoczyło naprawdę potężne działa i myślę, że stworzyli jedną z najlepszych bijatyk anime na rynku. Oczywiście nie bez potknięć, ale o tym opowiem w dalszej części tekstu.
My Hero Academia: All’s Justice
Recenzujemy My Hero Academia: All’s Justice
Ponownie zacznę od strony technicznej gry, ponieważ to istotne pod kątem tego czego już doświadczyłem wcześniej. My Hero Academia: All’s Justice testowałem w wersji na konsolę PlayStation 5 i to o tyle ważne, że na Gamescomie także miałem taką wersję, ale działała ona rozczarowująco. Gra miała spore spadki klatek na sekundę podczas bardzo efektownych momentów walk, a nie oszukujmy się – takie są tu niemal cały czas. Na PC problem nie występował i miałem nadzieję, że do czasu premiery gry uda się twórcom poprawić działanie gry. Na szczęście studio Byking nie spało przez ten czas i od raz mogę potwierdzić, że obecna wersja gry na podstawowym PS5 działa bardzo dobrze, a w trakcie nawet najbardziej szalonych walk, podczas których ekran zalewany jest różnymi, kolorowymi efektami, gra trzyma stabilnie 60 klatek na sekundę. Jedyne minimalne spadki zdarzają się o dziwo na otwartej przestrzeni w mieście, ale na szczęście to nie są żadne kluczowe momenty w trakcie rozgrywki – najważniejsze, że w trakcie walk gra działa wyśmienicie. Cieszę się, że udało się twórcom uporać z tym mankamentem, bowiem byłoby to wysoce problematyczne przy tak dynamicznej rozgrywce.
My Hero Academia: All’s Justice
Co ważne, gra nie ucierpiała na tym graficznie. Nadal prezentuje się bardzo dobrze, efekty cząsteczkowe robią wrażenie, otoczenie również, no i niesamowite animacje bohaterów potrafią czasem zwalić z nóg. My Hero Academia: All’s Justice to naprawdę bardzo efektowna gra i stara się to podkreślić niemal na każdym kroku. Tu zaznaczę, że jeśli macie awersję do ogromnej ilości rzeczy dziejących się na ekranie, to ta gra może was na tym polu zmęczyć. Jeśli jednak kochacie takie wizualne szaleństwo to oczy wam podziękują za epicką ucztę. Udźwiękowienie także jest niczego sobie. Zarówno bohaterowie jak i ich ataki brzmią tak jak można byłoby tego oczekiwać od anime, a intensywna, bardzo żywiołowa wręcz muzyka, bardzo dobrze podkreśla tempo akcji, którą widzimy na ekranie. Dobrze się to ze sobą zgrywa, aczkolwiek mam tutaj pierwszy zarzut wobec gry i być może jest to raczej błąd, który da się wyeliminować. W pewnym momencie chciałem dać uszom nieco ochłonąć i pomimo zjechania paskiem głośności muzyki na “zero”, ta wciąż była słyszalna. Bardzo cicho, ale jednak. To niby nic takiego, ale znam przynajmniej dwie osoby, które lubią grac w bijatyki bez dodatku muzyki, więc uznałem, że warto o tym wspomnieć.
My Hero Academia: All’s Justice
Akademia Herosów da się lubić
No dobrze, o technikaliach nie ma co więcej mówić, bowiem tutaj wszystko stoi na bardzo wysokim poziomie, więc myślę, że w ogóle warto nieco wspomnieć o tym czym w ogóle My Hero Academia: All’s Justice jest. Jak już wiecie, jest to bijatyka oparta na popularnym anime i mandze My Hero Academia i świat tego uniwersum polega na tym, że większość ludzi posiada tutaj super moce zwane darami. To dość istotne w dalszej części tekstu. Generalnie fabuła kręci się wokół Izuku Midoriyi, który początkowo nie posiadał mocy, ale z czasem się to zmieniło. Fabuła w grze kręci się wokół tego konceptu i absolutnie nie chcę się wdawać w szczegóły, żeby niczego nie spoilerować, więc powiem tylko tyle, że fani anime powinni być zadowoleni. Osobiście, choć wiem, że takie uniwersum istnieje to jednak nigdy żadnego anime nie oglądałem, jednak po przejściu naprawdę interesującej i intrygującej fabuły, poczułem że będą musiał to nadrobić. Bawiłem się świetnie, a różnorodne cutscenki prezentowane czy to za pomocą statycznych obrazków czy też w wyreżyserowanych filmików robiły wrażenie. Generalnie dzieje się – jest dużo akcji, mało przegadanych momentów, a sama historia wciąga. Nie wynudzicie się. Tyle, żadnych spoilerów!
My Hero Academia: All’s Justice
My Hero Xenoverse?
Generalnie My Hero Academia przypomina w swojej konstrukcji trochę Dragon Ball Xenoverse. Oczywiście mamy tutaj szybkie opcje do wyboru typu “pojedynek”, “fabuła”, “customizacja postaci” i tym podobne, ale wybieramy je po wejściu do smartfona naszego bohatera. Zmierzam do tego, że nie jest to po prostu lista możliwości na głównym ekranie jak choćby w najnowszym Dragon Ball Sparking! Zero. W zamian trafiamy do miasta, które jest naszym hubem, podobnie jak właśnie w Xenoverse. Tutaj bez korzystania ze smartfona także jesteśmy w stanie dobiec własnoręcznie do każdej z opcji z wirtualnej aplikacji. Teraz możecie zadać pytanie “po co mamy biegać do różnych punktów na mapie, żeby odpalić szybką walkę lub inną opcję, skoro możemy to zrobić przez aplikację bohatera znacznie szybciej?”. Otóż ten hub to nie tylko miejsce z konkretnymi trybami gry rozrzuconymi po mieście, ale także miejsce gdzie możecie odreagować klasyczne starcia, dzięki misjom pobocznym.
My Hero Academia: All’s Justice
Przykładowo, zagadujecie do jakiejś postaci, ta wam zleca porozmawianie z trzema osobami i tak biegacie po mieście zdobywając kolejne informacje, próbując odkryć zagadkę. Całość może skończyć się walką na ulicach hubu najpierw z garstką przeciętnych parobków, by na koniec zmierzyć się z całkiem silnym bossem. Za pierwszym razem trafiło mi się spore bydle, tak z cztery razy wyższe i szersze od mojego bohatera. Ten jegomość miał już pokaźny pasek życia, więc trzeba było się trochę z nim pomęczyć. Oczywiście misje są różne, ale generalnie sprowadzają się do starć na ulicach miasteczka co ma swój urok i jest miłą odmianą od klasycznych pojedynków 3 na 3 na arenach.
My Hero Academia: All’s Justice
Jest kim walczyć, ale nie ma gdzie walczyć
Skoro jesteśmy już przy tych arenach to tutaj mam nieco mieszane odczucia. Przede wszystkim jest ich bardzo mało, ledwie dziewięć. To sprawiło, że bardzo szybko poczułem zmęczenie otoczeniem. Drugi zarzut jest taki, że kilka z nich jest koszmarnie nudnych w swoim wykonaniu i ani trochę – w mojej ocenie – nie przykuwają wzroku, ani niczym szczególnym się nie wyróżniają. Niby to nic takiego, ale jednak widok jakiegoś klimatycznego otoczenia może uprzyjemnić walkę i myślę, że fani Tekkena się tutaj ze mną zgodzą. Na obronę tych aren dodam, że niektóre z nich ulegają destrukcji. Nie wszystkie, bowiem mamy np. plażę i totalnie pustą halę, więc trudno żeby się tam coś rozwaliło, ale już na mapie w biurowcu możemy zniszczyć filary lub podłogę i zwyczajnie spaść. Mimo wszystko uważam, że jak przyłożono się do stworzenia bogatego rostera postaci, tak temat aren do walki mocno zaniedbano.
My Hero Academia: All’s Justice
Różnorodność jakiej potrzebujemy
68 postaci – sporo. Tak, Dragon Ball często ma więcej, ale akurat tam, wieloma postaciami walczy się w podobny sposób, natomiast te w My Hero Academia są bardzo zróżnicowane i myślę, że tutaj tkwi jedna z głównych sił tej gry. Wspomniałem na początku, że zróżnicowanie w mocach bohaterów jest istotne i naprawdę to co udało się uzyskać twórcom gry wprawiło mnie w osłupienie. Tutaj każda postać jest naprawdę inna i wyjątkowa na swój sposób. Jest kobieta z karabinem zamiast dłoni i świetnie sprawdza się w walce na dystans. Jest facet, który potrafi władać jednocześnie ogniem i lodem, siejąc spustoszenie na mapie zarówno w zwarciu jak i na dalszym dystansie, czy nawet niewidzialna postać w samych butach i rękawiczkach, które ściąga w krytycznej sytuacji, aby stać się całkowicie niewidzialną… dla wszystkich. Dziej się tak gdy na polu walki zostaje ostatni bohater z trzyosobowej drużyny. Wówczas dostaje super moc, która ma mu pomóc nawiązać jeszcze walkę, dlatego jeśli ktoś wygrywa trzy do jednego, to wcale nie może być pewien swojego sukcesu.
My Hero Academia: All’s Justice
GramTV przedstawia:
Wracając - poziom zróżnicowania możliwości postaci i tego czy lepiej nadają się do walki na bliskim lub dalekim dystansie jest naprawdę ogromny. Niestety tak jak pisałem w poprzednim tekście z ogrywania wersji PC, rodzi to pewne problemy. Twórcom nie udało się zachować odpowiedniego balansu między postaciami, dlatego normalnym jest, że bohater Y może być lepszy przeciwko postaci X, ale za to przegra z ludzikiem Z. Oznacza to, że jesteśmy w stanie doprowadzić do sytuacji gdy np. w naszej drużynie (lub na odwrót), pojawią się sami słabsi bohaterowie względem tego co ma komputer, a wtedy wygranie takiej walki nawet na średnim poziomie trudności staje się niesamowitym wyzwaniem, tyle że bardziej frustrującym niż satysfakcjonującym. W tej sytuacji dobrze jest poznać wszystkich bohaterów, aby odkryć ich mocne i słabe strony. To akurat plus, bowiem jesteśmy zachęcani do eksplorowania możliwości jakie oferuje gra.
My Hero Academia: All’s Justice
Tutaj warto sobie samemu odpowiedzieć, czy takie rozwiązanie jest dla was dobre. Z jednej strony można porządnie wtopić lub zdominować przeciwnika samym wyborem postaci, ale to daje fajny element losowości i niewiadomej, zwłaszcza jeśli rywalowi wylosujemy bohaterów, a do tego gra zmusza nas do lepszego dysponowania możliwościami wybranych jednostek. Z drugiej strony, nie ma równej szansy dla wszystkich, więc ktoś może się czuć poszkodowany podczas starcia i już na dzień dobry być na przegranej pozycji. Mnie się to o dziwo spodobało, bo jest to dla mnie miła odskocznia od walczenia kolejnym Vegetą z podobnie walczącym Goku w jednej z dziesięciu podobnych form jakie są dostępne w Dragon Ballu. Najlepsze tylko w tym wszystkim jest to, że nie do końca wiem czy to jest zamysł twórców, czy po prostu faktycznie dali ciała z balansem bohaterów. Myślę, jednak że może to być ta pierwsza opcja i obym się nie mylił.
PS. Design tych postaci to istne szaleństwo!
My Hero Academia: All’s Justice
Efektowne kopanie tyłków zawsze daje radę
Poza tym walki są bardzo dynamiczne, niezwykle intensywne i dają sporo możliwości. Możemy tworzyć combosy z udziałem towarzyszy z drużyny, mamy mocne ataki, szybkie, wolniejsze, a także coś na kształt “ulti” czyli potężnego ciosu, mogącego dać nam sporą przewagę – o ile trafimy. Rywalizacja na arenach jest bardzo przyjemna i satysfakcjonująca, choć czasami trzeba się nabiegać za przeciwnikami, którzy rzadko bo rzadko, ale jednak zaczynają dziwnie kręcić się po mapie oraz nie zawsze udawało mi się przerwać zmasowany atak przeciwnika, co może narobić nam sporo problemów, zwłaszcza podczas walk z bossami. Ci się mega wymagający i jeśli nie skupiłem się wystarczająco mocno, to taki jegomość był w stanie rozjechać mnie jak walec w trakcie kilku potężnych ruchów. Mimo wszystko, nadal walkę oceniam na plus, ponieważ posiada jakiś aspekt taktyczny dzięki zróżnicowanym możliwościom bohaterów i szerokości aren, a także są odpowiednio wymagające (o ile nie trafimy na totalnie słaby skład względem przeciwnika, wtedy bywa frustrująco).
My Hero Academia: All’s Justice
Tak, My Hero Academia swoje główne zadanie wykonuje bardzo dobrze i niezwykle mnie to cieszy. Przyznaję, że jest to pierwsza bijatyka anime, która dała mi satysfakcję jakiej doświadczam grając w gry z serii Dragon Ball, a to duże wyróżnienie, bowiem od wielu innych się odbijałem, w tym od uwielbianego przez wielu Naruto. Co więcej, przypominam, że w zasadzie nie znam uniwersum My Hero Academia, poza tym że wiem o jego istnieniu, więc jeśli gra przyciągnęła mnie, będącego poza bańką fanów, to myślę, że jest to dowód na to iż otrzymaliśmy naprawdę dobrą bijatykę.
My Hero Academia: All’s Justice
Piękno na Twoich warunkach
Na koniec dodam, że jak wersji testowej na PC chwaliłem poziom możliwości personalizacji bohaterów, ramek, animacji i tym podobnych, tak w pełnej wersji otrzymujemy tego jeszcze więcej, więc fani przebieranek utopią się w morzu elementów kosmetycznych. Tutaj od razu uspokajam – wszystko zdobywa się je za kredyty otrzymywane za wykonanie misji i wygrane walki, także całość odblokowujemy po prostu grając. Niestety trzeba będzie poświęcić na to trochę czasu, bowiem kasa nie wpada jakoś bardzo obficie do naszego portfela, ale i tak plus za brak mikrotransakcji za prawdziwą kasę – przynajmniej w wersji przedpremierowej i trzymam kciuki, aby się to nie zmieniło.
My Hero Academia: All’s Justice
Podsumowanie
My Hero Academia: All’s Justice jawi się jako ambitna bijatyka anime, która potrafi dostarczyć szybkiej, efektownej rozrywki i jednocześnie oferuje coś więcej za sprawą różnorodności wśród możliwości bohaterów. System walki z możliwością manualnej kontroli umiejętności (jest też automatyczny pomocnik wykonywania combosów na modłę tego z Tekkena) daje satysfakcję i z pewnością będzie lubiany przez bardziej zaawansowanych graczy. Naprawdę wprawiony fighter będzie w stanie wykonać tutaj takie manewry, że przeciwnik nie zdąży się zająknąć. Jeśli twórcy poprawią nieco zachowanie przeciwników AI, którzy dobrze walczą, ale czasem zbyt chaotycznie oraz dodadzą więcej ciekawych map do walki, to wtedy uznam tę grę za kompletną. Na ten moment My Hero Academia i tak jest dla mnie najlepszym konkurentem dla ukochanej przeze mnie serii Dragon Ball i jeśli tylko lubicie bijatyki oparte na anime to nie naprawdę warto. Postarali się.
7,5
Dynamiczna, efektowna i wymagająca. To jedna z najlepszych bijatyk anime na rynku.
Plusy
Dynamiczne i efektowne walki
Spory roster postaci
Niesamowicie zróżnicowani bohaterowie, co pozytywnie wpływa na walki
Bardzo wymagające walki z bossami, trzeba się postarać
Dużo opcji personalizacji postaci i wizualnych elementów gry
Ułatwienia dla mniej zaawansowanych graczy
Gra wygląda dobrze i działa w stabilnych 60 klatkach na sekundę
Fabuła jest ciekawa i zachęca do zgłębiania uniwersum My Hero Academia
Niesamowity design postaci
Minusy
Bardzo mało aren do walki, a te które są wyglądają nieciekawie
AI czasem walczy zbyt chaotycznie i ucieka po arenie
Nie da się całkowicie wyciszyć muzyki
Balans postaci nie jest najlepszy, więc bywa, że gracze nie mają równych szans, choć na swój sposób, dla niektórych może to być plus
Nie da się całkowicie wyciszyć muzyki
Trzeba dużo grindować, żeby zarobić na sporą ilość kosmetyków
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!