Jagged Alliance 3 - Mamy szansę na godnego następcę - gamescom 2022

Michał Myszasty Nowicki
2022/08/31 00:50

Co prawda nie pograłem, ale widziałem wystarczająco wiele…

…by być niemal pewnym, że tym razem może wypalić. Próby wskrzeszenia tej marki podejmowano przecież niejeden raz, ale projekty albo trafiały do piachu, albo zmieniały nazwy (np. Hired Guns) i ukazywały się jako totalnie zabugowane potworki. A teraz zobaczymy wreszcie pełnoprawną trzecią część kultowej serii, na dodatek jest szansa, że satysfakcjonującą fanów. Twórcy z Haemimont Games zarzekali się podczas prezentacji, że gra będzie najbardziej, jak się tylko da wierna oryginałowi i od samego początku współpracują ze społecznością.

I to widać. JA3 wygląda nowocześnie, ale jednocześnie nie straciło hardkorowości.

Kampania rozgrywać będzie się w południowej Afryce, a ważnym jej elementem będą kopalnie diamentów. Ktoś grał w Hired Guns? Są skojarzenia, prawda? Co ciekawe, grę osadzono nie współcześnie, czy choćby niedalekiej przyszłości, ale w okolicach roku 2000. Zadbano tutaj oczywiście nie tylko o zgodność historyczną broni i wyposażenia, ale też choćby modę, co przekłada się na stroje najemników, czy wygląd stron www, w tym najważniejszego dla nas portalu A.I.M.

To tutaj będziemy wynajmować naszych ludzi, zarządzać posiadanymi zasobami i aktywami, czy planować dalszą kampanię. Wszystko wyglądało na prezentacji bardzo tradycyjnie, ale i wygodnie. Mapa podzielona została na prowincje, nad którymi będziemy przejmować, utrzymywać lub tracić kontrolę. Kampania ma skupiać się wokół porwania lokalnego prezydenta, ale zawierać sporo fabuły i zwrotów akcji, jednocześnie oferując nam swobodę w podejmowaniu wszystkich ważnych decyzji.

Okolice roku 2000 wybrano także z innego powodu - na stronie AIM znajdziemy wielu, wielu starych znajomych z poprzednich części. Tak na szybko udało mi się zobaczyć Fidela, Ice’a, Blooda, Meltdown, Buns, czy Wolfa. Oczywiście nasze szeregi uzupełnić mogą też zupełnie nowi zawodowcy. Ekipa podkreślała, że każdy z nich ma swoją osobowość i będzie wyraźnie reagować zarówno na nasze działania i decyzje, jak i innych najemników. Budowanie relacji między postaciami ma nie być może kluczową, ale bardzo ważną częścią gry.

Co ważne, na mapach podczas misji spotkamy różnorodnych bohaterów niezależnych, z którymi można będzie wejść w interakcje znacznie bogatsze, niż tylko walka. Podczas spotkań będziemy mogli nie raz podjąć próbę rozmów, czy negocjacji, spróbować kogoś przekupić, czy zastraszyć. Wszystko zależy od naszej decyzji, ale też często od umiejętności posiadanych przez najemników. Poza tym każda decyzja ma szansę zaowocować jakoś w przyszłości, przełożyć się bezpośrednio na rozgrywkę.

Walka to oczywiście turowa klasyka z punktami akcji na ruch i inne działania. Oprócz strzelania będziemy bowiem mogli używać różnorodnych przedmiotów, czy zmieniać pozycję. System pozwoli nam na celowanie w wybrane i widoczne części ciała, ale co ciekawe, nie będzie oparty na klasycznej procentowej szansie trafienia. Równie istotne będzie szybkie ogarnięcie przez nas systemu fizyki w grze - część przeszkód będzie można przebić nawet z lżejszej broni, a w zasadzie wszystko na mapie da się zrównać z ziemią.

GramTV przedstawia:

W Jagged Alliance 3 nie zabraknie oczywiście mnóstwa broni i innych elementów wyposażenia. Wszystko wszakże spięte, niczym klamrą, słowem “realizm”. Zacznijmy od tego, że nie znajdziemy w grze sprzętu, który został wyprodukowany po 2000 roku. Poza tym zarówno broni palnej, jak i do walki wręcz, czy min, granatów i innych narzędzi zniszczenia ma być całe mnóstwo z pełnym przekrojem przez zbrojeniówki całego świata. Oczywiście otrzymamy też bogaty system ulepszeń tychże zabawek, również realistyczny i oparty na rzeczywiście istniejących akcesoriach.

W równie realistyczny sposób będziemy wyruszać na misje. Zabierzemy jedynie ograniczoną liczbę pestek, więc sianie długimi seriami na lewo i prawo nie będzie najlepszą taktyką. Co jednak, jeśli nawet mimo oszczędzania, skończą nam się pestki? Jeśli przeciwnicy będą mieli broń korzystającą z takiej samej, to mamy szczęście. Jeśli jednak nie? No cóż, wtedy musimy wykorzystać to, co mamy pod ręką.

Swoboda, improwizacja, realizm i dynamika. Wszystko wskazuje na to, że JA3 może się udać. Cieszy mnie, że coraz częściej za wskrzeszanie kultowych marek zabierają się nie księgowi, ale pasjonaci. To nie jedyny tego typu projekt w ostatnich latach, pozostaje mieć nadzieję, że będzie jednym z najlepszych. Bo strasznie lubię tę serię.

Komentarze
2
MisticGohan_MODED
Gramowicz
31/08/2022 13:47

Godny następca ? Wątpię.

Lucek
Gramowicz
31/08/2022 13:41

Z tej serii jak dotąd udała się tylko jedna gra: JA2. To będzie cud jeśli nie spier... nie zepsują JA3.