Nikt w branży gier nie ma obecnie tak potężnego zaplecza uznanych studiów, utalentowanych twórców i potężnych IP jak Microsoft. Nadal jednak powstają nowe marki. Świetnie, bo to zawsze świeże pomysły. Jest jednak kilka gier, które powinny wrócić po latach i dostać kolejną szansę.
Zapraszam na drobne bujanie w obłokach i myślenie życzeniowe – inaczej mówiąc, przyjrzymy się markom, które powinny wrócić jako remake, reboot czy sequel. Wszystkie łączy to, że są w rękach Microsoftu – bezpośrednio lub pośrednio, kontrolowane przez Activision lub Bethesdę.
A Wy macie jakieś typy?
10 serii, które Microsoft powinien reaktywować
10. Gun
Pamiętacie tę starą serię od studia Neversoft? W swoich czasach była to jedna z najciekawszych produkcji w realiach Dzikiego Zachodu. Potem oczywiście powstało Call of Juarez, a później Red Dead Redemption. Dzisiaj jednak jesteśmy w zupełnie innych realiach, w których przede wszystkim brakuje Techlandu, a Rockstar Games nie grzeszy dużą liczbą premier. Myślę więc, że dla Gun istnieje świetny czas pełen możliwości – gracze bardzo chętnie wrócą na Dziki Zachód, a konkurencja nie jest zbyt liczna. Mam więc nadzieję, że ta seria odbuduje się, chociaż z oczywistych względów raczej nie powinna ścigać się z Red Dead Redemption 2.
9. Police Quest
Cofamy się bardzo, bardzo mocno, aby dotrzeć do jednej z najstarszych marek w portfolio Activision. Police Quest to dzisiaj relikt przeszłości i gra, która być może nie nadaje się nawet na remake. Widziałbym dla niej inną przyszłość. Ile znacie produkcji, które koncentrują się na życiu policjantów? Jest ich tyle co kot napłakał. Warto więc wrócić do tematu i zaproponować coś interesującego i mocniej nastawionego na akcję lub przygodę. Coś w rodzaju The Precinct, ale z większym budżetem i rozmachem.
8. Rage
Kultowe studio id Software ma kilka opcji na najbliższe lata. Po Doom: The Dark Ages wydaje się, że temat tej serii został wyczerpany. Czas na kolejny krok. Bardzo prawdopodobną opcją jest reaktywacja serii Quake. A co z Rage? Osobiście bardzo cenię sobie tę serię, w szczególności jedynkę (dwójka była mocno przeciętna) i z wielką przyjemnością wróciłbym do tego postapokaliptycznego świata. Takich klimatów nigdy nie jest za dużo.