Ghost of Tsushima: Director's Cut - recenzja na PC. Kolejny udany port hitu z PlayStation

Adam "Harpen" Berlik
2024/05/22 17:35
2
2

Sucker Punch rzekomo pracuje już nad Ghost of Tsushima 2, ale zanim doczekamy się oficjalnej zapowiedzi możemy zagrać w pierwszą część jeszcze raz, tym razem na blaszakach. Czy warto? Jeszcze jak!

TO NIE JEST RECENZJA GRY

Recenzja gry Ghost of Tsushima pojawiła się na gram.pl w momencie premiery na PlayStation 4. W tym artykule skupiam się natomiast na Ghost of Tsushima: Director’s Cut na PC, oceniając wyłącznie jakość konwersji.

TO NIE JEST RECENZJA GRY, Ghost of Tsushima: Director's Cut - recenzja na PC. Kolejny udany port hitu z PlayStation

Ghost of Tsushima na PC to po prostu wielki hit

Kiedy przed laty wspomniana firma zerwała z serią inFamous: Second Son nie mogliśmy się spodziewać, że po czasie dostarczy nam kolejną, wyjątkowo udaną produkcją, jaką bez wątpienia jest Ghost of Tsushima. Gra pierwotnie zadebiutowała w 2020 roku na PlayStation 4, a dwanaście miesięcy później doczekała się wersji Director’s Cut, która trafiła nie tylko na wspomnianą konsolę, ale również jej następczynię, czyli PlayStation 5. Teraz natomiast od kilku dni Ghost of Tsushima: Director's Cut można nabyć również na PC.

Jest to o tyle ciekawe, że w momencie pisania niniejszej recenzji wiadomo już o sukcesie, jaki odniosła pecetowa wersja Cuszimy. Otóż okazuje się, że mamy do czynienia z największą premierą gry dla jednego gracza od Sony w wersji dedykowanej komputerom osobistym (warto odnotować, że mowa o produkcji singleplayer, bo i tak prym wiedzie Helldivers 2). Tak, tak, w tej jakże zaciętej walce pan Sakai zdołał pokonać nawet legendarnego Kratosa z God of War, o Aloy, czyli bohaterce serii Horizon nawet nie ma co wspominać, tak samo zresztą jak o wielu innych hitach z PlayStation, która w ostatnich latach pojawiły się na blaszakach.

Jak wypada Ghost of Tsushima na PC?

Zacznijmy może od najważniejszej kwestii, czyli wymagań sprzętowych. Chcąc uruchomić grę należy posiadać komputer wyposażony w procesor Intel Core i3-7100 lub AMD Ryzen 3 1200, 8 GB RAM i kartę graficzną NVIDIA GeForce GTX 960 lub AMD Radeon RX 5500 XT. Mowa w tym przypadku oczywiście o minimalnej konfiguracji, bo rekomendowana prezentuje się następująco: procesor Intel Core i5-8600 lub AMD Ryzen 5 3600, 16 GB RAM i karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 2060 lub AMD Radeon RX 5600 XT.

Ghost of Tsushima na PC testowałem natomiast na komputerze Actiny z procesorem AMD Ryzen 9 5900X, kartą graficzną NVIDIA GeForce RTX 3080 10 GB i 16 GB RAM-u na pokładzie. Po wybraniu najwyższych możliwych ustawień jakości grafiki, z wyłączonym DLSS, w rozdzielczości 4K mogłem zaobserwować na ekranie obraz generowany w mniej więcej 40 klatkach na sekundę. Kiedy rozgrywka nabierała tempa, głównie podczas walki, liczba FPS-ów nieco spadała, co nie jest wielkim zaskoczeniem.

Jak wypada Ghost of Tsushima na PC?, Ghost of Tsushima: Director's Cut - recenzja na PC. Kolejny udany port hitu z PlayStation

Szukając najprostszego rozwiązania, dzięki któremu mógłbym cieszyć się znacznie większą płynnością postanowiłem sprawdzić, jak gra poradzi sobie w jakości 1080p. W takim wariancie Ghost of Tsushima na PC osiągało średnio mniej więcej 90 FPS-ów. Nic nie stało również na przeszkodzie, by zablokować framerate w 60 klatkach na sekundę, to propozycja dla tych, którzy nie lubią zmiennej liczby FPS-ów podczas rozgrywki.

GramTV przedstawia:

Tak czy inaczej, pecetowa wersja Ghost of Tsushima, tak samo zresztą jak inne gry z PlayStation, które zostały przeniesione na PC, oferuje całą gamę ustawień, dzięki którym dostosujemy jakość grafiki do możliwości własnego komputera. Tym bardziej, że poza klasycznym menu, gdzie wybieramy liczbę detali, korzystając z predefiniowanych ustawień, lub też określając poszczególne parametry ręcznie (np. jakość cieni, poziom szczegółów, głębia ostrości, itp.), produkcja wspiera najnowsze technologie skalowania i generowania klatek na sekundę, w tym oczywiście NVIDIA DLSS 3, AMD FSR 3 i Intel XeSS. Nie mogło ponadto zabraknąć obsługi NVIDIA Reflex i NVIDIA DLAA.

Pod względem oprawy wizualnej Ghost of Tsushima na PC prezentuje się wyśmienicie. Jako że produkcję testowałem na monitorze obsługującym technologię HDR, mogłem cieszyć się jeszcze większą jakością obrazu. W porównaniu do edycji na PlayStation 4 przeskok jest ogromny, niemniej jeśli graliście w Cuszimę na PlayStation 5, to nawet po odpaleniu edycji komputerowej na najwyższych detalach, nie poczujecie dużej różnicy. Gra na PC owszem, wygląda nieco lepiej, ale chcąc dostrzec wyższą jakość, trzeba by zestawiać pojedyncze klatki obok siebie.

A co z koniecznością logowania się do PlayStation Network?

Ghost of Tsushima na PC oferuje nie tylko podstawową wersję gry, ale także moduł sieciowej kooperacji Ghost of Tsushima: Legends dla maksymalnie czterech graczy, który pierwotnie został udostępniony w formie DLC. Chcąc korzystać z tego wariantu rozgrywki musimy zalogować się do PlayStation Network. Jeśli natomiast zamierzamy wyłącznie skupić się na kampanii fabularnej, nie musimy tego robić.

To oczywiście nie wszystko!

Jeśli chodzi o pecetową wersję Ghost of Tsushima, to otrzymujemy w zasadzie te same opcje, które - jak już wspomniałem - dostępne są w pozostałych grach Sony udostępnionych na PC. Nie zabrakło więc obsługi monitorów panoramicznych (21:9, 32:9, 48:9), możliwa jest zabawa nie tylko przy użyciu gamepada, ale także za pomocą klawiatury i myszy z opcją dowolnego przypisania klawiszy. Chcąc niejako zamienić swojego “blaszaka” w PlayStation 5 możemy natomiast podłączyć do niego kontroler DualSense, by korzystać z ekranu dotykowego i adaptacyjnych triggerów. Tego rodzaju efektów doświadczymy między innymi podczas korzystania z łuku w trakcie rozgrywki.

I jeszcze jedno, małe zaskoczenie

Jako że poszczególne cut-scenki w Ghost of Tsushima: Director’s Cut są generowane w czasie rzeczywistym, autorom udało się zsynchronizować ruch warg postaci także z japońskim dubbingiem; obok niego mamy oczywiście także angielski voice-acting, lecz trzeba przyznać, że ten pierwszy idealnie komponuje się z klimatem produkcji.

Podsumowanie

Premiera Ghost of Tsushima: Director’s Cut na PC to doskonała okazja, by - jak napisałem we wstępie - zagrać w tę wyjątkową produkcję jeszcze raz, tym razem na komputerze, lub po prostu nadrobić zaległości, bo mamy tutaj do czynienia z wciąż fenomenalną grą z otwartym światem, jedną z lepszych, która pojawiła się na rynku w ostatnich latach. Wersja dedykowana posiadaczom blaszaków jest dobrze zoptymalizowana i posiada wszystkie funkcje, które powinny się w niej znaleźć. Szkoda tylko, że tradycyjnie nie pokuszono się o niższą cenę, bo w momencie premiery Ghost of Tsushima: Director’s Cut można nabyć za 259 złotych. Jeśli jeszcze nie graliście, bierzcie śmiało, jeśli graliście na PlayStation, poczekajcie na promocję.

8,0
Ghost of Tsushima: Director’s Cut na PC to kolejny udany port. Warto nadrobić zaległości lub przypomnieć sobie tę udaną produkcję z 2020 roku
Plusy
  • bardzo dobra optymalizacja
  • liczne opcje pozwalające na dostosowanie ustawień do możliwości własnego komputera
  • wsparcie DLSS, DLAA, Reflex, FSR, XeSS
  • możliwość odblokowania framerate’u
  • pełne wsparcie kontrolera DualSense, gamepada od Xboxa, a także klawiatury i myszy z funkcją przypisywania klawiszy
  • obsługa monitorów panoramicznych
Minusy
  • za wysoka cena
Komentarze
2
Silverburg
Gramowicz
23/05/2024 09:57

Jako grający głównie na PS5 powiem, że bardzo dobrze, im więcej tytułów będzie na więcej platform tym lepiej. Szczególnie, jeśli są to perełki typu Ghost of Tsushima.

MisioKGB
Gramowicz
22/05/2024 22:31

No i git, kolejny dobry tytuł ląduje na PC, oby więcej! Osobiście ograłem na PS5, ale dzięki temu, że coraz więcej gier wychodzi na PieC to część gier ogrywam tam jak coś przykładowo chodzi tylko w 30 fps na plejce. No nie żałuję, że kupiłem nowe CPU i GPU, jest w co grać i na czym.