Farming Simulator 26 - recenzja (Switch). Tnie jak kombajn zboże na polu

Adam "Harpen" Berlik
2026/06/18 13:15
0
0

To wciąż udana gra, która bazuje na solidnych fundamentach “dużych” odsłon cyklu. Problem w tym, że wersja na hybrydową konsolę Nintendo odstaje mocno od innych edycji Farminga. Ale zacznijmy od początku

Niespełna miesiąc temu miała miejsce premiera kolejnego Farminga oznaczonego numerkiem “26”. Zagorzali fani serii doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nie jest to pełnoprawna część. Tym bardziej, że Giants Software sukcesywnie rozwija udostępnione w listopadzie 2024 roku Farming Simulator 25 wydane na PC oraz konsole Xbox Series X/S, PlayStation 5 i… Switch 2. Kilkanaście miesięcy po premierze FS 25 właściciele ostatniej z wymienionych platform otrzymali ponadto na wyłączność rozbudowane jak “duże” części Farming Simulator: Signature Edition (za 229 złotych, co jest ceną odpowiednią, o czym przekonacie się za chwilę). Dlatego też dziwi fakt, że Farming Simulator 26 wygląda i działa tak, jak… wygląda i działa. A przy tym niewiele oferuje, a jeśli już, to nie są to zawsze idealne rozwiązania.

Farming Simulator 26
Farming Simulator 26

Pstryczek w nos, ale chyba graczom…

W związku z powyższym należy odnotować, że Farming Simulator 26 nie jest grą dostępną wyłącznie na wspomnianym sprzęcie, ponieważ gra zadebiutowała także na smartfonach i tabletach pracujących pod kontrolą systemów operacyjny iOS i Android. Dostępna za pośrednictwem Sklepu Google Play i App Store produkcja nie funkcjonuje jednak w modelu biznesowym free-to-play, ponieważ całość wyceniono na 29,99 złotych z opcjonalnymi mikropłatnościami (ale nie jest to raczej pay-to-win, skoro mamy do czynienia z rozgrywką stricte dla jednego gracza). Z kolei chcąc nabyć wersję na Switcha trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu… blisko 200 złotych. I tu zaczyna się problem, zwłaszcza że stosunek ceny do jakości jest naprawdę mizerny.

Co oferuje Farming Simulator 26?

Rozpoczynając swoją przygodę z Farming Simulator 26 na Switchu, bo taką wersję testowałem, od razu poczułem się jak w domu. Tyle tylko, że w odpowiednio mniejszym. To wydanie zawiera bowiem jedynie dwie mapy, czyli inspirowaną Ameryką Północną Dawnridge, gdzie dominują otwarte przestrzenie, a także Harbruck, które nawiązuje do klimatów europejskich, oferując ciasną zabudowę. Nie są to oczywiście tereny tak duże, jak w przypadku Farming Simulator 25, co akurat należy mocno zaliczyć na plus. Praktycznie z czasem nie musimy używać GPS-a, bo wszystkie miejsca, do których chcemy dotrzeć, można zobaczyć na horyzoncie. Zasadniczo jestem pod wrażeniem tego, jak Farming Simulator 26 został dostosowany do Switcha i - zapewne - także do smartfonów i tabletów.

Wszystko jest odpowiednio mniejsze i wszystkiego jest mniej, co może być zarówno zaletą (nowicjusze łatwiej się odnajdą), jak i wadą (wielokrotnie łapałem się na tym, że nie ma tu maszyn, z których lubię korzystać, bo gra oferuje raptem dostęp do ponad 120 autentycznych, licencjonowanych maszyn i pojazdów, podczas gdy w Farmingu 25 znajdziemy ich więcej niż 400!). Skoro o nowicjuszach mowa, to warto odnotować, że Farming Simulator 26 na Switchu oferuje możliwość rozegrania krótkiego samouczka, który wyjaśnia absolutne podstawy rozgrywki (można go pominąć). Później z kolei warto zajrzeć do menu, gdzie dokładnie wyjaśniono kolejne zasady zabawy, dzięki czemu sami możemy podjąć decyzję, na czym chcemy skupić się w trakcie rozwijania własnego gospodarstwa rolnego.

GramTV przedstawia:

Co ważne, w Farming Simulator 26 mamy do wyboru dwie opcje. Tryb kariery to oczywiście mocno ograniczony pod względem finansów wariant, gdzie na starcie dysponujemy zaledwie 100 tysiącami dolarów, co w porównaniu do trybu kreatywnego, w którym od razu mamy na koncie (tak, tak) 250 milionów “zielonych” jest naprawdę niewielką kwotą. Poczujemy to na własnej skórze w momencie, gdy zdecydujemy się na zakup dodatkowych maszyn czy też weźmiemy się za wykonywanie rozmaitych zleceń.

Farming Simulator 26
Farming Simulator 26

I w tym miejscu pojawia się ciekawa, przynajmniej na papierze, nowość. Farming Simulator 26 na Switchu pozwala bowiem nie tylko na realizowanie usług dla innych farmerów celem zarobienia dodatkowych pieniędzy. W grze zaimplementowano także specjalny system wyzwań, które zaliczamy w obrębie własnego gospodarstwa, dzięki czemu otrzymamy mniejszy lub większy zastrzyk gotówki. Problem w tym, że z czasem one wygasają, więc jak nie wyrobimy się w określonym terminie z wyprodukowaniem 5000 desek albo zaoraniem wskazanej liczby hektarów, to cały postęp przepada. A wyprodukowanie 5000 desek czy też zaoranie 5 hektarów to nielicha sprawa…

Jak działa Farming Simulator 26 na Switchu i Switchu 2?

Jako że ostatnio miałem okazję sprawdzić w akcji Switch 2, to właśnie na nim przede wszystkim grałem w Farming Simulator 26, choć oficjalnie nie przygotowano wersji dedykowanej tej platformie. Na nowej konsoli zarówno w trybie przenośnym, jak i po podłączeniu do monitora, gra działała bardzo płynnie, a obraz był wysokiej jakości. Choć należy odnotować, że o ile same maszyny prezentują się naprawdę dobrze i szczegółowo, o tyle wygląd otoczenia pozostawia wiele do życzenia. Na mniejszym ekranie nie razi to w oczy aż tak bardzo, natomiast na monitorze 4K potrafi zniechęcić do zabawy. W przypadku pierwszego Switcha udało mi się przetestować jedynie działanie w wariancie przenośnym i muszę przyznać, że daleki jestem od zachwytów. Owszem, Farming nie jest dynamiczną produkcją, ale cały czas odczuwałem zauważalne spadki płynności drastycznie zmniejszające komfort zabawy. Jakość oprawy wizualnej także była niższa.

Farming Simulator 26
Farming Simulator 26

Podsumowanie

Jak wspomniałem, fundamenty są solidne, bo Farming Simulator 26 bazuje na tym, co znamy z Farminga 25 i poprzedniczek. W cenie 30 złotych na iOS i Androidzie tak skromna pod każdym względem wersja wydaje się mieć rację bytu, ale za prawie dwie stówki na Switchu… Cóż, w tym przypadku gra ewidentnie nie jest warta swojej ceny. Zwłaszcza, że oferuje niewiele, a poza tym działa nieszczególnie dobrze.

5,0
Pewnie za trzy dyszki na smartfonie i tablecie można pograć, ale nie na Switchu. W takiej formie i w takiej wersji Farming Simulator 26 nie powinien ukazać się na tej platformie.
Plusy
  • dostosowanie gry do rozgrywki przenośnej za sprawą mniejszych map
  • przystępna dla nowych graczy
  • klimatyczne mapy
  • mimo wszystko to wciąż dobra gra bazująca na doskonale znanych fundamentach
Minusy
  • niepotrzebny system wyzwań
  • drastyczne spadki płynności animacji na pierwszym Switchu
  • uboga zawartość w porównaniu do Farminga 25
  • absurdalnie wysoka cena
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!