Paradoksalnie jeśli nigdy nie graliście w klasycznego Gothica, a przeszliście remake, to trafiliście na idealny moment, by poznać oryginalne (prawie!) wydanie przygód Bezimiennego. I to w dodatku grając na padzie. Ale po kolei.
To nie tylko zwykły port, Gothic Classic to coś więcej
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Gothic Classic trafił niedawno na stacjonarne konsole w cenie 129 złotych i jest na nich dostępny bez dodatkowych opłat dla graczy, którzy zdecydowali się na pre-order Gothic Remake. Po premierze wersji na Switch, która odbyła się 28 września 2023 roku, firma THQ Nordic postanowiła udostępnić to wydanie także na Xbox Series X/S, Xbox One, PlayStation 4 i PlayStation 5. Testowałem ostatnią z wymienionych edycji i muszę przyznać, że… jestem pod wrażeniem. Bo, wbrew pozorom, autorzy nie ograniczyli się wyłącznie do tego, by przenieść kultowego (przynajmniej w Polsce) RPG-a od nieistniejącego już studia Piranha Bytes, na nowe platformy.
Zacznijmy jednak od dygresji
Uważam, że poznawanie klasyków od zera w pierwotnej formie po wielu latach od premiery może być zadaniem wręcz karkołomnym, o ile bierzemy pod uwagę gry z trójwymiarową oprawą wizualną, w których rozgrywka ukazana jest zza pleców kierowanej przez nas postaci. Takie tytuły starzeją się dość szybko, więc nie zdziwiło mnie to, że kilka lat temu odbiłem się od Gothic Classic na wspomnianej już hybrydowej konsoli Nintendo. Dziś nie wyobrażam sobie również na przykład pierwszego kontaktu z fenomenalną przecież Mafią autorstwa Illusion Softworks przemianowanego później na 2K Czech.
Wspominam o tym dlatego, że po spędzeniu kilkudziesięciu godzin z Gothic Remake i - mimo wszystko powrocie - do Gothic Classic już się do niego tak nie zraziłem. Wprost przeciwnie: wiedząc, co gdzie i jak (nawet jeśli dzieło Alkimia Interactive nie stanowi gruntownego odświeżenia hitu z 2001 roku w skali jeden do jednego) od razu dałem się porwać przygodzie. Ale faktem pozostaje to, że oprawa wizualna w Gothic Classic, nawet jeśli podciągnięto rozdzielczość i zadbano o wsparcie ekranów panoramicznych, no nie może się podobać. Tak czy inaczej grafika i sam styl ogólnie ma swój niepowtarzalny klimat. Ten urok. To coś, co sprawia, że w Gothic Classic nadal można przepaść. O ile znacie grę, bo uczenie się jej na tej wersji, to - jak wspomniałem - nienajlepszy pomysł.
Wracając do Gothica…
Największe zastrzeżenia w przypadku Gothic Classic mam jednak nie do samego wyglądu produkcji, ale do sposobu poruszania się głównego bohatera. Owszem, to nawet nie remaster, więc nie zdecydowano się na jakiekolwiek poprawki w tym aspekcie, więc musicie mieć świadomość, że Bezimienny rusza się tak, jakby, hmm… Jakby obok kręgosłupa miał jeszcze jeden, długi kij, który ewidentnie przeszkadza mu w pokonywaniu kolejnych kilometrów. Aha, no i nie jest zbyt zwrotny, może zaciąć się na jakiejś przeszkodzie, potrzebować chwili na to, by obrócić się w wyznaczonym kierunku czy też gdzieś zeskoczyć.
Gothic Classic, tak samo jak oryginał oczywiście, to mnóstwo dialogów. Dlatego też przeszkadzał mi fakt, że nie wiedzieć czemu, podczas rozmów z danym NPC niejednokrotnie dochodziło do sytuacji, w których w tle zapętlały się ciągle te same wymiany zdań między innymi, niewidocznymi wówczas na ekranie postaciami niezależnymi. Mam nadzieję, że wkrótce zostanie to naprawione, bo najzwyczajniej w świecie irytuje.
GramTV przedstawia:
Należy zwrócić również uwagę na to, że w Gothic Classic starcia z wrogami są dość powolne i wydają się łatwiejsze niż w odświeżonej wersji od Alkimia Interactive (co ważne nie ma tu poziomów trudności jak w Gothic Remake). Na szczęście jednak gracze, którzy nie wychowali się wyłącznie na wysokobudżetowych grach AAA i pamiętają dawne lata, być może zdołają się do tego wszystkiego przyzwyczaić. Ja się przyzwyczaiłem po kilkudziesięciu minutach i przestało mnie to uwierać.
Jako że Gothic Classic trafił na konsole, autorzy musieli zaimplementować w nim rozgrywkę z wykorzystaniem kontrolera. Granie z wykorzystaniem DualSense’a sprawdza się naprawdę dobrze, na tyle że nie wyobrażam sobie zabawy na klawiaturze (gra nie została pierwotnie zaprojektowana z myślą o użyciu myszy). Z poziomu menu głównego można sprawdzić rozłożenie przycisków na padzie. Problem polega jednak na tym, że zaprezentowana tam grafika nie do końca ma pokrycie w rzeczywistości. Tam, gdzie jest przycisk skoku, wykonujemy akcję i na odwrót. Warto o tym pamiętać w trakcie rozgrywki, gdyż można się nieprzyjemnie zaskoczyć. Na szczęście cała reszta, w tym opcja szybkiego zapisywania i wczytywania stanu rozgrywki, działa jak należy.
Szkoda, że Gothic Classic nie został udostępniony również na PC. Właściciele komputerów osobistych mogą z zazdrością patrzeć na wydania konsolowe oferujące przecież widok z perspektywy pierwszej osoby. Ponadto autorzy zaimplementowali system osiągnięć (zawsze to jakiś pretekst, by sięgnąć po grę raz jeszcze, prawda?), a także przeprojektowali samo zarządzanie menu ekwipunku (jest wygodniej), dodając także możliwość korzystania z wybranych przedmiotów za pomocą koła szybkiego wyboru. Czyli to taki remaster, ale nie do końca. Bardziej można mówić w tym przypadku o zaawansowanej konwersji dostosowanej do nowych urządzeń.
To, jak, warto czy nie warto?
Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule niniejszego tekstu - po co za sprawą Gothic Classic wróciłem do Kolonii? Chyba po to, by przekonać się, czy gra “siądzie mi” po zapoznaniu się z remake’em, skoro kilka lat temu przy pierwszym podejściu do oryginału ten niekoniecznie przypadł mi do gustu. Okazało się, że w istocie warto było dać tej produkcji jeszcze jedną szansę. Jeśli jednak zamierzacie poznać ją w tej formie, to raczej nie macie tu czego szukać. Gothic Classic odstraszy was grafiką i szeroko pojętą topornością. Ale to wciąż kawał naprawdę dobrego RPG-a.
7,0
Gothic Classic mógł być tanim i niepotrzebnym portem. Tani nie jest (zarówno pod względem ceny, jak i zawartych nowości), a czy potrzebny? To już kwestia indywidualna.
Plusy
wyraźniejsza oprawa wizualna i wsparcie ekranów panoramicznych
granie na kontrolerze jest naprawdę komfortowe
opcja szybkiego zapisywania i wczytywania rozgrywki zaledwie jedną kombinacją przycisków
widok FPP
wsparcie osiągnięć
za darmo dla tych, którzy złożyli pre-order na Gothic Remake
Minusy
widać, że grafika ma już swoje lata (a dokładniej ponad 25)
Bezimienny nadal porusza się, jakby coś mu w tym przeszkadzało
zapętlające się do znudzenia dialogi w tle podczas rozmów z innymi NPC-ami
W gram.pl od 2008 roku, w giereczkowie od 2002. Redaktor, recenzent. Podobno dużo gra w Soulsy, choć sam twierdzi, że to nieprawda. To znaczy gra, ale nie aż tak dużo.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!