Cyberpunk TGC - recenzja. Wycieczka do Night City

Piotr-Magdziak
2026/06/21 17:00
0
0

Cyberpunk TGC to nowa kolekcjonerska karcianka, która może naprawdę nieźle namieszać na rynku. Sprawdzamy o co tutaj chodzi!

Cyberpunk trafia na karty – to trudny teren

Na wstępie zaznaczę, że jestem olbrzymim fanem Magic: The Gathering, które uważam za The Karciankę i produkt domyślny. Próbowałem pograć w Lorcanę, Riftbound, Flesh and Blood i inne takie wynalazki, ale nic raczej nie przyciągnęło mojej uwagi. No, może Pokemony ale to kwestia sentymentu z dzieciństwa. Do nowych karcianek kolekcjonerskich podchodzę więc zawsze z lekkim dystansem. To produkt, który znacznie ciężej zbudować niż planszówkę. Grę planszową kupujemy i gramy ze znajomymi. W TGC nasi znajomi sami muszą kupować swoje produkty, analizować metę, śledzić nowe dodatki i ogólnie być nieźle wkręconymi. Do tego dochodzi sedno takich karcianek, czyli scena turniejowa. Jeśli nie mamy z kim pograć, to szybko wszystkie karcianki kolekcjonerskie stają się nudnawe.

No i tutaj wchodzi Cyberpunk TGC. Wchodzi dosyć odważnie, na bardzo trudny rynek. Ale wchodzi ewidentnie oczekiwany przez fanów, bo na Kickstarterze projekt uzbierał 28,353,088 dolarów. Jest potencjał, jest dobra marka, czas sprawdzić, jak wyszło wykonanie, co?

Towar pierwszej klasy, nie żaden refurbished

Do recenzji otrzymałem zestaw Alpha, czyli taki podstawowy pakiet dwóch gotowych do gry talii, matę i dwa zestawy kości (które stanowią fundament mechaniki, ale o tym później). Całość wygląda naprawdę imponująco i od razu widać, że postawiono na jakość premium. Karty są świetne, kości customowe i nawet opakowanie prezentuje się elegancko. Odstają trochę maty gracza, których wykonanie jest fatalne, ale stanowią one tylko pomoc na kilka pierwszych rozgrywek. W kolekcjonerskich karciankach gracze i tak stawiają potem na swoje własne playmaty.

Co od razu rzuciło mi się w oczy, to niemal całkowity brak recyklingu grafik. Rysunki na kartach stworzono od podstaw, specjalnie do tego projektu. Bałem się trochę, że zobaczę kalkę z trailerów czy samego Cyberpunka 2077, a zamiast tego jest świeżo. Ogólnie, miałem non stop wrażenie, że oglądam przemyślany i dopieszczony produkt – fajnie!

Szybki wypad do Night City

Fundament rozgrywki – kości gigsów
Fundament rozgrywki – kości gigsów

Zasady Cyberpunk TGC to miks klasyki z fajnym powiewem świeżości. Mamy talię, od 40 do 50 kart, karty mogą powtarzać się w trzech egzemplarzach i mamy przeciwnika, którego musimy pokonać. Ale ale – nie mamy punktów życia! Sercem są tutaj kości „gigsów” – od czterościennej do dwudziestościennej, które trzymamy z boku naszej planszy. Na początku tury wybieramy jedną z nich, rzucamy i umieszczamy na naszym polu. Kości zapewniają nam różne bonusy do działania kart, zależnie od wyrzuconego na nich numeru. Ale stanowią równocześnie sposób na wygraną – kto rozpocznie turę mając sześć kości w zasobach, natychmiast wygrywa grę.

Potem mamy klasykę, część kart to postacie, które mogą atakować (i kraść kości przeciwnika). Inna część to przeróżne ulepszenia, a reszta to wydarzenia, czyli efekty jednorazowe. Ciekawą mechaniką jest natomiast to, że każdą kartę możemy zamienić też na walutę, za którą opłacamy inne karty. Każda karta będzie więc na swój sposób przydatna.

Całość wieńczą legendy – na początku gry wybieramy z talii trzy karty legend, które z góry wystawiamy na nasz stół. Potem, możemy zapłacić ich koszt, aby aktywować ich umiejętności. Dodatkowo, legendy określają trochę sposób w jaki możemy budować naszą talię. Musimy trzymać się ich kolorów oraz dopasowywać wartość RAM kart do wartości legend. Mechanika trochę jak w EDH, najfajniejszym formacie Magic: The Gathering, więc od razu przypadła mi do gustu. W ramach zabawnych rzeczy, to w talii startowej znajduje się jedna nielegalna karta, ma czerwoną wartość RAM x4, a zasady pozwalają na maks x2. Uznałem to za test czujności graczy, żeby lepiej nauczyli się zasad.

GramTV przedstawia:

Ogólnie rzecz ujmując, zasady nie czarują jakąś przesadną świeżością, ale w życiu nie powiedziałbym, że to odgrzewany kotlet. Całość wygląda jak solidnie odrobiona praca domowa, trochę inspirowana pewnymi gotowcami. Niemniej, jest to gra łatwa do nauczenia się, zasady są przejrzyste i na tyle innowacyjne, żeby nas zainteresować.

I jak się w to gra?

Nie zwracajcie uwagi na fatalną matę, pożegnacie się z nią po dwóch partiach. To tylko pomoc na start
Nie zwracajcie uwagi na fatalną matę, pożegnacie się z nią po dwóch partiach. To tylko pomoc na start

Pierwsze co zaskoczyło mnie podczas grania to tempo. Przywykłem raczej do dłuższych karcianek z budowaniem setupu i silnika. W Cyberpunk TGC ruszamy z kopyta od pierwszej tury. Partie mają być krótkie, ale jednocześnie pełne presji - tutaj trudno pozwolić sobie na kilka tur spokojnego przygotowania zaplecza. Każdy ruch przeciwnika może zmienić sytuację na stole. Musimy działać naprawdę szybko i zmieniać strategię. Miałem wrażenie, że każda wygrana kończyła się takim cudem dowiezionym zwycięstwem ze strategią posklejaną taśmą izolacyjną.

Sam Alpha Kit po kilku partiach zaczął oczywiście nieco nudzić. Ale to talie początkowe, które należy rozwijać i dopasowywać do swojego stylu gry. Niemniej, ciężko mi ocenić tę grę inaczej niż pozytywnie, jest szybka, lekka, dynamiczna i wciągająca. Jeśli przyszłe dodatki dowiozą nam ciekawe karty i nowe mechaniki to zrobi się z tego doskonały tytuł.

Największe wyzwanie to wsparcie. Pytanie więc czy uda się zbudować wokół gry aktywną społeczność. Historie wielu karcianek pokazują, że nawet bardzo dobre zasady nie wystarczą, jeśli zabraknie graczy, turniejów i regularnego dopływu nowych kart.

Cyberpunk TGC Alpha kit, który recenzowałem, nie jest produktem do kupienia w regularnej sprzedaży, to taki zestaw demonstracyjny dla recenzentów. Jeśli jesteście jednak ciekawi, to na oficjalnej stronie znajdują się obie talie w formacie print & play – do samodzielnego wydrukowania. Tutaj macie talię Arasaka a tutaj Najemników. To świetny sposób, żeby samemu sprawdzić sobie o co tutaj chodzi, relatywnie niskim (jeśli nie boicie się wycinanek) kosztem. Playtesting to fundament wielu karcianek i bardzo cieszy mnie ten ruch ze strony wydawcy.

8,0
Dynamiczna i ślicznie wykonana karcianka z olbrzymim potencjałem
Plusy
  • Świetne grafiki i design
  • Doskonała mechanika z kośćmi gigsów
  • Przystępne zasady
  • Dynamiczna rozgrywka
Minusy
  • Na tym etapie jeszcze zbyt prosta
  • Cyberpunk to ograniczony świat - nie rokuje na wiele dodatków w przyszłości
  • Coś cicho o scenie kompetytywnej
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!