Bus Simulator 27 - recenzja najlepszej gry autobusowej w tym roku?

Rok 2026 to zdecydowanie rok dla fanów jazdy autobusami. Bus Simulator 27 to na ten moment najlepszy wybór, ale z drugiej strony nadal pozostawia wiele do życzenia w pewnych kwestiach

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

O tym, że 2026 rok jest tzw. Rokiem Busiarstwa wspominałem już na gram.pl dwukrotnie przy recenzjach The Bus oraz Bus Bound. W obu przypadkach mieliśmy do czynienia z grami, które pod pewnymi względami robiły dobre wrażenie od strony zabawy autobusami miejskimi, ale wiele różnych problemów sprawiało, że trudno było je polecić z czystym sumieniem.

Tak jak wcześniej wspomniałem, ekipa, która w dużej mierze odpowiadała za grę Bus Simulator 21, stworzyła Bus Bound pod egidą Focus Entertainment. Natomiast Astragon Entertainment, korzystając z doświadczenia polskiego Simteractu, oddał w ich ręce markę autobusową i tak oto powstał Bus Simulator 27, który… bez większego zaskoczenia bierze przykład z obu gier wydanych w tym roku, ponownie stawiając na „ciepłe klimaty”, tak jak miało to miejsce w Taxi Life.

Jak to wszystko wypada w ostatecznym rozrachunku? Odpowiem tak, jak napisałem kilka linijek wyżej – gdyby nie problemy tu i ówdzie, mielibyśmy zdecydowanego lidera w kategorii autobusowej roku 2026. A tak jest „tylko” lepiej niż u konkurencji.

Felicia Bay i okolice – Bus Simulator 27 ambitnie stawia na różnorodność

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

Tak jak w wielu tego typu grach symulacyjnych schemat fabuły jest praktycznie taki sam. W przypadku Bus Simulator 27 ten aspekt fabularny to tak naprawdę o wiele bardziej rozbudowany samouczek, abyśmy mogli później wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć własną firmę przewozową. A okazja jest nie byle jaka, ponieważ miasto i okolice miają duże problemy z zarządzaniem miejskim transportem, a naszym zadaniem jest współpraca z urzędem miasta Felicia Bay, aby nie tylko odbudować reputację, ale również poprawić nastroje mieszkańców.

Z drugiej strony, jeśli powiem Wam, że wiele elementów łączy się między Bus Bound a The Bus w Bus Simulator 27, to ani trochę nie skłamię.

Jeśli spojrzymy od strony rozgrywki oraz głównego zadania, czyli prowadzenia autobusów i przewożenia pasażerów, to całość sprawia wrażenie nieco lepiej wykonanego The Busa. Głównie ze względu na fakt, że zarządzanie tym, co możemy zrobić z autobusem, jest zarówno lepiej wykonane, jak i przyjaźniejsze dla gracza, który nie miał jeszcze do czynienia z jazdą tego typu maszynami, bez zbędnego przełączania elementów, które są nam zwyczajnie niepotrzebne do zabawy. Jeden doceni brak konieczności wydawania reszty przy sprzedaży biletów, a inny będzie mówił, że w Niemczech to dość realistyczny element zabawy, biorąc pod uwagę to, iż mieszkańcy Berlina nadal lubują się w pieniądzu analogowym. Nie zmienia to jednak tego, że takie detale jak możliwość zwrócenia uwagi pasażerowi, który słucha muzyki za głośno, stoi w przejściu albo przespał (dosłownie!) przystanek są ciekawym urozmaiceniem zabawy w Bus Simulator 27. Zresztą element pomocy przy wsiadaniu czy wysiadaniu osobom niepełnosprawnym (który był w poprzednim Bus Simulatorze) również jako zwyczajnie ludzki czynnik jest dobrym wyborem.

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

Podobnie jest w przypadku wszelkich wydarzeń, które mają miejsce na trasie podczas zabawy. Czasami można bowiem mieć wrażenie, że takie elementy jak chociażby awarie świateł, wypadki drogowe czy tłok w zatoce autobusowej są dobrym urozmaiceniem zabawy, ale w połączeniu z AI w ruchu ulicznym można mieć wrażenie, że lepsze dni miało zdecydowanie za sobą. Dlatego też dobrze, że wiele elementów tej zabawy możemy dostosować pod siebie, począwszy od pogody i upływającego czasu po wszelkie wydarzenia uliczne oraz wydarzenia z udziałem pasażerów. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby całkowicie wyłączyć opcję gagatków, którzy postanowili słuchać czegoś na swoim głośniku Bluetooth. A tu jeszcze przychodzi kwestia pilnowania ewentualnych podróżujących na gapę.

W temacie realizacji zleceń również przedziwnie działają takie elementy jak chociażby czasówka. W teorii powinno być bowiem tak, że gdy dojeżdżamy na miejsce i mamy kilka sekund zapasu, to czekamy, aż ruszymy na kolejny przystanek. W praktyce natomiast często bywa tak, że pasażerowie mówią o spóźnieniach… chociaż założenia realizacji kursu są praktycznie realizowane wzorcowo. Podobnie jest w przypadku oceny naszej jazdy, gdy otrzymujemy kary za rzeczy, których właściwie nie popełniliśmy, np. z jakiegoś niewiadomego powodu, przejeżdżając przez skrzyżowanie, otrzymujemy karę za jazdę pod prąd, choć w rzeczywistości nigdy tego nie popełniliśmy. W teorii jest możliwość większej tolerancji na różne przypadki i wykroczenia, ale, prawdę mówiąc, chyba nie o to chodzi, żeby iść w zupełnie odwrotnym kierunku, prawda?

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

Podobnie ma się sprawa z tworzeniem swojego przedsiębiorstwa przewozowego. To, co najważniejsze, to fakt, że mamy ucięte sporo wypełniacza i przechodzimy głównie do konkretów, bez konieczności zabawy w rozbudowę naszego miejsca z poziomu biurka, jak w The Busie – wszystko odbywa się w menusach, począwszy od ustawiania nowych linii autobusowych, po ulepszanie miejscówek oraz nową flotę czy kierowców do realizowania przewozów. Z drugiej strony, tak jak w przypadku ewentualnych wydarzeń w trakcie rozgrywki, wiele elementów możemy dostosować pod siebie przed rozpoczęciem zabawy (tak samo, jak możemy przejść po prostu do trybu sandbox). Największym jednak problemem jest to, że w przypadku trybu kariery z jednej strony fajnie jest wybrać miejsce startowe (dzięki czemu łatwiej jest wybrać odpowiednią flotę miejską lub międzymiastową), ale z drugiej strony łatwo przedobrzyć, ustalając chociażby linie autobusowe tak, że potrafią na siebie nachodzić. To również chyba jedna z tych rzeczy, które lepiej byłoby zrealizować chociażby w takim The Bus – terminarz realizacji zleceń autobusowych przez kierowców oraz informacja o tym, które autobusy są wykorzystywane, byłyby po prostu przejrzyste. Tutaj natomiast z góry musimy ustalić, że przy realizacji niektórych zleceń potrzebujemy dwóch autobusów i dwóch kierowców. Zamiast ustalić linię, później przypiąć konkretny autobus do realizacji kursu oraz kierowcę, który ma jakiś limit czasowy na wykorzystanie, trzeba myśleć trochę do przodu i ustalić również przerwy między kursami, jak również od kiedy do kiedy taki autobus będzie jeździł.

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

GramTV przedstawia:

Co do wcześniej wspomnianych licencjonowanych autobusów, to niewiarygodnie dużym plusem jest fakt, iż można w dużym stopniu odtworzyć pojazdy podobne do tych prawdziwych. Z łatwością więc stworzyłem flotę podobną do tej z Olsztyna, ale z drugiej strony, poza oficjalnymi malowaniami oraz wnętrzami, przydałaby się tutaj zabawa również modami, np. poprzez Steam Workshop, nie tylko od strony naszych pojazdów, ale również od strony tych wykorzystywanych do tworzenia ruchu ulicznego.

I jakby tak spojrzeć na to wszystko z pewnej perspektywy, to Bus Simulator 27 w dużej mierze jest połączeniem tego, co najlepsze z ostatnich gier o autobusach, z elementami, które również nie działały jakoś wybitnie w tych grach. Trochę brzmi jak paradoks, ale chyba dawno nie było takiej gry, która jednocześnie robi wiele elementów lepiej niż konkurencja, a z drugiej nie wystrzega się pewnych bolączek, choć teoretycznie powinna. Nie zmienia to jednak faktu, że w bezpośrednim porównaniu tych trzech gier najbliżej Bus Simulator 27 jest temu, co chciałbym zobaczyć w takim symulatorze autobusu miejskiego (i nie tylko) pod względem jazdy, ale również zarządzania swoim taborem. A to już spory sukces.

Graficznie to nadal Unreal Engine… i sporo podobieństw.

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

Jeśli ktoś, patrząc na screeny pojawiające się na przestrzeni tego tekstu, uzna, że już gdzieś widział to wszystko, to będzie miał w tym sporo racji. Głównie dlatego, że Bus Simulator 27 korzysta z Unreal Engine 5 w bardzo podobnym zakresie, jak w The Bus i Bus Bound. Różnica w tym wszystkim jest jednak taka, że mamy tutaj licencjonowane autobusy, więc ich modele są o wiele lepiej odwzorowane, a od strony menu czy elementów UI możemy mówić o bardzo podobnym do tych gier rozłożeniu, czy też nieco odmiennym wyglądzie tychże.

Dlatego też, jeśli ktoś po sesji w The Bus czy Bus Bound usiądzie do Bus Simulator 27, jest spora szansa, że będzie wiedział, co, gdzie, jak i z czym się je. Jeden powie, że to dobrze, a drugi zacznie kręcić nosem w temacie spisywania pracy domowej tak, żeby „facetka się nie skapnęła”. Zwłaszcza gdy w grze zaczyna padać deszcz i wszystko wygląda, jakby mleko lało się z nieba.

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

Tutaj również pojawia się problem związany z wykorzystaniem DirectX 12, bowiem nie ukrywam – nawet na dość ponadprzeciętnym rigu gra ma problemy z utrzymaniem liczby klatek na sekundę i trzeba się wspierać zejściem na „11”, co akurat wypada również na plus. Bus Simulator 27 jest wtedy o wiele bardziej przejrzysty i stabilny. Dlatego też pod tym względem spokojnie mógłbym powiedzieć, że na szczęście da się jeździć bez większego problemu nawet na maksymalnych ustawieniach z DLSSem odpalonym na poziomie DLAA.

Najlepsza gra o autobusach w tym roku? W teorii tak, w praktyce zależy…

Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC
Bus Simulator 27 – recenzja gry na PC

I powiem bardzo nieironicznie, że ten mariaż między Bus Boundem a The Busem w przypadku Bus Simulator 27 sprawia, iż, o dziwo ta gra wypada naprawdę dobrze na pewnym dystansie. Tak, pojawiają się babole tu i ówdzie, a sama gra czasami odczytuje pewne ruchy zbyt dosadnie lub wybacza za dużo. Tak, graficznie, próbując grać na DirectX 12, jest słabo z optymalizacją, ale DirectX 11 już wypada tak, jak powinna gra działać. No i sztuczna inteligencja kierowców, która pozostawia naprawdę wiele do życzenia… ale to samo można było zauważyć również chociażby w poprzedniej grze od Simteract, czyli Taxi Life.

Nie zmienia to jednak tego, że gdyby tak porównać wszystkie trzy gry o autobusach wydane w ostatnim czasie, to teoretycznie Bus Simulator 27 wypada z nich wszystkich właściwie najlepiej, łącząc wszystkie elementy z każdego z osobna w jedno i tworząc coś pomiędzy. Tak naprawdę nie było to aż tak wielką sztuką, bowiem patrząc na ruchy konkurencji, łatwiej o inspirację, ale i tak szanuję za to, że udało się w jakiś sposób do tego doprowadzić. Gdyby jeszcze jakość pod innymi względami również odpowiadała, mielibyśmy prawdziwego lidera Busiarskiego Roku, a tak… no, trzeba trochę zejść z oceny, żeby być w stu procentach rzetelnym.

Jednak gdybym miał wybrać spośród ostatnich gier, w którą chciałbym zagrać na dłużej, byłby to prawdopodobnie Bus Simulator 27. Głównie ze względu na to, że jakimś cudem udało się tutaj powiązać wiele elementów z gier dostępnych na rynku w jedną całość. Jest pewnego rodzaju złożoność, różnorodność oraz licencjonowane pojazdy, co dla wielu graczy jest ważną kartą przetargową. Jeśli dodać do tego możliwości modowania gry, to można byłoby powiedzieć, że dostalibyśmy prawdopodobnie grę idealną.

A tak jest na tyle dobrze, że można spróbować. Jednak trzeba przymknąć oko na kilka kwestii.

7,5
Lepiej niż u konkurencji, ale nadal nie bezbłędnie. Nie zmienia to tego, że jest prawdopodobnie jedna z lepszych gier traktujących o autobusach na ten moment.
Plusy
  • To prawdopodobnie najlepszy symulator autobusów w tym roku - łączy to, co dobre w Bus Bound i The Bus w jedno.
  • Licencjonowane pojazdy na czele z Solarisem.
  • Połączenie miejskich autobusów oraz autokarów międzymiastowych.
  • Monogość możliwości na czele z możliwością wyrzucenia natrętów z autobusów.
  • Fabularnie wypada całkiem zgrabnie jako samouczek, ale możliwość ogrywania trybu ekonomicznego i sandbox również spisują się dobrze.
  • Miejscami wygląda naprawdę dobrze... i można zastosować "polską paletę barw".
Minusy
  • AI pojazdów jest... mówiąc delikatnie bardzo nieogarnięte.
  • Niektóre kary nakładane przez system są po prostu niezrozumiałe, tak jak sposób naliczania czasu na dojazdy/odjazdy.
  • Unreal Engine 5 potrafi pokazać swoje niezoptymalizowane pazurki.
  • Kwestię organizacji przejazdów w ramach naszej firmy można było rozwiązać lepiej.
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!