Apex Legends: Gra Planszowa - recenzja. Planszowy FPS?!

Piotr-Magdziak
2026/03/05 09:00
0
0

Apex Legends: Gra Planszowa to kolejna próba przeniesienia komputerowego hitu na analogowe stoły. Czy tym razem wyszło z tego coś fajnego?

Apex Legends – o co tutaj chodzi?

Pathfinder zmierza do skrzynki
Pathfinder zmierza do skrzynki

Być może tak jak ja, nie macie zielonego pojęcia czym jest Apex Legends. W telegraficznym skrócie: to strzelanka typu battle royale. Gra przenosi graczy na ogromne mapy, gdzie w drużynach po trzy osoby rywalizują o przetrwanie, zbierając broń, ekwipunek i korzystając z unikalnych umiejętności postaci zwanych Legendami. Każda postać ma swoje specjalne zdolności, co wprowadza element taktyki i współpracy między graczami. Czyli znacie już klimat, spadochron, zrzut na mapę, łap za broń i zostań jedynym żywym. Klasyka FPSów, ale coś co chyba trudno przenieść na plansze.

Z pewnością zauważyliście też, że nie znam Apex Legends. Do recenzji podchodzę więc bez żadnego sentymentu w kwestii oryginału, tak jak zdarzyło mi się przy tytułach takich jak Worms czy Heroes. O tym, czy udało się przenieść klimat gry komputerowej musicie zadecydować sami, czytając ten tekst.

Pierwsze wrażenia – jest ciężko

To instrukcja pakowania komponentów do pudełka. Naprawdę nie jest lekko
To instrukcja pakowania komponentów do pudełka. Naprawdę nie jest lekko

Apex Legends: Gra Planszowa zaskoczyła mnie już na etapie paczkomatu – to wielkie, ciężkie pudełko. Naprawdę, to olbrzymi kawał planszówki. Sama instrukcja ma 47 stron, a do tego mamy jeszcze drugi moduł rozstawiania meczów. No i co? Wziąłem się za setup, a ten okazał się niezłym wyzwaniem. Złożenie wszystkich komponentów zajmie nam przynajmniej bitą godzinę. Plansza robi jednak olbrzymie wrażenie, budynki 3D, złożone planszetki graczy, mnóstwo figurek 3D, liczne żetony. To jedna z najbardziej rozbudowanych gier w jakie grałem pod kątem liczby komponentów. Niemniej – setup jest ciężki. Nie, że nieprzyjemny, ale po prostu długi.

Zasady są dość ciekawe. Dla osób, które grały wcześniej w jakieś gry bitewne będą wybitnie proste. Dla kogoś, kto musi się nauczyć ich od zera, poziom trudności jest jednak konkretny. Instrukcja jest trochę zbyt zawiła, ale twórcy starali się od razu wytłumaczyć każdy możliwy niuans, który mógłby okazać się wątpliwy. Mimo złożoności, Apex Legends: Gra Planszowa nie jest jakieś wybitnie ciężkia. Musimy tylko szybko nauczyć się pojęcia „w linii wzroku” i umieć przełożyć je na trójwymiarową planszę. Dla fanów Warhammera czy innych tego typu gier to coś naturalnego.

Miejcie jednak na uwadze, że pierwsza gra zajmie wam około pięciu godzin. Nauczenie się zasad, wyjęcie z wyprasek wszystkich komponentów, rozstawienie planszy i wybór scenariusza (jeśli jesteście tak szaleni, żeby nie zagrać domyślnego) to zabawa na długo.

Drużynowe szaleństwo

Przejdźmy do najważniejszego elementu, czyli rozgrywki. W Apex Legends walczymy drużynowo – 2 vs 2 lub 3 vs 3. Najlepiej więc zagrać w parzystą liczbę osób. Mechanika jest bowiem taka, że każda drużyna musi mieć dwie lub trzy postacie. W przypadku gry dwuosobowej każdy gracz steruje dwoma z nim. To tak jakbyśmy grali partię za dwóch graczy jednocześnie. W rozgrywce czteroosobowej robi się to o wiele bardziej przystępne. W przypadku 3 i 5 osób, jeden z graczy będzie musiał niestety kontrolować postać więcej. Na trzy osoby gra jest więc moim zdaniem mocno niepolecana.

Następnie wybieramy postacie – każda legenda ma swoje specjalne umiejętności. Nie grałem w Apex Legends, ale motywy ani trochę mnie nie zaskoczyły. Wiecie, duży żołnierz z tarczą, jakiś traper w kapeluszu z krukami, teleportująca się zabójczyni, robot-snajper, wszystko to gdzieś widzieliśmy, jeśli graliśmy w dowolnego FPSa z postaciami. Dzięki temu jednak, drużyny są ciekawie zbalansowane – szybko okaże się kto powinien przyjąć rolę suportu, a kto skupić się na obrażeniach. To gra mocno drużynowa.

Modularne bronie to podstawa zabawy. Epicki rygiel do strzelby może zmienić losy gry
Modularne bronie to podstawa zabawy. Epicki rygiel do strzelby może zmienić losy gry

Same postacie to nie wszystko, bo muszą mieć też czym strzelać. Na samym początku wylosujemy więc dwie bronie i naprawdę niewiele amunicji. Bronie są modułowe – możemy znajdywać do nich ulepszenia, takie jak kolby czy celowniki, które podnoszą ich statystyki. Na całej mapie rozsiane jest mnóstwo skrzynek z przedmiotami różnej rzadkości. Co ciekawe, łatwiej znaleźć doskonałą kolbę epickiej rzadkości niż konkretny zapas amunicji. Apex Legends premiuje dwukrotne myślenie przez każdym strzałem.

GramTV przedstawia:

Jedna z najlepszych rzeczy? W Apex Legens: Gra Planszowa nie ma żadnych kości. Twórcy postawili zamiast tego na tor celowania. Zależnie od statystyki naszej broni, odkrywamy pewną liczbę kart na polach z modyfikatorami. Każda z nich zawiera liczbę, a każdy strzał ma swój poziom trudności zależący od dystansu, broni itp. Wykładając karty możemy podliczyć, ile trafień zaliczyliśmy – wartość karty po modyfikatorach musi być wyższa niż poziom trudności. W dodatku, na kartach kryją się też strzały w głowę i inne ograniczenia czy bonusy. Mechanika strzelania to absolutne arcydzieło i najmocniejszy punkt tej gry. Pomyślano tutaj o wszystkim. Gracz ze snajperką zada olbrzymie obrażenia przez pół mapy, ale ma tylko jeden strzał. Gracz z karabinem szturmowym najlepiej poradzi sobie na średnim zasięgu i strzeli kilkukrotnie. Nie będzie jednak tak sprawny na krótkim dystansie co gracz ze strzelbą, który zasypie go śrutem. Musimy więc dopasować nasz styl gry nie tylko pod postać, ale pod broń, którą wybraliśmy. Oczywiście, możemy mieć dwie naraz, zestaw snajperka/strzelba to świetny wybór. Jeśli pytacie, czy udało się przenieść klimat gier FPS to odpowiadam – znakomicie. I o wiele bardziej elegancko niż kośćmi z bitewniaków.

Czasami strzelamy za wolno

Bangalore strzela zza smoke’a
Bangalore strzela zza smoke’a

Olbrzymie znaczenie mają też umiejętności specjalne naszych postaci. Niektóre z nich o wiele lepiej poruszają się po planszy. Inne mają „wbudowaną” dość konkretną broń, znacznie lepszą niż granaty które znajdziemy w skrzynkach. Sztuką jest skomponować właściwy ekwipunek, zgrać się z towarzyszem z drużyny i spróbować wygrać. Podstawowy scenariusz to po prostu eliminacja – jeśli każda postać w drużynie wroga umrze przynajmniej raz, mamy zwycięstwo. Gra daje nam jednak całą małą książkę na temat innych scenariuszy. Każde ustawienie mapy, rozmieszczenie skrzynek itp. będzie zupełnie inne. Regrywalność jest niesamowita.

Jeśli miałbym wskazać największy minus Apex Legends: Gra Planszowa to będzie to bardzo długi setup, kontrastujący mocno z raczej dynamiczną grą, którą doświadczeni gracze na pewno zamkną w godzinę. Mamy też trochę mozolnego rozpatrywania strzałów, dużo losowania bezużytecznych przedmiotów i po prostu trochę takiej planszówkowej biurokracji, która zwalnia tempo gry. Zdecydowanie gracze, którzy przyjęli rolę supporta będą bawić się też nieco gorzej niż rozgrywający. Może się zdarzyć, że przez całą grę strzelicie dosłownie raz. A co śmieszniej, mimo to możecie wygrać jeśli wasza drużyna była nieco bardziej chętna do oddawania strzałów.

Zdarzają się też większe eksplozje
Zdarzają się też większe eksplozje

Odniosłem też trochę wrażenie, że część komponentów jest nieco na siłę „premium”, a inne są nieco zaniedbane. Mechanika otwierania skrzynek oparta na dokładaniu na kartonowy żeton zamkniętej skrzyni żetonu otwartej skrzyni jest bezsensowna i o wiele lepiej sprawdziłaby się tutaj po prostu plastikowa skrzynka. Nie rozumiem za to po co jednej postaci plastikowy żeton dymu, który mógłby być kartonowy i jeszcze by na tym zyskał. Jeszcze inna ma plastikową tarczę, która zajmuje koszmarnie dużo miejsca w insercie, a mogłaby być składanym kartonem. Widać tutaj trochę „kickstarterowy” sznyt. Ma być dużo miniaturek, żeby wydawca mógł ustawić progi do odblokowywania i żeby cała gra lepiej się sprzedawała. A przez to mamy naprawdę trudny do zapakowania insert.

Naprawdę udana planszowa wersja

Apex Legends: Gra Planszowa to w końcu tytuł, który trafił z komputerów na stoły i wylądował niemal telemarkiem. Rozgrywka jest emocjonująca i dynamiczna. A mechanika to nie tylko przeliczanie statystyk i czysta nuda. Tor celowania jest wybitny, umiejętności postaci dobrze dobrane, a modułowe bronie, poruszanie się po planszy i celowanie w linii wzroku to doskonałe i dobrze znane zapożyczenia z klasycznych tytułów. Wszystko gra tutaj jak trzeba. Setup jest trudny, ale sama rozgrywka świetna.

Dodatkowo, Apex Legends: Gra Planszowa jest na tyle rozbudowany, że świetnie działa na wyobraźnie. Podczas poruszania się na planszy 3D figurkami, aktywujemy sobie w mózgu jakąś część, która ostatnio pracowała tak mocno wiele lat temu, jeszcze za dzieciaka. To po prostu dobra zabawka, która cieszy oko.

Czy jest idealnie? Nie no, bez przesady. Ale to naprawdę fajny tytuł. Myślę, że fani oryginalnej gry śmiało powinni dodać 0.5 do oceny i będą mieli konkretną dziewiątkę.

8,5
Apex Legends: Gra Planszowa to naprawdę świetne przełożenie gry komputerowej na planszę. Dla fanów serii uczciwe 9/10
Plusy
  • Wciągająca rozgrywka
  • Doskonała mechanika broni i celowania
  • Śliczne elementy
  • Modularna i regrywalna
Minusy
  • Niektóre komponenty są dodane nieco na siłę, co winduje cenę gry
  • Długi i mozolny setup
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!