Kiedyś palił karty graficzne, teraz działa na Switchu - recenzja Crysis Remastered

Adam "Harpen" Berlik
2020/07/28 16:15

Oczywiście nie wygląda tak dobrze, jak na PC, ale z pewnością lepiej niż na PlayStation 3 i Xboksie 360. Poza tym można go zabrać ze sobą wszędzie.

Nie można zacząć inaczej

Problemy z uruchomieniem Crysisa są doskonale znane wszystkim, którzy w 2007 roku mieli high-endowego peceta. A przynajmniej wydawało im się, że mają, skoro inne gry działały bez zarzutu. Produkcja studia Crytek olśniewała wówczas pod względem oprawy wizualnej, lecz mało kto mógł się o tym przekonać na własnej skórze, bowiem wysokie wymagania sprzętowe sprawiały, że trzeba było myśleć o wymianie kluczowych podzespołów. A i to nie gwarantowało, że nagle jakimś cudem da się zagrać w Crysisa na najwyższych ustawieniach, bo tytuł nie był wzorem do naśladowania jeśli chodzi o optymalizację.

Nie można zacząć inaczej, Kiedyś palił karty graficzne, teraz działa na Switchu - recenzja Crysis RemasteredGdyby ktoś obudził się ze śpiączki po 13 latach i zapytał nas, czy da się już normalnie pograć w Crysisa, a my pokazalibyśmy mu wersję na Switcha, pomyślałby że nadal śni. Ale nic bardziej mylnego – Crysis Remastered stał się faktem i, co ciekawe, w pierwszej kolejności zadebiutował właśnie na hybrydowej konsoli Nintendo. Może nie robi już takiego wrażenia, jak w czasach swojej świetności (to oczywiście kwestia niższej jakości tekstur i niezbyt wysokiej rozdzielczości), ale nawet teraz, po ponad dekadzie trudno nie zauważyć, że mamy do czynienia z naprawdę klimatycznym FPS-em. Poza tym grałem parę tygodni temu w edycję pecetową i powiem szczerze, że nadal nie ma się ona czego wstydzić.

Prawie jak na komputerze?

Crysis nie jest oczywiście grą z otwartym światem, ale nie jest też „korytarzówką”. Kampania składa się z szeregu powiązanych ze sobą fabularnie misji, w trakcie których autorzy dają nam trochę swobody, pozwalając na docieranie do wyznaczonych punktów rozmaitymi ścieżkami. Możemy więc po prostu strzelać do wszystkich przeciwników lub też omijając grupę niebezpiecznych wrogów. Opisywany remaster bazuje na wersjach z PlayStation 3 i Xbox 360, gdzie zabrakło „uwielbianej przez wszystkich” misji Ascension rozgrywającej się w powietrzu, więc nie sprawdzimy jej również na Switchu. Jeśli jeszcze wcześniej nie graliście w Crysisa, to szczęśliwie oszczędzicie sobie nerwów. Serio.

GramTV przedstawia:

Wciąż bardzo dobra oprawa wizualna w Crysis Remastered idzie w parze ze świetnym, nawet tu i teraz, systemem destrukcji otoczenia. Jasne, walące się nam nad głową chatki czy też obalające się drzewa dziś nie zrobią na nikim żadnego wrażenia, ale pomyślcie przez chwilę, że cofnęliście się w czasie. W 2007 roku to było COŚ. Szkoda jednak, że zachwycając się grafiką musieliśmy narzekać na kiepską sztuczną inteligencję komputerowych oponentów. W grupie są całkiem mocni, bo zadawane przez nich obrażenia po prostu się kumulują, wysyłając nas na tamten świat bardzo szybko (warto korzystać z unikatowych zdolności nanokombinezonu, w tym pancerza czy kamuflażu), ale pojedynczo są niczym innym, jak gąbkami na pociski.

Komentarze
2
Melchah
Gramowicz
01/08/2020 08:21
Vaderous napisał:

Dobrym przykładem biednej aż dość schludnej wersji gry jest Crysis na ps3,

Biedna ale schludna? Przecież to jest pierwszorzędna kupa. Kompletny gniot od strony graficznej w dodatku nieuzasadniony, bo na PS3 wychodziły gry z grafiką, którą do dziś można oglądać z podziwem. Zrobiony chyba po linii najmniejszego oporu kupsztal.

Crysis 2 wyglądał już duuużo lepiej i grało się o wiele przyjemniej. Na poziomie.

Vaderous
Gramowicz
28/07/2020 21:45

Crysis nadal pali karty wystarczy popatrzeć od ilu lat moderzy starają się uzyskać efekt z Crysis Alpha Demo GDC06. Pc to pc a konsola to konsola. Na pc często i gęsto jest więcej możliwości zabawy niż tylko samo granie(modyfikacje, pliki ini, nowe mapki... Itd) 🙃 Zresztą zupełnie inna jest optymalizacja na crye2 i crye3. Dobrym przykładem biednej aż dość schludnej wersji gry jest Crysis na ps3, raczej nie odniosła sukcesu. Sukcesem tej gry było nie tylko pokaż samego silnika gry ale też możliwość dowolnej modyfikacji jej przestrzeni 🙂Ja do dziś grzebie w Sandbox2, cryengine2... Wczoraj zainstalowałem z ciekawości Crysis bo jakiś szum się zrobił o remaster heh.. Więc zainstalowałem sobie Immersion Mod+Tactical mod+water shared, water waves+CryZENxSgaders+XtremeFX2...I wiele innych..., na koniec nieśmiertelne grywalne tech demo... https://m.youtube.com/watch?v=XIO7m3Dd4KA

Mogę się założyć że po tym filmiku niejednemu pc-towciwi wrócą wspomnienia z modowaniem i zainstaluje Crysis tylko po to by uruchomić mapki GDC06 by BsggiBox czy AmazoniaRiver 😁 Crysis na PC jest niedościgniony dla wersji konsolowej, może śmigać nawet na Crye4 😅 ps nie jestem pc madter race, wolę grać na konsolce 😁😁