Popkultura

Recenzja filmu Nędznicy. Nie ma złych dzieci, są źli dorośli i złe okoliczności

Kamil Ostrowski, 21.03.2020 10:15 0

Paryskie “złe dzielnice”, którymi rządzą przestępczość, islamscy radykałowie, albo egzotyczne społeczności, od lat intrygują. Nędznicy to jedna z lepszych wiwisekcji tego świata.

Epokowe dzieło słynnego francuskiego pisarza zatytułowane właśnie Nędznicy (znane także pod francuską nazwą, również często używaną czyli Les Misérables) od wielu dekad inspiruje twórców kultury wszelkiego rodzaju. Powieść adaptowano dziesiątki razy, w tym w formie musicali. Wbrew temu, że film stworzony przez Ladj Ly nawiązuje bezpośrednio tytułem do dzieła Wiktora Hugo, to w zasadzie współistnieje z nim tylko na płaszczyźnie wrażliwości, nie zaś treści. Niemniej, to bardzo dobry, chociaż męczący film.

Historia przybliża nam Montfermeil, gminę położoną na obrzeżach aglomeracji paryskiej, którą zdominowali Francuzi pochodzenia pozaeuropejskiego. Tamtejszą rzeczywistość dominują trzy określenia: islam, przestępczość, przemoc. Jednocześnie jest to miejsce, w którym nędza w istotny sposób zbudowała w społeczności rodzaj solidarność i więzi, pomimo tego, że są oni ze sobą związani głównie przez niezbyt komfortową sytuacją społeczno-ekonomiczną, że sobie pozwolę ująć to delikatnie.

Dlaczego piszę o dzielnicy Paryża, a nie wymieniam z imienia poszczególnych bohaterów tej historii? Nie brakuje ich przecież: jest Stephane Ruiz, nowo przeniesiony policjant, pracujący w specjalnej jednostce, która pracuje na pierwszej linii frontu, stykając się na co dzień z nędzą, brutalnością i niegodziwością Montfermeil. Są też jego kumple z oddziału: Chris i Gwada, którzy są już zakorzenieni w kombinatorstwie, chociaż wciąż starają się “robić dobrą robotę”. Wreszcie jest niezliczona rzesza kolejnych postaci: Salah, nawrócony przestępca, który na swój sposób stara się zrobić coś dobrego dla swojej splugawionej dzielnicy, stając się dużym autorytetem, Issa, młody chłopak, który niejako przypadkiem staje się wciągnięty w wydarzenia, które mogą zakończyć się kolejnymi zamieszkami, które wstrząsną dzielnicą. Historię należy traktować podobnie jak oryginalnych Les Misérables od Wiktora Hugo, jest raczej kalejdoskopem w którym przewijają się rozmaite wydarzenia, dające nam obraz człowieka, niż konkretne charaktery.

Nędznicy są w prezentacji współczesnego stanu ducha i ludzkości doskonali, chociaż całość prezentuje się mocno pesymistycznie i zdecydowanie duszno. Obraz przywodzi na myśl filmy o brazylijskich favelach, w których dzieci puszczone samopas zaczynają, poniekąd z nudów, poniekąd z braku wzorców, a na pewno z zaniedbania, dopuszczać się przestępstw i wtłaczać się w tory nihilistycznej filozofii (nawet jeżeli nieświadomie). Aby nadać całości kontrastu, twórcy filmu otwierają go długą sceną, która obrazuje Francję zjednoczoną, podczas wspólnego kibicowania reprezentacji w piłkę nożną, żeby później zobrazować w sposób maksymalnie brutalistyczny wręcz, podziały jakie gnębią nadsekwańską rzeczywistość.

Nie można odmówić filmowi siły wyrazu. Pesymistyczna wizja w której każde kolejne pokolenie jest gorsze, niejako bez swojej winy, po prostu z uwagi na nagromadzenie się złych emocji, złych przyzwyczajeń, poczucia niesprawiedliwości, przemawia do widza. Mój główny zarzut sprowadza się do tego, aby nadano nieco więcej głębi postaciom przewijającym się w tym dramacie. Rozumiem, że nie na wszystko wystarczyło czasu, bo z zasady reżyser starał się zaprezentować możliwie szeroki wachlarz osobowości, a forma filmu kinowego nieco go ograniczała, niemniej nie da się tego zignorować. Ciężko nie odnieść wrażenia, że Les Misérables sprawiłoby się lepiej jako serial, tym bardziej, że twórcom trudno odmówić wrażliwości i błyskotliwości w czynieniu obserwacji.  

https://www.youtube.com/watch?v=K43Z9MUzBEY

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości - film zobaczyłem w kinie tuż przed wybuchem epidemii koronawirusa. Zdaję sobie sprawę, że obecnie nie ma możliwości zobaczenia go, niemniej warto dodać go do listy “do obejrzenia”. Zresztą niektórzy dystrybutorzy czy wytwórnie zaczynają się zastanawiać nad prędkim dodaniem swoich filmów do popularnych usług VOD. Może więc się okazać, że będziecie mieli możliwość zobaczyć Nędzników szybciej niż się spodziewacie. Warto, bo nie bez powodu był to francuski kandydat do Oskara.
 

  • Duszny, ciężki klimat paryskich przedmieść
  • Moralizatorski, ale w nieuciążliwy sposób
  • Trzyma w napięciu
  • Nieco płaskie postaci, w szczególności policjanci, których śledzimy podczas seansu
Les Misérables to znakomity kalejdoskop postaci, wydarzeń i obrazków, które dają obraz problemów trawiących francuskie społeczeństwo. Mocny i potrzebny film 8.4
najnowsze