Felieton

Gry Wiecznie Modne – Wiedźmin 3

LM, 21.01.2020 21:30 0

Rzuć monetę wiedźminowi. Ale najpierw zainstaluj jedną z najlepszych modyfikacji do Wiedźmina 3. Oto one.

Osiemset dwadzieścia sześć dni. Tyle czasu minęło od chwili, gdy ostatnia, poświęcona modyfikacjom do gry Fallout 4 odsłona cyklu Gry wiecznie modne ukazała się na łamach Gram.pl. Sporo wody w rzece upłynęło – Sony i Microsoft zapowiedziały konsole nowej generacji; wiemy już, o co chodziło w Death Stranding; a Keanu Reeves pojawił się osobiście na deskach E3, by podać nam datę premiery Cyberpunka 2077, która zdążyła się już zmienić. Słowem szmat czasu, szczególnie jeśli zdamy sobie sprawę z faktu, że zapowiedziany na kilka miesięcy przed publikacją przywołanego przeze mnie tekstu serial Wiedźmin od platformy Netflix doczekał się już pierwszego sezonu. Nie dalej jak miesiąc temu cały świat zaczął nucić pod nosem „Toss a coin to your Witcher”, fani na zachodzie ogołocili półki księgarń z prozy Sapkowskiego, a gry studia CD Projekt RED stały się równie popularne co na dzień premiery. Ot, magia kina. I chociaż nie od dziś wiadomo, że co się zobaczyło, to się zobaczyło, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wiedźmińskiej historii nadać nowe, zupełnie nieznane oblicze. Od tego mamy mody, a oto zestawienie najlepszych z nich, w mojej subiektywnej ocenie rzecz jasna.

W moim odczuciu Wiedźmin 3: Dziki Gon dla modderów był takim młodszym, nieco ograniczonym bratem Wiedźmina 2, który oferował znacznie więcej oryginalnej zawartości, ale za to za nic nie pozwalał dobrać się do jej większości. Zestaw narzędzi modderskich był mocno okrojony, co sprawiło, że przez spory cykl życia Wiedźmina 3 twórcy nieoficjalnych modów najpierw starali się puścić z dymem swoje pecety wyśrubowaną oprawią wizualną, a później postanowili urozmaicać zabawę sobie i innym. Jakiś czas temu powstał nawet zestaw narzędzi modderskich społeczności i chociaż długo już czekam, aż ktoś znajdzie się we właściwym miejscu i czasie, i zrobi z niego użytek, to nic takiego nie nastąpiło. Z drugiej strony większość publiki raczej nie kupi nieoficjalnych zadań bez choćby dopracowanego scenariusza, a takich, co to by z RED-ami chcieli stanąć w szranki, jest raczej niewielu. Cóż, wciąż trzymam kciuki, a tymczasem pomówmy o czymś, co da się pobrać, zagrać i czerpać radość, tak długo, jak należy się, do pecetowej braci i Wiedźmina 3 (z opcjonalnymi dodatkami) posiada. 

The Witcher 3 HD Reworked Project

Nie trzeba być wielkim znawcą gier, by rozumieć, że zastosowane przy ich produkcji rozwiązania technologiczne z biegiem czasu nie wzbudzają już takiego entuzjazmu wobec potencjalnych odbiorców. Złośliwi powiedzą, że Wiedźmin 3 już na premierę musiał przejść swoisty downgrade, by dało się go odpalić na konsolach ósmej generacji, a prawda – jak zawsze – leży gdzieś pośrodku. Dlatego potrzebujemy tak zaangażowanych, oddanych sprawie i nieocenionych fachowców jak modder znany jako Halk Hogan PL, który od listopada 2015 roku regularnie dostarcza nam paczki nowych, wysokiej jakości tekstur do Wiedźmina 3 i jego dodatków. Efekty jego wysiłków widać już na pierwszy rzut oka, a kilka godzin spędzonych na The Witcher 3 HD Reworked Project pozwoli Wam na dobre zapomnieć o mniejszych, być może równie kuszących pakietach tekstur.

Modyfikacja The Witcher 3 HD Reworked Project oferuje wysokiej jakości tekstury, które zastąpią te oryginalne, jednocześnie nie obciążając dodatkowo peceta, oczywiście, jeśli to możliwe. Obok dużo wyższej dbałości o detale otrzymujemy też stosowne optymalizacje, a wszystko z wielkim poszanowaniem dla oryginalnej wizji twórców. Wszystko po to, by pecetowi gracze mogli zachwycać się wysokiej jakości otoczeniem, bez poczucia, że twórca moda zbytnio zaingerował w oryginalnego Wiedźmina. Autor nie ustaje w wysiłkach i gdzieś w domowym zaciszu szykuje już najnowszą, opatrzoną numerem 11.0 wersję moda, która poradzi sobie ze wszystkimi niedoskonałościami Księstwa Toussaint. Przedsmak nadchodzących tekstur możecie zobaczyć na załączonym poniżej zwiastunie.

https://www.youtube.com/watch?v=1zI5a7U5gCs

Witcher 3 - Enhanced Edition

Immersja. Doskonale znacie to słowo, a zapewne jeszcze lepiej wrażenie, gdy eksplorujecie wirtualny świat i we własnej świadomości nadając miejscom, rzeczom i postaciom szczególne znacznie. Nawet najlepsza produkcja bez odpowiedniej immersji to jedynie zbitka kukieł, modeli, makiet i tekstur. Wiedźmin 3 poradził sobie z utrzymaniem uwagi gracza tak dobrze, że nawet skacząca po strzechach domów Płotka nie była w stanie jej zagrozić, ale… czemu by nie wynieść immersji na jeszcze wyższy poziom? Takie pytanie zadali sobie modderzy z grupy Dedicated W3EE Mod Team, projektując moda Witcher 3 - Enhanced Edition, gratka dla wszystkich, którzy oryginalne dzieło studia CD Projekt RED zdążyli już poznać na wskroś.

Twórcy moda Witcher 3 - Enhanced Edition postanowili postawić na nieco większy realizm dla fantastycznego uniwersum, jednocześnie mając na uwadze zachowanie w nim wszystkiego, co daje graczom frajdę. Tak powstała kompleksowa modyfikacja do Wiedźmina 3 wraz z dodatkami Serca z kamienia oraz Krew i wino, która bierze na warsztat niemal wszystkie, czasem ledwie zauważalne mechanizmy rozgrywki, by uczynić je bardziej spójnymi, satysfakcjonującymi i ciekawszymi. Według modderów dopiero z Enhanced Edition zabawa z Geraltem jest symulująca zarówno dla umysłu, ciała, jak i duszy. Oczywiście w pierwszej kolejności będziecie się musieli nieco wdrożyć w nowy sposób grania w Wiedźmina, ale chyba właśnie o to tu chodzi. Cóż, myślę, że nie trzeba będzie Was dalej zachęcać. A gdyby jednak to może rzucicie okiem na załączony poniżej zwiastun.

https://www.youtube.com/watch?v=6Eqw04fdsg4&feature=emb_title

WorthyTrophies

Tym razem pochylmy się na moment nad trofeami. Z jednej strony żadnego wiedźmina do zabijania potworów zachęcać nie trzeba, ale jak już urżniemy łeb bazyliszkowi czy innemu plugastwu, to raczej nie po to, by wozić go dla ozdoby. Oczywiście studio CD Projekt RED przygotowało się na tę ewentualność, oferując rozmaite premie za aktualnie wyposażone trofeum, aczkolwiek nie da się ukryć, iż te w oczach graczy okazały się dalece niewystarczające. Głównym problemem była tu zbyt duża powtarzalność w statystykach pozornie różnych trofeów, a same bonusy też raczej nie wyrzucały nas z siodła. Na szczęście i o tym aspekcie rozgrywki pomyśleli modderzy, a dzięki nim otrzymaliśmy modyfikację WorthyTrophies.

Ta bierze na warsztat jedynie statystyki wyposażenia, bez żadnej ingerencji w pozostałą zawartość Wiedźmina 3. W ten sposób modder zapewnił trofeom znacznie bardziej rozbudowany system premii, które tym razem nie są już jedynie dodatkiem do naszego buildu, a stanowią jego ważny element. Wszystko dzięki temu, że uzyskane bonusy odnoszą się teraz bezpośrednio do charakterystyki pokoniuncyjnej poczwary, którą przyszło nam zgładzić. Tym samym za zabicie potwora korzystającego z trucizny otrzymamy premię do odporności na tę właśnie, tak na wypadek, gdyby po drodze napatoczył się ktoś z jego rodzinki. Modder znany jako gamerfriki111 przygotował bardzo bogatą galerię dla każdego zmodyfikowanego w grze przedmiotu, którą znajdziecie na stronie dedykowanej WorthyTrophies.

Pieces of Filth

Nie da się ukryć, że to właśnie potwory są głównym motorem napędowym popytu na wiedźmińskie usługi. Oczywiście od czasu do czasu dobrze jest oklepać jakieś tałatajstwo z Zakonu Płonącej Róży czy kilku pachołków Dzikiego Gonu, ale to właśnie na pohybel potworom powołano fach wiedźmiński. Dlatego także im warto poświęcić nieco uwagi i to za cel obrał sobie modder znany jako reraltofgivia. Przywołany tu jegomość podzielił się z nami modyfikacją Pieces of Filth, która – podobnie jak wspomnimy wcześniej Reworked Project – skupia się na aspektach wizualnych Wiedźmina 3, a konkretnie – potworów.

Modder postawił na nieco zimniejszą paletę kolorów i jednocześnie zmniejszył intensywność barw. Dodatkowo postanowił podkreślić najważniejsze detale każdej z poczwar, które przyjdzie nam zgładzić, tak by godnie prezentowały się przed nieuniknionym końcem. Autor Pieces of Filth nie ograniczył się jedynie do monstrów, które oferuje podstawowa gra Wiedźmin 3: Dziki Gon, a obok nich wziął na warsztat także stwory wprowadzone w dodatkach Serca z kamienia oraz Krew i wino. Na stronie moda znajdziecie obszerną galerię – pozostaje życzyć udanych łowów i ciężkiej sakwy.

FCR3 - Immersion and Gameplay Tweaks

Chyba wszyscy możemy się zgodzić, że oryginalną wizję twórców gry najlepiej rozumie nie kto inny jak twórca właśnie. Ten po latach prac nad grą i cieszącymi się dużą popularnością dodatkami postanowił nieco urozmaicić sobie swoje pierwsze doświadczenia z premierowym wydaniem Wiedźmina 3, a gdy spędził dodatkowe kilkaset godzin w wiedźmińskim świecie, to stwierdził, że jego paczka poprawek może zainteresować również innych fanów Geralta. Tak powstało FCR3 Immersion and Gameplay Tweaks, za które odpowiada Andrzej Kwiatkowski ze studia CD Projekt RED, znany także jako Flash in the flesh.

Celem wprowadzonych w modyfikacji zmian było pogłębienie immersji w rozgrywce oraz podciągnięcie wybranych elementów tytułu jeszcze bliżej oryginalnej wizji projektantów. W ten sposób udało się uniknąć rewolucji, a otrzymujemy jedynie drobne korekty, które: usuwają mechanizmy zaburzające immersję; blokują ścieżki rozwoju sprawiające, że Geralt jest niemal niezniszczalny; zwiększają znaczenie wybranych umiejętności wiedźmina; a przede wszystkim delikatnie podnoszą poziom trudności zabawy. Mógłbym tu wymieniać dobrą godzinę, gdyż ta lista „drobnych” poprawek wygląda imponująco, ale podsumowując – więcej wyzwań, mniej ułatwień, co zdaniem twórcy, pozwoli czerpać z zabawy jeszcze więcej, niż nam na premierę dowieziono.

Magic Spells for Signs and Weapons

Skoro wspomnieliśmy już o rewolucji w mechanikach rozgrywki, to warto, chociaż na chwilę poprowadzić ten wątek. Jeśli nawet daleko idące zmiany w zabawie są dla Was niewystarczające, to być może przychylnym okiem spojrzycie na niemal całkowite umiagicznienie wiedźmińskiego fachu. W końcu Geralt nigdy od towarzystwa czarodziejek nie stronił, a dostępne w oryginale Znaki są ledwie namiastką tego, co potrafią zdziałać Yennerfer czy Triss. Z podobnego założenia wyszedł modder znany jako menschfeind13, który podzielił się z fanami Geralta z Rivii modyfikacją zatytułowaną Magic Spells for Signs and Weapons.

Mod kompleksowo rujnuje wszelką zgodność z materiałem źródłowym czy wizją twórców oryginału, poprzez zastąpienie wiedźmińskich znaków potężnym arsenałem zaklęć. Przepełniony magiczną mocą Geralt może rzucać kule ognia, meteoryty, przywoływać tornada czy golemy, albo zwyczajnie stać się niewidzialny. Całość na bazie oryginalnych znaków, których odpowiednie kombinacje, połączone z wyekwipowanym przez bohatera wyposażeniem pozwolą uzyskać określone efekty. Oczywiście wydaje się, że jest to solidny cios w równowagę rozgrywki, ale i na to znalazło się rozwiązanie – siła poszczególnych zaklęć uwarunkowana jest przez punkty rozwoju bohatera poświęcone na odrębne powiązane ze znakiem drzewko. Teraz także Ty możesz być irytującym ofirskim czarodziejem z preludium do dodatku Serca z kamienia.

https://www.youtube.com/watch?v=DT6AIQB3Q1w&feature=emb_title

World Map Fixes

Tym razem coś dla tych, co to lubią czasem poszwendać się po wykreowanym przez deweloperów świecie w poszukiwaniu ciekawostek, potencjalnych skarbów czy guza. Nie będzie zapewne żadnym zaskoczeniem fakt, że przy projekcie o tej skali, deweloperom ze studia CD Projekt RED musiało umknąć wiele szczegółów. Niektóre z nich postanowili wziąć na warsztat gracze, by ułatwić życie innym graczom. Tym razem mamy tu projekt kartografa, który minął się z powołaniem, ale odnalazł je na nowo w wiedźmińskim świecie, gdzie odkrył, że przygotowana przez twórców mapa nie zawsze pokrywa się z projektem lokacji. Kilka ciężkich oddechów i modder zabrał się do kreślenia nowej mapy, a efekty jego pracy możemy podziwiać dzięki modyfikacji World Map Fixes.

Jej twórca, znany jako Terg500, postanowił wyśledzić i skorygować wszystkie ostatecznie pominięte przez twórców elementy zaimplementowanych do gry map. Czasem różnice pomiędzy trójwymiarowym środowiskiem a odpowiadającą mu mapą były ledwie zauważalne, a innym razem na mapach pominięto elementy, które mogłyby zachęcić śmiałków, do zapuszczenia się głębiej w pozornie opustoszały teren. Praca czasochłonna i bez bardzo istotnego wpływu na mechaniki rozgrywki, ale z pewnością warta kilku miłych słów, za włożony w opracowanie modyfikacji trud.

Witcher Reborn

Jesteś już niemal na końcu rzeczonego zestawienia, co wskazuje na dalece niezaspokojony apetyt na wiedźmińskie modyfikacje, dlatego otrzymasz ich ponad 100. Oto Witcher Reborn, które nie jest modem w takim bezpośrednim znaczeniu, a zamiast tego obszerną instrukcją instalacji pomniejszych modyfikacji w sposób, który pozwoli korzystać z nich bez zbędnych kolizji w plikach gry. Duży wysiłek dla osiągnięcia zdumiewającego rezultatu i chociaż nawet bez takiego natłoku Wiedźmin 3 radzi sobie świetnie, to cierpliwi gracze na pewno znajdą w tym wszystkim nieco frajdy.

Niektóre z proponowanych tu modów mogą nie być kompatybilne z pozostałymi pozycjami ujętymi w zestawieniu, więc decyzję pozostawiam Wam. Poniżej krótka prezentacja trzeciej odsłony przygód Geralta z wykorzystaniem Witcher Reborn.

https://www.youtube.com/watch?v=VJndUARiLW8

Wiedźmin na szlaku

Wystarczyło jedynie stworzyć dobrą grę. Tylko tyle i zarazem aż tyle. Fani serialowego Wiedźmina otrzymali na dzień dobry wszystko to, o czym fani Gry o Tron marzyli przez wszystkie lata emisji serii bazującej na prozie George’a R.R. Martina. W chwili, gdy piszę te słowa, z Wiedźminem 3 na Steam bawi niemal 50 tysięcy osób. Nieźle, jak na singlową grę, która zadebiutowała w 2015 roku, szczególnie że od premiery pierwszego sezonu Wiedźmina platformy Netflix minął już miesiąc. Taki rozwój wydarzeń był wprawdzie do przewidzenia, ale jednocześnie sprawił, że ospała już społeczność wiedźmińskich modderów otrzymała nowy impuls do dalszego tworzenia ambitnej, banalnej, miejscami zabawnej zawartości. Tym samym, na zaprezentowane powyżej zestawienie należy patrzeć raczej jako koniec pewnego etapu w cyklu życia Wiedźmina 3.

Przyjdą kolejne sezony serialu, przyjdzie i zapowiedź kontynuacji hitu z 2015 - co do tego nikt nie ma chyba żadnych wątpliwości. Każdy kamień milowy na drodze do rozwoju marki będzie stanowić kolejny zastrzyk energii dla fanów Wiedźmina na całym świecie. Wciąż do dyspozycji graczy pozostaje zaprezentowany na poniższym zwiastunie Radish. Oczywiście, jak wcześniej wspomniałem, oryginalny MODkit był ledwie cieniem dołączonego go Wiedźmina 2 REDkita, ale wystarczy spojrzeć na zamieszczone powyżej projekty, by zdać sobie sprawę z faktu, że nawet ograniczone wsparcie nie powstrzyma tych, którzy zapragną realizować swoje wizje.

Tyle ode mnie na dzisiaj. Wybrałem zaledwie garstkę spośród modów wartych uwagi — liczę, że dacie mi znać, czego Waszym zdaniem tu zabrakło. Komentarze są Wasze.

https://www.youtube.com/watch?v=0yalV0w6NNw&feature=emb_title

Jeśli modowanie, to tylko na PC – bogata oferta pecetowych tytułów w ofercie Sferis.pl.

najnowsze