Recenzja

Miliard tabelek, jeszcze więcej możliwości - recenzja gry Football Manager 2020

Adam "Harpen" Berlik, 14.11.2019 16:00 0

Istotne zmiany warte zakupu nowej części w pełnej cenie czy raczej niewielkie nowości, które dałoby się upchnąć w patchu?

https://www.youtube.com/watch?v=jeZ13UiTdWA

Niezależnie od tego, jak odpowiecie na powyższe pytanie, to i tak musicie wiedzieć, że Football Manager 2020 to najlepsza odsłona cyklu. Owszem, ma swoje bolączki, ale są one niczym, jeśli weźmiemy pod uwagę zalety produkcji. Zwłaszcza, że po tylu latach ciężko wymyślić coś oryginalnego. Coś, co sprawi, że odpalając grę i przeglądając nowe funkcje powiemy do siebie pod nosem „tak, właśnie tego mi brakowało w poprzednim FM-ie” zamiast narzekać, mówiąc „ci to już nie mieli czego wymyślić…”. Sports Interactive w Football Manager 2020 udowadnia, że wciąż tworzy nowe części kultowej serii z pełnym oddaniem i pasją, której powinni zazdrościć im inne studia.

Kiedy zaczynasz wygrywać mecz za meczem w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech, kierując zespołem, który w prawdziwym życiu kilka miesięcy temu otarł się o awans do Ligi Mistrzów, zaczynasz myśleć o tym, jak poradziłbyś sobie w zupełnie innym środowisku. Czy zdołałbyś odnieść sukces prowadząc zespół z angielskiej Championship? A może poszedłbyś o krok dalej i zatrudnił się jako menedżer którejkolwiek drużyny w trzeciej lidze niemieckiej? Zawsze warto pamiętać, że w Football Manager 2020 do dyspozycji oddano aż sześć lig hiszpańskich, więc jest w czym wybierać i nad czym myśleć. A to tylko kropla w morzu możliwości, jakie zapewnia recenzowana produkcja.

Football Manager 2020 to gra, w której tak naprawdę podejmuje się znacznie więcej decyzji niż w najbardziej rozbudowanych cRPG-ach. Każda wiadomość na skrzynce pocztowej, każda rozmowa ze swoimi podopiecznymi, czy wreszcie każdy wybór, jakiego dokonujemy podczas meczu, modyfikując taktykę, nastawienie zawodników lub też dokonując zmian piłkarzy może sprawić, że w jednej chwili cały plan legnie w gruzach lub wprost przeciwnie – uda nam się odwrócić losy spotkania. Nie jest to oczywiście niezbędne, bo równie dobrze można wciąż używać przycisku „kontynuuj”, by sprawdzać, co się wydarzy, ale nie na tym polega rozgrywka.

Pierwszą rzeczą, na jaką warto zwrócić uwagę po uruchomieniu Football Managera 2020 jest strategia klubu. Z nowej zakładki dowiemy się przede wszystkim, jaki jest etos klubowy, jak przedstawia się plan pięcioletni drużyny (np. w tym sezonie musimy awansować do europejskich pucharów, a w przyszłym starać się zająć pierwsze miejsce w ligowej tabeli), jakie są wytyczne w kwestii transferów oraz co zarząd sądzi o naszej postawie; z tego miejsca wyślemy również ewentualne prośby do swoich szefów i będziemy mogli spróbować zmodyfikować budżet finansowy. To jest właśnie jeden z tych elementów, który powitałem wyjątkowo entuzjastycznie, bo pozwala on na sukcesywne realizowanie długoterminowych celów, a szczegółowy wykaz naszych obowiązków i postępów znajduje się w jednym miejscu. Warto do niego często zaglądać, by na bieżąco sprawdzać, co członkowie zarządu sądzą o naszej pracy.

Dobrze wiemy, że pierwszy sezon z Football Managerem to dopiero początek, a prawdziwe umiejętności w zakresie prowadzenia własnej drużyny można udowodnić dopiero wtedy, gdy w bazie pojawią się fikcyjni piłkarze. Dlatego też autorzy przygotowali centrum szkolenia, czyli miejsce, w którym zapoznamy się ze statystykami piłkarzy z drużyn U-20 i U-18, sprawdzimy kandydatów na juniorów, przejrzymy listę wypożyczonych zawodników (czasem warto przecież odesłać któregoś ze swoich podopiecznych do innej drużyny, bo u nas nie ma szans ani na wejście z ławki, ani tym bardziej na pierwszą jedenastkę, a dobrze wiemy, że w takim młodziku drzemie ogromny potencjał), a także dowiemy się, co członkowie sztabu szkoleniowego sądzą o postępach wybranych piłkarzy.

Football Manager 2020 w pewnym sensie modyfikuje także sposób, w jaki przeprowadzane są negocjacje transferowe, a to za sprawą funkcji, która umożliwia zaplanowanie roli danego zawodnika nie tylko w tym sezonie, ale i w kolejnych latach. Stawiając się na miejscu takiego gracza chcielibyśmy przecież wiedzieć, czy po dołączeniu do danego zespołu będziemy grzać ławę, czy też wejdziemy na kilka ostatnich minut, a może czeka na nas niezła harówka, bo trener zamierza stawiać na nas od pierwszych minut w każdym ważnym spotkaniu. Czasem przecież dochodzi również do sytuacji, w których prawdziwe drużyny zatrudniają dwóch świetnych bramkarzy po to, by jeden z nich stawał między słupkami w lidze, a drugi mógł udowodnić swoje umiejętności w trakcie meczów pucharowych.

Co prawda to my jesteśmy trenerem drużyny, ale tak naprawdę pracuje z nami cały sztab ludzi, w efekcie czego wielokrotnie możemy skorzystać z licznych wskazówek i porad, które mogą nam ułatwić podjęcie rozmaitych decyzji. Przed rozpoczęciem każdego spotkania w Football Managerze 2020 na naszej skrzynce pocztowej znajdzie się wiadomość zawierająca proponowany skład drużyny wraz ze szczegółowym uzasadnieniem (osobnym dla każdego z piłkarzy). Dodatkowo w trakcie rozgrywki będziemy mogli dowiedzieć się, jak radzą sobie poszczególni zawodnicy, a jeśli okaże się, że nie osiągają zadowalających postępów, to pojawi się sugestia, że być może warto zdecydować się na wypożyczenie takich graczy.

Oczywiście to nie wszystko, co znajdziecie w FM-ie 2020, bo tak naprawdę gra posiada setki mniejszych większych zmian oraz poprawek względem poprzedniczki, których wymienienie tutaj nie ma większego sensu. Warto jednak dodać, że autorzy nie zapomnieli także o usprawnieniach w zakresie oprawy wizualnej, dzięki którym tryb 3D prezentuje się lepiej niż przed rokiem za sprawą udoskonalonego systemu oświetlenia i nie tylko. Na uwagę zasługują bardziej dopracowane modele postaci oraz fakt, że pogoda ma ogromny wpływ na stan murawy, co jest odczuwalne w trakcie meczów rozgrywanych chociażby w deszczu. 

Czy zatem Football Manager 2020 jest grą bez wad? Absolutnie nie. Co prawda mógłbym napisać, że największym „minusem” produkcji jest to, że rozgrywka nigdy się nie skończy, a prowadzenie własnej drużyny to niezwykle absorbujące zajęcie, ale odkładając żarty na bok warto wspomnieć o prawdziwych niedociągnięciach. Twórcy muszą ewidentnie popracować nad płynnością animacji w trakcie meczów, bowiem recenzowana produkcja oferuje momentami pokaz slajdów. Taka sytuacja jest nie do przyjęcia w wysokobudżetowych, trójwymiarowych i bardzo złożonych tytułach, a co dopiero w FM-ie… Owszem, rozumiem że generowanie nowych tabelek mogłoby zajmować więcej czasu, ale mówimy tu o momentach, w których nieskomplikowane modele zawodników kopią piłkę, a na ekranie znajduje się znikoma liczba elementów.

Football Manager 2020 zadebiutuje na rynku 19 listopada, ale jeśli zdecydujecie się kupić grę już teraz, to otrzymacie najprawdopodobniej dostęp do wersji beta (oferta nie obowiązuje u wszystkich sprzedawców), więc tak naprawdę gra jest dostępna już teraz. Czy warto kupić ją w pełnej cenie? Napiszę to, co zwykle w takich sytuacjach. Jeśli zamierzacie grać od wielkiego dzwonu, to możecie śmiało zostać przy poprzedniej wersji i czekać na promocję, natomiast osoby, które poświęcają FM-owi setki godzin każdego roku nie powinny się dłużej zastanawiać, bo Football Manager 2020 to – jak już zresztą wspomniałem – najlepsza odsłona tej serii.

Football Manager 2020

  • mnóstwo godzin wciągającej rozgrywki
  • strategia klubu to funkcja, która świetnie urozmaica rozgrywkę
  • większy nacisk położony na współpracę ze sztabem szkoleniowym
  • planowanie roli zawodnika
  • centrum szkolenia
  • poprawiona jakość grafiki (mecze 3D)
  • zauważalne spadki FPS-ów podczas rozgrywania spotkań
  • dla casuali zbyt mało nowości, by uzasadnić zakup nowej części
Byłaby „dziewiątka”, gdyby nie spadki płynności animacji w trakcie meczów 8.5
najnowsze