Felieton

Gry tygodnia #7: DLC do We Happy Few, koniec wczesnego dostępu Oxygen Not Included i chomiki

Maria Wawrzyniak, 09.08.2019 20:10 1

Głównym gościem tego tekstu są rozszerzenia. Oraz, oczywiście, indyki.

W dużym skrócie: dostaliśmy cztery ciekawe rozszerzenia i sporo mniejszych oraz większych indyków. Jako pierwsza dodatek otrzymała gra We Happy Few o nazwie Lightbearer. Później fani gry Warhammer 40,000: Inquisitor doczekali się rozszerzenia Prophecy. Na sam koniec miesiąca pojawiło się natomiast Seed of Evil, czyli pierwsze rozszerzenie do Mutant Year Zero: Road to Eden wraz z The Lost Robots do indyka Bear With Me. Poza tym Oxygen Not Included opuściło wczesny dostęp, a świat wreszcie doczekał się uroczej gry akcji z chomikami. I z tym oto akcentem zapraszam do lektury!


PONIEDZIAŁEK (29.07)

DEATHLESS DUNGEON

Pierwszym tytułem jest produkcja niezależna od studia Ember Works, w której gracz wciela się w postać młodej dziewczynki o imieniu Mavis. Wraz ze swoim wiernym kotem Sebastianem bohaterka wyrusza na niebezpieczną podróż, a jej celem jest uwolnienie ojca z mrocznych lochów. Naszym zadaniem będzie głównie pokonywanie śmiercionośnych pułapek, czających się w praktycznie każdym rogu danej lokacji, rozwiązywanie zagadek i odkrywanie sekretów z nieznanej przeszłości. W lochach spotkamy na swojej drodze nie tylko przeciwników, ale również przyjazne postacie – większość z nich, podobnie jak ojciec dziewczynki, została tam zwyczajnie uwięziona. To jednak nie przeszkadza im w tym, aby nam pomagać. Podejmiemy się również prób rozszyfrowania starożytnego języka. Twórcy przygotowali dla nas 40 unikalnych poziomów, dwóch bossów, trzy tryby rozgrywki oraz możliwość pobijania swoich własnych rekordów czasowych – coś w stylu speed run’a. Gra oferuje również hard mode dla tych, którzy lubią wyzwania. Fani growych osiągnięć będą mogli poszerzyć swoją kolekcję achievementów o kolejne 20, które oferuje Deathless Dungeon. Możemy grać zarówno na klawiaturze i myszce, jak i za pomocą kontrolera.

WARMAN

Kolejny indyk, tym razem z gatunku przygodowych gier akcji. W Warman wcielamy się w bohatera, o którym wiemy stosunkowo niewiele. Poza tym, że w ogóle istnieje. Wiemy jednak, że gra mocno stawia na zaawansowane opcje w kwestii progresji naszego bohatera. Rozgrywka skupia się na walczeniu z hordami różnych przeciwników oraz eksplorowaniu lochów pełnych pułapek, zagadek, sekretów i rozmaitych skarbów do znalezienia. Za każdym razem przygoda rozpoczyna się na wyspie, gdzie, w zależności od naszych preferencji, albo zbieramy drużynę, albo wyruszamy w podróż samotnie. Zanim to jednak zrobimy, musimy także pamiętać o ulepszaniu swojego ekwipunku oraz dostosowywania go do sytuacji. Poziomy są generowane proceduralnie, a każdy z nich będzie mieć w ofercie nowe, trudne wyzwania. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż progresja jest niezmienna – po każdej próbie nasze postacie zachowują zdobyte doświadczenie oraz przedmioty. Jeśli zaś chodzi o miejsce, gdzie wszystko się rozgrywa, jest ono czymś w rodzaju wieży. Co ciekawe, możemy pomijać niższe poziomy, kiedy opanowaliśmy je do perfekcji. Warman oferuje rozgrywkę w trybie multiplayer i rzekomo nie ma limitu w kwestii wielkości naszej grupy.


WTOREK (30.07.2019)

WE HAPPY FEW: LIGHTBEARER

Lightbearer jest drugim dodatkiem do przygodowej gry akcji We Happy Few. Za stworzenie gry odpowiada studio Compulsion Games, natomiast za wydawnictwo firma Gearbox Publishing. Rozszerzenie przedstawia graczom samodzielną historię, która została osadzona w dystopijnym mieście o nazwie Wellington Wells. Głównym bohaterem dodatku jest Nick Lightbearer – muzyk rockowy, ostatnimi czasy cieszący się całkiem sporą popularnością w Wellington Wells. Wszystko jednak komplikuje się w momencie, gdy podczas jednego ze zjazdu jego fanów kilka osób ginie w tajemniczych okolicznościach. O morderstwa zostaje oskarżony sam Lightbearer, a jego jedyną szansą na przywrócenie normalności swojemu życiu jest oczyszczenie swojego mienia. Akcję po raz kolejny obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby. Dodatek różni się jednak od podstawki chociażby brakiem elementów survivalu, jak na przykład jedzenie, spanie czy wytwarzanie przedmiotów. Naszym głównym zadaniem jest więc eksplorowanie lokacji, rozwiązywanie różnych zagadek, walka oraz interakcje z postaciami niezależnymi. Co ciekawe, Nick Lightbearer posiada kilka nowych, nieznanych dotychczas umiejętności. W grze możemy bowiem walczyć dzierżąc gitarę elektryczną w rękach czy rzucać złotymi płytami.

WARHAMMER 40,000: INQUISITOR – PROPHECY

Kolejne rozszerzenie, tym razem do gry Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr, czyli osadzonego w znanym uniwersum Warhammera 40,00 RPG-a akcji. Dodatek wprowadza do zabawy nową klasę postaci, Tech-Adept oraz kampanię fabularną, którą twórcy zdecydowali się podzielić na trzy rozdziały. Jeden z nich został w całości poświęcony nowemu bohaterowi, czyli reprezentantowi wspomnianej klasy. Historia rozszerzenia płynnie łączy się z fabułą podstawowej wersji gry. W kwestii mechaniki gry twórcy zastosowali te same rozwiązania, które wprowadzono w podstawce wraz z aktualizacją 2.0 – podniesiono limit poziomów postaci, poprawiono systemy odpowiedzialne między innymi za zdobywanie doświadczenia, a także usprawniono fazę end-game’u, dzięki czemu mamy do czynienia ze znacznie bardziej dynamiczną rozgrywką. Jeśli zaś chodzi o klasę Tech-Adept, jest ona o tyle ciekawa, że ma możliwość przyzywania na pole bitwy swoich sojuszników i poddawania ich ulepszeniom, które zwiększą potencjał bojowy zespołu. Rozszerzenie pozwoli graczom również na odkrycie nowych lokacji oraz powalczenie z niespotkanymi dotychczas przeciwnikami.

THE BLACKOUT CLUB

Tym razem nie mamy do czynienia z rozszerzeniem, tylko z pierwszoosobowym horrorem skupiającym się na trybie kooperacji. Za stworzenie produkcji odpowiada studio Question LLC, które zostało założone w 2013 roku przez Stephena Alexandera oraz Jordana Thomasa – tych samych panów, którzy wcześniej pracowali nad serią BioShock. Krótko po wydaniu Bioshock Infinite duet podjął decyzję stworzenia czegoś nowego, na własną rękę. W ten oto sposób powstał The Blackout Club. Gra skupia się na przygodach pewnej grupy nastolatków mieszkających w niewielkim miasteczku. Każdy z nastolatków cierpi na bardzo dziwną przypadłość, przez którą budzi się rano cały brudny i obity, jednak nie pamięta absolutnie niczego z poprzedniej nocy, a czasem i nawet z całego poprzedniego dnia. W końcu cała grupa decyduje się połączyć swoje siły i wyruszyć w podróż na poszukiwanie odpowiedzi. Nastolatkowie szybko odkrywają podziemny labirynt, z którego dochodzą do nich dźwięki dziwnej muzyki. A jakby kłopotów było mało, ostatniej nocy jeden z nastolatków nagle zniknął. Dzieciaki podejrzewają o wszystko podejrzaną grupę dorosłych, jednakże nikt im oczywiście nie wierzy. Naszym zadaniem jest więc przyłapanie przestępców na gorącym uczynku, udokumentowanie go i ucieczka, by na koniec pokazać wszystko światu.

MUTANT YEAR ZERO: SEED OF EVIL

Pierwsze rozszerzenie do taktycznego RPG-a Mutant Year Zero: Road to Eden, gdzie po raz kolejny wcielamy się w znanych nam dobrze mutantów, aby pokierować ich losami. Akcja Seed of Evil rozgrywa się bezpośrednio po zdarzeniach z kampanii wersji podstawowej. Po tym, jak Szperacze uporali się z wiedzą, którą uzyskali na końcu gry oraz dowiedzieli się, jak miała na nich wpływ, na horyzoncie pojawiła się kolejna zagadka. Razem z Duksem, Borminem, Selmą i innymi wyruszamy w podróż z zamiarem odkrycia tajemnicy korzeni oplatających Arkę, czyli naszą bazę. Jak się okazało, korzenie zagrażają życiu mieszkańców oraz żyjącym w okolicach Ghulom. Musimy więc odkryć, czym dokładnie jest ta dziwaczna roślinność i finalnie znaleźć sposób na powstrzymanie jej negatywnych działań oraz wpływów. Kampanię rozszerzenia Seed of Evil możemy również rozpocząć na różne sposoby: albo rozgrywamy ją chronologicznie, zaraz po ukończeniu kampanii z podstawki, albo od razu decydujemy się na eksplorację nowych lokacji dodatku, albo rozpoczynamy grę predefiniowanymi postaciami. Ukończenie rozszerzenia zajmie nam około 7 lub 8 godzin. W kwestii mechaniki zbyt wiele się nie zmieniło poza tym, że teraz mamy możliwość dołączenia nowego Szperacza do naszej drużyny – Wielkiego Khana, który wskutek mutacji wygląda jak łoś. Preferuje samotny tryb życia i doskonale wie, jak poruszać się po Strefie. Na graczy czekają także nowe lokacje, jak na przykład Mauzoleum Przedmieścia.

OXYGEN NOT INCLUDED

Oxygen Not Included to dwuwymiarowa symulacja osadzona w realiach science fiction, gdzie naszym zadaniem jest rozwój kosmicznej kolonii. Odpowiadamy więc za absolutnie wszystkie aspekty funkcjonowania bazy – począwszy od rozbudowy kolejnych pomieszczeń, a skończywszy na dokładnym zarządzaniu każdym z naszych kolonistów oraz przydzielaniem im obowiązków. Mieszkańcy kolonii mogą zajmować się budowaniem, kopaniem, wydobywaniem materiałów, przeprowadzaniem badań, gotowaniem… Do tego wszystkiego musimy pamiętać o dbaniu o podstawowe potrzeby życiowe naszych poddanych, zapewniając im dostęp do jedzenia, picia, ogrzewania, czy tytułowego tlenu. Ten musimy rozprowadzać po bazie za pomocą sieci dość skomplikowanych rur. Dotychczas Oxygen Not Included było jedynie dostępne w fazie early acces, jednak właśnie 30 lipca gra zadebiutowała na rynku w pełnej wersji.


ŚRODA (31.07.2019)

BEAR WITH ME: THE LOST ROBOTS

Jeśli kojarzycie przygodówkę typu point-and-click Bear With Me, to The Lost Robots jest jej prequelem. Za produkcję tytułu odpowiada studio Exordium Games, a wydaniem zajęło się Modus Games. Akcja toczy się więc przed wydarzeniami z podstawowej gry, natomiast gracz może wreszcie poznać okoliczności, jakie doprowadziłi do sytuacji z Bear With Me. Dla tych, którzy nie mają za bardzo pojęcia, o co w ogóle chodzi: akcja podstawki rozgrywa się w fikcyjnym mieście Paper City. Nasza bohaterka, Amber, budzi się po nocy pełnej koszmarów, po czym odkrywa, że jej brat nagle zaginął w tajemniczych okolicznościach. Dziewczynka prosi o pomoc Teda E. Beara, czyli pluszowego misia będącego emerytowanym detektywem. Razem z nim wyrusza na poszukiwania brata. Nie musimy jednak zbyt długo czekać, aby Amber zorientowała się, że zagubione rodzeństwo nie jest jej jedynym problemem – śledzi ją pewien podpalacz znany jako red man. W The Lost Robots historia obraca się wokół Flinta, przed jego zniknięciem. Wraz z detektywem Tedem badają serię tajemniczych zdarzeń w Paper City, na które składają się głównie morderstwa i porwania.

MIGHTY GUNVOLT BURST

Mighty Gunvolt Burst to kontynuacja wydanego na 3DS-a Mighty Gunvolt, które ukazało się również na konsolach PlayStation, tyle że pod inną nazwą (Gal Gunvolt). Po raz kolejny dostajemy więc grę zręcznościową, za której powstanie odpowiada japońskie studio Inti Creates. Gracz wciela się w postać Adepta, osobę dysponującą nadnaturalnymi mocami. Tytułowy Gunvolt to heros, który potrafi kontrolować pioruny, wykorzystując tę umiejętność w walce ze złem. W niej bierze udział również Joule, czyli dusza dziewczyny mieszkająca w Gunvolcie, zapewniając bohaterowi ochronę w niebezpiecznych sytuacjach. Jeśli zaś chodzi o mechanikę, Mighty Gunvolt Burst to side-scrollowana gra akcji ze sporą ilością elementów rodem z platformówek, więc najprościej byłoby porównać ten tytuł do znanego dobrze Mega Mana. Nowością w tej odsłonie jest między innymi tytułowe Burst – możliwość specjalnego wykończenia naszego przeciwnika, które zapewnia nam dodatkowe punkty. Istnieje także Burst Combo, czyli kombinacje pojedynczych ataków Burst.

CRYSTAL CRISIS

Bardzo ciekawa produkcja, która łączy w sobie cechy klasycznych bijatyk oraz rasowych produkcji logicznych. Crystal Crysis to trójwymiarowa łamigłówka, w której wybieramy jednego spośród dwudziestu dostępnych bohaterów. Każdy z nich posiada własny zestaw animacji oraz ataków, a także swoją planszę i unikalny motyw muzyczny. Wybraniec będzie nas dumnie (lub też nie) reprezentował w pojedynkach. Po lewej stronie ekranu znajdziemy coś, co bardzo mocno przypomina tetrisa – planszę z kolorowymi klockami. Naszym zadaniem jest manipulacja nimi w taki sposób, aby łączyć ze sobą klocki w tych samych kolorach, dzięki czemu aktywujemy wówczas serię ataków raniących naszego przeciwnika. W chwili, gdy jego punkty życia spadną do zera, wówczas oponent przegrywa. Oprócz standardowego trybu dla pojedynczego gracza twórcy przygotowali także tryb wieloosobowy dla dwóch graczy, dostępny zarówno w wersji lokalnej, jak i internetowej.


CZWARTEK (01.08.2019)

HAMSTERDAM

Dotarliśmy do chomików. Chciałeś może kiedyś zostać mistrzem Hamster-fu, aby uratować miasto Hamsterdam? Jeśli tak, to teraz możesz to zrobić! Hamsterdam to gra łącząca elementy klasycznych bijatyk z rytmem oraz precyzją. Gracz wciela się więc w chomika o imieniu Pimm, który musi opanować sztukę walki Hamster-fu, nauczyć się jak najszybszych reakcji oraz zarządzać czasem w pojedynkach w taki sposób, aby przeżyć. Miasteczko Hamsterdam niegdyś było spokojnym, pokojowym miejscem. Kiedy jedynak na horyzoncie pojawiła się zła szynszyla Marlo wraz ze swoim gangiem Verminów, miasto pochłonął przerażający terror. Wówczas z pomocom mieszkańcom przychodzimy my.

JUPITER HELL

Na koniec mamy dla was turowego RPG-a w typie roguelike, którego wielu graczy określa jako duchowego spadkobiercy pewnej darmówki o nazwie DoomRL. Oba tytuły stworzyło studio ChaosForge. Akcja Jupiter Hell toczy się w bazach na kilku księżycach, które orbitują wokół Jowisza. W ich pobliżu otworzyły się bramy do piekła, przez które wychodzi coraz więcej demonów. Gracz wciela się w postać samotnego komandosa, będącego ostatnią nadzieją na powstrzymanie niebezpiecznej inwazji. Naszym zadaniem, jak w prawie każdym klasycznym roguelike’u, jest więc przedzieranie się przez kolejne poziomy przepełnione najróżniejszymi potworami i przeszkodami. Poziomy są oczywiście generowane losowo. Gra ma w ofercie kampanię z paroma misjami, które rozwijają główną fabułę, aczkolwiek możemy również zająć się zadaniami pobocznymi. Każda śmierć naszego bohatera jest nieodwracalna i gdy już nastąpi, musimy rozpocząć grę od nowa.

najnowsze

Poznaliśmy zwycięzców Gamescom Awards 2019

Dwa dni temu podczas ceremonii otwarcia tegorocznych targów gamescom rozdano statuetki Gamescom Awards 2019. Najwięcej z nich zgarnęła firma Sony. Kto by się spodziewał.