Poradnik

Bandyci i potwór - poradnik dla frakcji Banitów i Tyrana w Total War: Three Kingdoms

Łukasz M. Wiśniewski (Lucas the Great), 27.05.2019 21:00 0

Czas na ostatnie trzy frakcje z 12 dostępnych w podstawowej wersji gry Total War: Three Kingdoms: banitów Zhang Yan i Zheng Jiang oraz samego tyrana Dong Zhuo.

W tym poradniku opisuję trójkę kolejnych watażków, dosyć specyficznych, bo dwójka to banici, a na koniec zostawiam samego znienawidzonego tyrana. Po kolei pochylam się nad ich specyfiką, sytuacja startową, zdeterminowanymi przez scenariusz czynnikami, specjalnymi budynkami, jednostkami frakcyjnymi i bohaterami. Przed lekturą warto zapoznać się z podstawowym poradnikiem dotyczącym kampanii w Total War: Three Kingdoms


 

Zhang Yan

Specjalna mechanika frakcji Zhang Yan powiązana jest bezpośrednio z unikatowym frakcyjnym łańcuchem budynków. Schronienie Czarnej Góry to dodatkowy element w grupie budowli rządowych, ale można go wybudować tylko w jednym miejscu. Od trzeciego poziomu rozwoju budowli podejmujemy decyzję, jaką ścieżką dalej podążamy. Może to być radosna bandyterka, dająca dalej bonusy do plądrowania i łupów bitewnych, tudzież prawo do posiadania większej liczby armii. Pozostałe dwie opcje oznaczają koniec radosnej rajderki, jeśli idzie o zyski, ale dają nowe opcje fabularne oraz rozwojowe. Można pójść w szpiegostwo i konszachty z Żółtymi Turbanami lub ucywilizować się, zyskać dodatkowe pozycje Administratorów i trwały bonus do kontaktu z większością frakcji (poza turbaniarzami). Ostatnia opcja jest najsensowniejsza, choć sprowadza frakcję Zhang Yan do bardzo standardowego poziomu. Tak czy inaczej, nasza fortuna jest na północy, tam będziemy budować swoje królestwo. Druga banitka, Zheng Jiang to element decyzji, którą przyjdzie nam podjąć: czy ruszamy na wojnę z nią, czy z Yuan Shao. W sumie lepiej mieć przez nią zabezpieczoną zachodnią flankę, a dawny szef Koalicji jest kawałek od nas, może nawet sprawa przyschnie z czasem i kasą... Pomniejsi władcy jak Liu Yu czy Han Fu mogą być sympatycznymi partnerami handlowymi, zwłaszcza, ze pójdą z czasem pewnie na wojnę z Gongsun Zao, który jest rodzajem naszej nemezis. Pokonanie go może być kluczowe, ale jego herosi to naprawdę twarde orzechy do zgryzienia. 

O budynku frakcyjnym już napisałem, więc przechodzimy do wojsk. Nie ma tu rewelacji. Od pierwszego poziomu dostępni są Maruderzy z Czarnej Góry, szturmowa lekka piechota z dwoma toporami. Nieźle walczą, ale ponoszą straty. Banici z Czarnej Góry (trzeci poziom generała) to piechota z pikami, użyta w armii z dobrym Strategiem (szyk pik) skutecznie wykonuje swoją robotę. Od piątego poziomu generała dostajemy dostęp do Łowców z Czarnej Góry, kompetentnych pieszych łuczników. Wszystkie te jednostki wzbudzają strach i mogą być wystawiane poza normalną strefą. Łączy je też to, że dość szybko łykają obrażenia, niestety. na szczęście Zhang Yan rzadko walczy uczciwie, bo każdy jego atak wlicza w siebie szansę na zasadzkę (unikatowa cecha w całej grze Total War: Three Kingdoms). Wtedy brutalne jednostki spadające na wroga i łamiące mu morale zaczynają być warte swej ceny. Możemy tez utrudniać wrogom życie za pomocą specjalnych Zadań dla naszych postaci, ograniczających nieprzyjacielskie zasoby wojskowe na naszym terenie. Zhang Yan to Czempion, niezły, ale nie niepokonany (zwłaszcza w starciu z herosami Gongsun Zao). To nasza jedyna legenda, więc na zdjęciu poniżej harcuje samotnie na tle Maruderów, Banitów (najdalej w tle) i Łowców z Czarnej Góry.


 

Zheng Jiang

Specjalna mechanika frakcji Zheng Jiang nazywa się Zła Sława. To chyba najbardziej pokręcona koncepcja w całej grze Total War: Three Kingdoms. Jeśli mamy jej niedobory, nasi właśni dworzanie nami gardzą. Im więcej Złej Sławy, tym lepiej pod kątem zadowolenia i zysków z potencjalnych danin, ale… tym gorsze kontakty z innymi watażkami i tym więcej Prestiżu. Na najwyższym poziomie Zła Sława może nawet o o 40% przyspieszyć finalną Wojnę Trzech Królestw! Zysków zaś prawie żadnych, ot dworzanie lubią nas ciut bardziej (o 10 punktów, przy minimum nie lubią nas bardziej o 5 punktów) i mnożnik 150% do danin, do płacenia których zmusić innych nie łatwo. Na szczęście Zła Sława rośnie wolno, a na wysokich poziomach spada szybko. By ją nabijać trzeba być brutalnym, walczyć, plądrować, grabić. Tyle, ze aby to robić, trzeba mieć kim to robić, czyli mieć jakąś stabilną bazę. Trudno zaś o taką, gdy niemal każdy nas nienawidzi, w domu brak żarcia, a dworzanie strzelają focha, że mało krwi się leje. jako samotna dziewczyna mamy też opcję asymilacji innych frakcji poprzez małżeństwo, ale… reputacja Zheng Jiang ja wyprzedza i większość kandydatów woli umrzeć niż się na to zgodzić.  Na początek musimy poradzić sobie z problemem braku żywności i jednak jakąś bazę wypadową stworzyć, dlatego sens ma dogadanie się z frakcją Zhang Yan, jest od tego nawet specjalne wydarzenie (Sojusz Rozbójników) po jakimś czasie. Później nasze królestwo budujemy najwygodniej na północnym zachodzie.

Zheng Jiang posiada aż dwie unikatowe linie budynków. Sala Hołdu zastępuje standardowy urząd administracji i daje kolejne bonusy do danin. Rozbójnicy to dodatkowa opcja w budowlach rolniczych – zapewnia uzupełnienia kosztem zysków z prowincji. Znacznie ciekawiej prezentują się frakcyjne jednostki Zheng Jiang. Ukryte Topory (oddział dostępny dla generałów od 3 poziomu) to prawdziwi komandosi. Wystawia się ich poza normalną strefą, umieją się wszędzie ukryć, mają też łuki i nieco amunicji, a strzał ich nie demaskuje. No i budzą strach, co zrozumiałe. Pięści Królowej Banitów nie są tak uniwersalnym wojskiem po prostu przerażają, strzelają z łuku i tłuką skutecznie wroga. Zheng Jiang ma klasę postaci Strażnik i jest jedyną legendarną postacią we frakcji. Na poniższym zdjęciu na lewo od niej kucają Ukryte Topory, na prawo stoją dumnie Pięści Królowej Banitów.


 

Dong Zhuo

Granie jako Dong Zhuo to poglądowa lekcja zakodowanych w Total War: Three Kingdoms oszustw. Jako Sun Jian wiązaliśmy z trudem koniec z końcem? Teraz zobaczymy jak z jednej osady wystawia dwie niezłe armie. Kombinowaliśmy z żywnością dla banitów Zheng Jiang? Spokojnie, mamy podgląd mapy i widzimy, jak idzie spora armią (która zjadłaby jej budżet) i w drugim roku odbudowuje osady, co normalnie kosztuje cztery tysiące, w drodze do rybackiej przystani, której my na mapie nie widzieliśmy… Naszą specjalną mechaniką jest Zastraszanie. Jego wysoki poziom zapewnia ład publiczny i dławi korupcję. Niski wręcz przeciwnie. Aby napełnić ten pasek (który się opróżnia z czasem) musimy wygrywać bitwy, ścinać jeńców, palić osady (możemy to robić jako jedyna frakcja). Problem w tym, że musimy wymyślić gdzie. Prowincje naszego wasala, czyli Cesarstwa Han, padają jedna za drugą. Nie ma jednej ścieżki, bo zmiennych jest zbyt wiele. Na początek trzeba skonsolidować lojalne siły traktatami (Liu BiaoMa Teng to słuszny wybór) i przygotować jedną armię szturmową i jedna obronną. Pierwsza będzie gromadziła zastraszanie, druga nie dopuści, by ktoś nam podprowadził młodocianego cesarza. Warto dbać o konsolidację własnych ziem, bo cesarskich prowincji będzie ubywać szybciej niż czipsów na imprezie. Walki powinny mieć większy cel, czyli trwałą eliminację jednego z prawie dwudziestu wrogów. Jeśli jesteśmy wysoko w zastraszaniu, możemy rozważyć polityczne wymuszenia lub dworskie awanse, ale ogólnie może go nam brakować częściej niż zbywać, bo wrogowie raczej wieją przed naszymi siłami i gryzą po kostkach. Królestwo budujemy na ziemiach, które zintegrujemy, zależnie od rozwoju sytuacji, ale warto zabezpieczyć jakoś północny zachód. Historyczne wydarzenia kontrujemy brutalnie, bo historia nie jest po naszej stronie...

Specjalna linia budynków Dong Zhuo jest prosta i funkcjonalna. Przymusowy pobór nadpisuje normalne budynki werbunkowe i dodaje między innymi ład publiczny (ważne, gdy zabraknie chwilowo Zastraszania), za koszt większego odpływu populacji. Nasze jednostki frakcyjne to doborowa kawaleria szturmowa: Konnica Xiliang (dostępa od 3 poziomu generała) i Ciężka Konnica Xiliang (od 6). Zwłaszcza ta druga jest warta swej wagi w złocie. Nie jest może tak odporna na ostrzał jak Jadeitowe Smoki, ale nadrabia to brutalnością. Dong Zhuo nie może też narzekać na legendarnych bohaterów. Jego adoptowany syn Lü Bu (Awangarda) zaczyna na 7 poziomie i jest maszynką do zabijania. Sam Dong Zhuo to też Awangarda i kawał twardziela w pojedynkach. Ekipę uzupełnia Zhang Liao, bardzo kompetentny Strażnik. Poniżej na zdjęciu tyran spina konia w centrum, po lewej Lü Bu i Ciężka Konnica Xiliang, po prawej Zhang Liao i Konnica Xiliang.


Powyższy materiał powstał w wyniku współpracy redakcji gram.pl i firmy Cenega, polskiego dystrybutora gry Total War: Three Kingdoms.


Pozostałe poradniki z tego cyklu:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


najnowsze