Recenzja

Kwadratove Love - recenzja Boxboy! + Boxgirl!

Jakub Zagalski, 06.05.2019 10:00 0

Niech was nie zwiedzie oprawa przypominająca mobilnego indyka. Boxboy! + Boxgirl! to prawdziwa perełka.

Pudełkowy chłopiec powrócił z największą przygodą swego życia. Dla niewtajemniczonych – Boxboy był już bohaterem trylogii z gatunku puzzle game na Nintendo 3DS (eShop) i zapewne, każdy, kto grał w ostatnią część Bye-Bye BoxBoy! nie spodziewał się kolejnej odsłony.

Na szczęście spece z HAL Laboratory (Kirby, Super Smash Bros., Pokemon Stadium) nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowo, dostarczając zupełnie nową część na Switcha. Podkreślam: nie jest to ani remake, ani kompilacja trylogii z dodanymi trybami wykorzystującymi możliwości nowej konsoli.

Podstawowy pomysł na rozgrywkę jest taki sam jak poprzednio. Wcielamy się w chodzące i skaczące pudełko, które musi dotrzeć na koniec dwuwymiarowego etapu. W pokonywaniu rozmaitych przeszkód pomaga mu niezwykła umiejętność tworzenia dodatkowych kwadratów i łączenia ich w proste konstrukcje. Nie możemy doskoczyć na wyższy poziom? Wystarczy postawić kwadrat przed ścianą i użyć go jako schodek. Rozpadlina jest zbyt szeroka na nasze krótkie nóżki? Robimy most z 2-3 kwadratów, które zakrywają dziurę.

Każdy etap z góry narzuca, ile kwadratów możemy stworzyć jednocześnie, więc czasem trzeba pokombinować nad rozwiązaniem platformówkowej zagadki. Boxboy! + Boxgirl! nie jest szczególnie trudne, ale jeśli gdzieś utkniemy, z pomocą przychodzi system podpowiedzi, za które płacimy wewnętrzną walutą.

Podstawową nowością Boxboy! + Boxgirl! jest tytułowa kooperacja bohatera imieniem Qbby i jego towarzyszki Qucy. Pudełkowy duet doczekał się własnej fabularyzowanej (i bardzo uroczej) kampanii, w której muszą wspólnie pokonywać kolejne etapy. Oprócz tego jest tradycyjne rozwiązywanie zagadek z Qbbym w roli głównej i dodatkowe wyzwania prostokąta imieniem Qudy. Łącznie 270 etapów, z których część jest dedykowana grze w kooperacji, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by samotny gracz kontrolował na zmianę Qbby'ego i Qucy.

Oczywiście o wiele zabawniej jest grać na dwóch Joy-conach niż przełączać się między postaciami, ale trzeba docenić otwartość na każdy rodzaj zabawy. Tak czy inaczej – kooperacja to siła Boxboy! + Boxgirl! Wspólne pokonywanie przeszkód, dzielenie się zadaniami do wykonania i główkowanie sprawia masę frajdy. Odnajdą się tu zarówno doświadczeni gracze, jak i np. rodzic z dzieckiem, które w kluczowych momentach będzie wyręczane przez starszego. Przykładów wspólnego działania jest co niemiara: czasami trzeba zbudować długi most, schody albo podsadzić towarzysza (jeden staje na drugiego). Co kilka poziomów odkrywają się nowe krainy, w których występują nowe rodzaje przeszkód (lasery, przełączniki, zabawa z grawitacją) i dochodzą nowe umiejętności.

Boxboy! + Boxgirl! wygląda niepozornie, ale w praktyce to świetnie pomyślane i bardzo rozbudowana puzzle game. Monochromatyczność i kwadratowość to środki wyrazu, które idealnie pasują do całego zamysłu. I nawet jeśli wcześniej nie znaliście się z Boxboyem i/lub uważaliście go za kolejnego indyka pasującego do smartfonów, to po kilku etapach z miejsca zmienicie zdanie.

Wspomniałem, że ukończenie Boxboy! + Boxgirl! nie stanowi wielkiego wyzwania (zwłaszcza z wykorzystaniem płatnych podpowiedzi), ale dotarcie do drzwi na mecie to dopiero część sukcesu. Każdy etap stawia graczowi opcjonalne wyzwania. Po pierwsze, można próbować zebrać korony porozrzucane w miejscach niedostępnych dla tych, którzy myślą tylko o przejściu gry. Po drugie, za pokonanie poziomu z wykorzystaniem jak najmniejszej liczby pudełek (są trzy progi) dostajemy bonus punktowy. Samo zdobywanie punktów może nie jest wielką zachętą, ale w Boxboy! + Boxgirl! są one walutą do wykorzystania w sklepie. Można za nie kupić akcesoria (okulary, wąsy, czapki, ubrania itp.) i różne efekty (np. transparentność), które zmieniają wygląd naszych bohaterów. Są też kolekcje komiksów, kawałki ze ścieżki dźwiękowej czy minigry. Niby nic wielkiego, ale te drobiazgi skutecznie zachęcają do zbierania punktów i przechodzenia wszystkich etapów na "złoto".

Jeżeli jeszcze was nie zachęciłem do ściągnięcia Boxboy! + Boxgirl!, to powiem wprost: od czasu Snipperclips żadna gra logiczno-zręcznościowa nie sprawiła moim domownikom takiej frajdy. Uroczy minimalizm, świetne pomysły, cały czas się coś zmienia, poboczne atrakcje – Boxboy! + Boxgirl! było dla mnie wielkim zaskoczeniem i liczę, że dla was również będzie.

Kup grę Truberbrook na Nintendo Switch w naszym sklepie.

BOXBOY! + BOXGIRL! (Switch)

  • Pomysłowe zagadki
  • kooperacja
  • trzy kampanie
  • atrakcje poboczne
  • zabawa dla każdego
  • Znawcy Boxboya mogą narzekać na wtórność
  • zbyt łatwa dla wyjadaczy
Pozory mylą 8.0
najnowsze