Felieton

Mini-poradnik i najlepsze karty do Hearthstone: Rozróba Rastakana

Kamil Ostrowski, 20.12.2018 10:30 1

Po raz kolejny przedstawiamy Wam tekst będący krótkim przedstawieniem najnowszego dodatku do karcianki Blizzarda. Tym razem pora na trolle!

Arena Rastakhana czeka na Was

Dziesiąte rozszerzenie do Hearthstone to 135 nowych kart. Całość skupia się wokół trolli, co w części pokrywa się z nową zawartością wprowadzoną do World of Warcraft wraz z rozszerzeniem Battle for Azeroth. Tytułowy król Rastakhan, władca Imperium Zandalarskiego wzywa śmiałków na arenę Gurubashi, gdzie stoczą oni osiem pojedynków, mających wynieść ich na szczyt trollowej drabiny społecznej.

Zabawa z Rozróbą jest dobrym sposobem, aby rozpocząć przygodę z nowym dodatkiem. Pojawiają się w niej nowe karty, pozwoli nam też liznąć trochę mechaniki. Klasycznie już zaczynamy od banalnych pojedynków, jednak z czasem pokonanie rywali staje się uciążliwe, a ostatecznie bardzo, bardzo trudne. Nie wyobrażam sobie, żeby komuś udało się pokonać wszystkich wrogów za pierwszym, czy nawet piątym podejściem.

Każdorazowo wchodząc na arenę Gurubashi wybierzemy jedną z trzech wylosowanych wcześniej klas (dla porządku przypomnę, że z całkowitej puli dziewięciu). Każda z nich ma także swoją unikalną kapliczkę startową, poświęconą wybranemu Loa (to rodzaj bóstw opiekuńczych, w świecie Warcrafta występują one właśnie w Imperium Zandalarskim). Kapliczki zapewniają nam potężne perki, a z biegiem czasu będziemy je ulepszać. Podobnie zresztą jak naszą talię, która po każdym wygranym pojedynku wzbogaci się o jeden z trzech wybranych przez nas zestawów.

Nowa mechanika

Zacznijmy od tego co najważniejsze, czyli od nowego „słowa kluczowego”. Tym razem jest to „Zryw”, którego opis na początku nieco mnie… zdezorientował. W praniu jednak szybko wyszło, że jeżeli dany stronnik zabije inną postać, a przy tym liczba punktów ataku przekroczy liczbę pozostałych punktów życia, dany efekt uaktywni się. W praktyce chcemy więc robić to, co zazwyczaj stałoby w sprzeczności z hearthstonową logiką – chcemy marnować punkty ataku, dobierając się do słabych stronników tymi mocnymi. Stronników z tym słowem kluczowym pojawiło się w Rozróbie Rastakana całkiem sporo, niezależnie od klasy.

Wraz z nowym dodatkiem nie pojawiły się żadne nowe typy stronników w rozumieniu opisu na dole karty, niemniej twórcy udostępnili wiele z nowych jednostek trzymając się konkretnych motywów. I tak każda z klas dostała swojego Loa – potężnych bogów czczonych przez poszczególne plemienia trolli. Każda klasa ma po jednym Loa i wszyscy są legendarnymi stronnikami.

Swego rodzaju dodatkiem do Loa są z kolei duchy poszczególnych bóstw – znów każda z klas dostaje po jednym. Te karty nie są już legendarne, są też relatywnie tanie, a łączy je fakt, iż każdy z przywołanych duchów-stronników ma ukrycie na jedną turę, wszystkie mają też statystyki 0/3 i stanowią raczej wsparcie. Innym rodzajem legendarnych stronników pojawiających się w dodatku są czempioni poszczególnych plemion – najwybitniejsi przedstawiciele trollkich społeczności.

Najlepsze karty w dodatku Rozróba Rastakana

Neutralne:

  • Bezradne pisklę – świetny na start dla niektórych talii, głównie Łowcy. 1/1 za 1 many, ale zmniejsza koszt losowej bestii w ręce o 1
  • Fan Rekinich Płetw – przyzwoita karta np. dla Łotra. 2/2 za 2 many i przywołanie pirata 1/1 za każdym razem gdy zaatakujemy
  • Wodzianek – stronnik dla tych, którzy lubią używać mocy specjalnych bohatera. Jednorazowo obniża jej koszt do zera
  • Znak węża – coś dla tych, którzy lubią wywierać presję na przeciwnika. 0/2 za 2 punkty many, ale na koniec każdej naszej tury zadajemy 2 punkty obrażeń przeciwnikowi. Przy dobrym układzie na stole może sprawiać naprawdę dużo problemów
  • Nieokiełznany mistrz bestii – kolejna karta dla miłośników talii opartych o bestie. 3/4 za 3 kryształy many, a ponadto każda dobrana bestia dostaje w naszym ręki +2/+2
  • Zbieraczka fantów – bardzo dobra karta dla Wojownika, który lubi mieć dużo pancerza. 3/5 za 4 punkty many, Ukrycie a do tego Rzeź, która prawie na pewno przyniesie nam trochę punktów pancerza
  • Wojowniczka ze szczękogryzem – coś dla tych, którzy próbują usilnie utrzymać swoich kluczowych stronników przy życiu
  • Undasta – najlepszy neutralny legandarny stronnik, o ile gramy talią na Bestiach. 7/7 za 9 punktów many, ale do tego Zryw i Rzeź, która przyzywa bestię z naszej ręki. Potencjalnie deal-breaker

Druid:

  • Żelaznoskóry złorożec – świetna karta o przyzwoitych statystykach, a dodatkowo dzięki Rzezi dająca szansę na przywołanie kolejnych solidnych stronników praktycznie co turę
  • Pędząca bestia – przy dobrych wiatrach mamy szasnę wezwać bestię o koszcie powyżej kosztu tego zaklęcia, a dodatkowo dać jej Zryw. Warto

Łowca:

  • Przyczajona bestia – zaklęcie za 1 kryształ many, które daje przyjaznej Bestii +1/+1 i sprawia że zaatakuje losowego stronnika. Potencjalnie świetne
  • Duch Rysia – jeden z lepszych Duchów Loa w Rozróbie Rastakana. Każda przywołana Bestia otrzyma +1/+1 aż do momentu wyeliminowania tego stronnika
  • Zew władcy bestii – jeżeli w swojej talii trzymacie się Bestii, to lepszego zaklęcia nie znajdziecie
  • Ryś Halazi – za 5 punktów many dostajemy stronnika 3/2 i wypełniamy swoją rękę Rysiami 1/1 ze Zrywem. To chyba na wypadek gdybyście jakimś cudem mieli za mało Bestii
  • Strzała z przynętą – prosty removal, który dzięki solidnej Rzezi potrafi zwrócić swój koszt z nadmiarem

Mag:

  • Połykacz ognia – niesamowicie wysokie „value”. Dzięki temu stronnikowi nasza moc specjalna nadaje się do eliminowania większych stronników
  • Duch Smoczego Jastrzębia – po raz kolejny coś dla miłośników korzystania z mocy specjalnej maga
  • Piroman – stronnik za 3 kryształy many, ze statystykami 3/4. Czego chcieć więcej? Odpowiedź brzmi: dociągania karty za każdym razem gdy nasza moc specjalna zabije stronnika
  • Smoczy Jastrząb Jan’alai – pod warunkiem że gramy talią mocno opartą o naszą moc specjalną, to zdecydowanie warto jest zainwestować w ognistego ptasiora

Paladyn:

  • Duch Tygrysa – coś dla tych paladynów, którzy nie szczędzą do swojej talii zaklęć
  • Zandalarski templariusz – to z kolei karta, która nie zawsze „zaskoczy”, ale jeżeli już, to zdobędziemy sporą przewagę w prawie każdym momencie gry
  • Tygrysica Szirwala –Ta również karta jest idealna dla graczy, którzy lubują się w spell-heavy taliach Paladyna. Widzicie pewną zależność?

Kapłan:

  • Auchenajskie widmo – niezły stronnik jeżeli chodzi o mana-value, z ciekawym okrzykiem bojowym, który pozwoli nam wyeliminować uciążliwego stronnika naszą mocą specjalną
  • Grobowy potwór – bardzo solidny stwór z prowokacją, najlepiej sprawujący się w mid i late-game

Łotr:

  • Za burtę! – prawdopodobnie najlepszy removal jakim w tej chwili dysponuje Łotr. Tani i skuteczny
  • Kapitan Stalowy Kieł – jeżeli lubicie piratów (kto nie lubi?!), to to karta właściwa dla Was

Szaman:

  • Upiorne wizje – ciekawe zaklęcie, które daje nam trochę swobody i może wyciągnąć nas z tarapatów

Czarnoksiężnik:

  • Wielka Kapłanka Jeklik – coś dla discard Warlocków, a poza tym dobre statystyki, prowokacja i tak ważna dla Czarnoksiężnika kradzież życia
  • Strażniczka dusz – odrzuciliście za dużo kart? Los pozbawił Was tej kluczowej? Strażniczka dusz może stanowić remedium na ten problem

Wojownik:

  • Żarłołuski smokowiec – prawdopodobnie najlepszy obecnie sposób, aby Wojownik szybko zdobył trochę cennego pancerza
  • Potęga metalu! – a skoro już mamy pancerz, to dobrze byłoby go wykorzystać. Co prawda akurat to zaklęcie przyda się, gdy mamy go już co najmniej osiem
  • Sul’traz – świetna broń, która praktycznie rzecz biorąc pozwala naszemu bohaterowi zaatakować nawet cztery razy, pod warunkiem spełnienia warunku Rzezi. Trzeba jednak zauważyć, że Sul’traz nie jest tani, bo kosztuje 6 kryształów many i ma 4 punkty ataku
  • Nosorożec Akali – genialna bestia, a zarazem potężny Loa. Kosztuje swoje, bo aż 8 kryształów many, ale w zamian dostajemy statystyki 5/5, zryw i rzeź, która momentalnie potrafi pomnożyć korzyści z zagrania tej karty

najnowsze