InformacjeRecenzja - PC

Zwycięskiego składu się nie zmienia - recenzja gry Football Manager 2019

... Adam Berlik

Metodą małych kroczków w stronę ideału. Oto dewiza, która niezmiennie przyświeca ekipie Sports Interactive.

Niektórzy wątpią w to, czy jest sens wydawać kolejną odsłonę serii gier sportowych każdej jesieni. Już wielokrotnie powtarzałem w swoich tekstach, że każdy, kto przy poprzedniej części spędził setki godzin, natychmiast zauważy różnice między ubiegłorocznym, a nowym wydaniem. Nie inaczej jest w przypadku Football Managera, w którym lista zmian jest na tyle duża, że wymienienie ich wszystkich w tekście nie ma największego sensu, bo byłby on jeszcze dłuższy niż recenzja Red Dead Redemption II autorstwa Myszastego. Dlatego też skupmy się na kluczowych aspektach Football Managera 2019, bo to właśnie one sprawiają, że gra się w niego znacznie lepiej niż w edycję udostępnioną przed dwunastoma miesiącami.

Jeśli śledzicie piłkarskie rozgrywki, to doskonale wiecie, że od pewnego czasu w większości z nich funkcjonuje w nich VAR (skrót od Video Assistant Referee), czyli system wideo powtórek, z którego sędzia główny spotkania może skorzystać na dwa sposoby. Jeden z nich przewiduje możliwość zapoznania się z materiałem wideo przedstawiającym sytuację, którą łatwiej ocenić, jeśli arbiter może ją zobaczyć na kilku powtórkach z różnych ujęć kamery. Po obejrzeniu wspomnianego filmu sędzia rysuje prostokąt w powietrzu i może na przykład podyktować rzut karny czy też ukarać zawodnika czerwoną kartką. Nie zawsze jednak musi oglądać powtórki, bo czasem wystarczy krótka wiadomość, jaką arbiter otrzyma od sędziów VAR przez mikrofon. Autorzy serii FIFA stwierdzili, że obecność tej technologii w grze wprowadzi niepotrzebne zamieszanie (przecież i tak nieomylny algorytm podejmuje decyzje), ale Sports Interactive było innego zdania, w efekcie czego VAR pojawił się w Football Managerze.

Czy obecność VAR-u irytuje? Z czasem tak, bo w Football Managerze 2019 nie brakuje spotkań, gdzie arbiter zbyt często korzysta z tej technologii. Początkowo jest to fajny smaczek, ale mamy wrażenie, że kompletnie niepotrzebny. Przynajmniej na murawie, bo poza nią fajnie jest zobaczyć wypowiedzi w mediach na temat tego, czy sędzia powinien skorzystać z VAR-u, czy też podjął słuszną decyzję bez pomocy tego nowoczesnego rozwiązania. W parze z VAR-em do Football Managera zawitała również technologia goal line, dzięki której możemy zobaczyć, czy piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Ten system sprawdza się idealnie, bo pokazanie futbolówki na białej kresce z odpowiedniej kamery trwa dosłownie chwilę i momentalnie rozwiązuje wszystkie spory.

Ani VAR, ani tym bardziej goal-line nie jest tym, co stanowi clue programu. Football Manager 2019 zawiera kompletnie przeprojektowany system treningu. Każdego dnia nasi piłkarze mogą wziąć udział w trzech sesjach treningowych, które wybieramy indywidualnie spośród zadań podzielonych na dziesięć kategorii, takich jak np. trening ogólny, atak, obrona, stałe fragmenty gry czy przygotowanie do meczu. W ostatnim przypadku możemy skupić się między innymi na taktyce lub zgraniu. Jeśli chcemy szlifować grę w ofensywnie, poćwiczymy atak skrzydłami, a jeśli chodzi o stałe fragmenty, to tutaj udoskonalimy zdolności naszych podopiecznych w zakresie wykonywania rzutów wolnych, rożnych (zarówno w obronie, jak i w ataku) czy karnych.

W zakładce treningu Football Manager 2019 oferuje ponadto tworzenie grup mentorów. Wiadomo, że mniej doświadczeni piłkarze powinni uczyć się rzemiosła u boku starszych kolegów. Teraz będą mieli taką możliwość, a o tym, kto wejdzie w skład danej grupy, decyduje oczywiście gracz. Warto dodać, że po treningu każdy zawodnik otrzymuje stosowną ocenę, na podstawie której możemy zadecydować, czy warto wystawić go w pierwszej jedenastce w najbliższym meczu, czy też raczej lepiej posadzić go na ławce rezerwowych. W razie potrzeby możemy również poprosić o pomoc asystenta, który wskaże nam najbardziej optymalny skład.

Football Manager 2019 daje znacznie więcej opcji w zakresie ustalania przedmeczowej taktyki. W tej odsłonie pojawiły się bowiem style taktyczne, w tym oczywiście ustawienia doskonale znane z prawdziwych boisk. Jednym z nich jest słynna tiki-taka, ale oprócz niej znajdziemy tu dużo więcej predefiniowanych rozwiązań. Ponadto sami będziemy mogli stworzyć własne zupełnie od podstaw. Na tym jednak nie koniec, bo w nowym FM-ie mamy większe pole manewru w kwestii ustalania taktyki w zależności od sytuacji na boisku. Możemy sprawić, że nasi zawodnicy inaczej będą zachowywali się wtedy, gdy znajdują się w posiadaniu piłki, a kiedy rywal zacznie rozgrywanie swojej akcji, natychmiast zmienią nastawienie. Osobną strategię warto ustalić także dla momentu, w którym nasz zespół przechodzi z fazy defensywnej do ofensywnej.

Jeśli obawiacie się, że Football Manager 2019 przytłoczy was liczbą opcji, to te obawy są jak najbardziej słuszne, bo gra jest niesamowicie rozbudowana. Mimo wszystko autorzy ze studia Sports Interactive chcą zachęcić do rozgrywki nowicjuszy, dlatego też w tej edycji znajdziemy nowe, interaktywne samouczki, dzięki którym dowiemy się więcej na temat poszczególnych rozwiązań oferowanych przez recenzowaną produkcję. Co istotne, warto z nich skorzystać także wtedy, gdy zjedliśmy zęby na poprzednich odsłonach cyklu, bo w podpowiedziach umieszczono wskazówki powiązane z tegorocznymi nowościami.

Wraz z nadejściem Football Managera 2019 zakończyło się czekanie na w pełni licencjonowaną Bundesligę. Poza najwyższą klasą tych rozgrywek otrzymujemy także drugą Bundesligę z prawdziwymi nazwami zespołów, aktualnymi składami, twarzami zawodników czy herbami poszczególnych drużyn.

Football Manager 2019 zawiera również nowości, które nie mają żadnego wpływu na rozgrywkę, ale ich obecność sprawia, że gra wyróżnia się na tle poprzedniczek. Autorzy ze studia Sports Interactive po raz pierwszy w historii na okładce nie umieścili anonimowego menedżera, ale zawodników wychodzących z tunelu na murawę. Seria otrzymała także nowe logo, a podczas zabawy dostrzeżemy, że nieznacznie odświeżono interfejs użytkownika, modyfikując jego kolorystykę.

W nowym Football Managerze ustalimy także wymiary boiska oraz szereg innych parametrów. Przywiązanie do takich szczegółów dla jednych będzie wariactwem, ale prawda jest taka, że Sports Interactive po prostu uwielbia to, co robi. Dowodem tego jest Football Manager 2019. Nie jest to może rewolucyjna gra, ale postęp względem edycji z ubiegłego roku widać na każdym roku. Wspomniane nowe opcje taktyczne i udoskonalony system treningu w połączeniu z VAR-em i technologią goal-line oraz wieloma innymi, mniejszymi nowościami powodują, że mamy do czynienia z najlepszą odsłoną cyklu, w której fani zatracą się na kolejne setki godzin. Aż do momentu wydania Football Managera 2020.

P.S. Recenzja powstała na bazie wersji beta gry (z niej pochodzą screeny). Niektóre ekrany nie zostały jeszcze przetłumaczone, ale ten stan rzeczy najprawdopodobniej ulegnie zmianie wraz z wydaniem finalnej wersji Football Managera 2019.

PCFootball Manager 2019

  • nowy system treningu
  • style taktyczne
  • VAR i technologia goal-line
  • w pełni licencjonowana Bundesliga
  • ciekawe podpowiedzi dla nowych i mniej doświadczonych graczy
  • wiele pomniejszych zmian i nowości
  • niepotrzebny VAR, bo z czasem irytuje zamiast po prostu rozwiązywać spory

Przed nami kolejne godziny w piłkarskim świecie

Najnowsze
Lubisz nas?