Felieton

Halls of Horror - kulisy współpracy polskiego studia z platformą Mixer

Mateusz Mucharzewski, 10 października 2018 16:00 0

Microsoft walczy z Twitchem grami na wyłączność. W procesie ich tworzenia bierze udział jedna polska ekipa.

Kiedy krakowskie studio iFun4All (znane głównie z Serial Cleaner) ogłosiło współpracę z Microsoftem, była to dla mnie dosyć zaskakująca informacja. Obie firmy miały wspólnie pracować nad grą na wyłączność dla platformy Mixer, serwisu streamingowego konkurującego z Twitchem. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie spotkałem się z takimi produkcjami (chociaż kilka jest już dostępnych), a więc z miejsca informacja mocno mnie zaintrygowała. Zrozumiałe są gry na wyłączność dla Xboksa, ale dla Mixera? Jak w praktyce ma to wyglądać? Halls of Horror nam to wyjaśni.

Jedną z najważniejszych cech wyróżniających Mixera na tle innych platform pozwalających na streamowanie gier jest mnogość opcji interakcji między prowadzącym, a widzami. Na tym właśnie opierać się będzie koncepcja Halls of Horror (początkowo grę zapowiedziano jako Death TV). Jest to mroczna produkcja, której akcja rozgrywa się w pełnym pułapek domu. Uczestnicy „zabawy” muszą walczyć o przetrwanie. Największym zagrożeniem jest niemalże nieśmiertelny zabójca, którym steruje streamer. Praktycznie każde spotkanie z nim zakończy się porażką. Przeciwnikami będą również inni gracze, który także chcą przetrwać.

Rozgrywka przypomina nieco tryb battle royal. Również w Halls of Horror zwycięzcą jest ten, który jako jedyny przetrwa. W tym wypadku celem będzie ucieczka z domu. O ile zabójcą steruje streamer (lub AI), tak w walczące o życie postaci wcielą się sami widzowie. Na początku meczu zostaną oni podzieleni na cztery grupy. Wszystkie decyzje podejmowane będą poprzez głosowanie. Ciekawe jak myślenie grupowe wpłynie na sytuację na „polu walki”. Zgrane i komunikujące się grupy na pewno będą miały znaczącą przewagę. Po tym jak jedna z postaci ucieknie z domu (lub wszyscy zginą), zabawa zacznie się od nowa. Gra zawsze będzie losować inne rozstawienie pokoi i pułapek, dzięki czemu każdy mecz ma być na swój sposób niepowtarzalny.

Gra wzbogacona została o unikatowy styl graficzny. Takie podejście do designu to jedna z cech gier iFun4All. Dotychczas wydane przez studio produkcje (Serial Cleaner, Paper Wars: Cannon Fodder, Red Game Without Great Name, Green Game: TimeSwapper) zawsze cechowały się własnym pomysłem na oprawę wizualną. Nawet kolejne tytuły jak Ritual czy Far Peak wyróżniają się na tle konkurencji. Takiego podejścia do stylu graficznego nie zmienił nawet fakt, że Halls of Horror to tytuł wyraźnie mniejszy niż chociażby Serial Cleaner. W czasie produkcji „seryjnego czyściciela” studio w całości było zaangażowane w jeden projekt. Obecnie oprócz prac nad tytułem dla Mixera, ekipa iFun4All tworzy jeszcze dwie wyżej wspomniane gry. Łącznie Halls of Horror powstaje od 10 miesięcy. Premiera ma mieć miejsce w najbliższym czasie.

Dla iFun4All współpraca z Microsoftem to niemalże jak manna z nieba. Nie jest tajemnicą, że Serial Cleaner nie zdobył wielkiej popularności. Mimo bardzo dobrych recenzji sprzedaż mocno rozczarowała, przez co projekt długo nie mógł osiągnąć progu rentowności. Nie jest zresztą powiedziane, że już udało się to osiągnąć. Ostatnie komunikaty w tej sprawie miały miejsce około rok po debiucie gry i sugerowały, że projekt ciągle nie zaczął przynosić zysków. Umowa z Microsoftem była więc niezwykle wartościowa. Gigant z Redmond w całości sfinansował produkcję oraz zapewnił wsparcie marketingowe i technologiczne. Dodatkowo krakowskie studio może liczyć na procent z przychodów generowanych przez grę. Współpraca nie zakończy się również w momencie premiery. Już teraz deweloper zapowiada, że przez jakiś czas będzie wspierać Halls of Horror nową zawartością. Jej ilość na pewno zależeć będzie od popularności gry.

Najlepiej korzyści ze współpracy z Microsoftem pokazać na liczbach. Szczęśliwie iFun4All, jako spółka giełdowa, musi regularnie dzielić się swoimi danymi finansowymi. Dzięki temu wiemy między innymi, że za sprawą umowy z producentem Xboksa spółka w II kwartale osiągnęła pół miliona złotych zysku wobec 171 tysięcy zł straty rok do roku. Pozwoliło to zamknąć pierwsze półrocze na plusie. Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, iFun4All dzięki współpracy z Microsoftem zakończy 2018 rok z zyskiem, nawet mimo braku premiery Far Peak oraz Ritual. Dla spółki, która do tej pory była pod kreską, jest to spore wydarzenie i dobry prognostyk na przyszłość.

Warto napisać kilka słów o kulisach nawiązania współpracy z Microsoftem. Jak widać po czasie realizacji projektu (10 miesięcy), wszystko potoczyło się dosyć sprawnie. Pierwszy komunikat o podpisaniu umowy pojawił się w systemie do publikacji raportów spółek giełdowych w czerwcu, w sierpniu znaliśmy tytuł (kampania promocyjna rozpoczęła się na targach PAX West), a w październiku ma się odbyć premiera. Tempo ekspresowe.

Samo nawiązanie kontaktu z Microsoftem miało miejsce w czasie targów (studio w rozmowie ze mną nie ujawniło o jaką konkretnie imprezę chodziło). Microsoft poszukiwał ekip, które zrealizują dla niego gry na wyłączność dla Mixera. Krakowskie iFun4All postanowiło więc przygotować pitch (wstępny koncept), który później został zaakceptowany. Dzięki temu polskie studio znalazło się na liście kilkunastu ekip, które pracują nad takimi projektami. Jednocześnie jest ono jedynym przedstawicielem Unii Europejskiej. W rozmowie ze mną Michał Mielcarek, prezes spółki, nie krył że chętnie będzie kontynuować współpracę z Microsoftem, której owocem miałyby być kolejne projekty na Mixera.

Halls of Horror pojawi się na platformie Mixer 15 października i będzie dostępny na wszystkich urządzeniach, które obsługują ten serwis streamingowy. Nie ma więc znaczenia czy dołączycie do zabawy na PC czy Xboksie One. Prace nad grę nie mają wpłynąć na proces tworzenia kolejnych dwóch tytułów iFun4AllFar Peak oraz Ritual. Jeśli Halls of Horror przyjmie się, krakowska ekipa może wiele na tym zyskać. W przeciwnym wypadku straty finansowe poniesie tylko Microsoft.

Nowa generacja konsol coraz bliżej. Pojedynek PS5 i Project Scarlett zapowiada się ekscytująco
Cztery gwiazdki Michelin, czyli recenzja Forza Horizon 4
Microsoft naprawia swój błąd ze studiami first party
Największe momenty E3, które okazały się niewypałami
najnowsze