InformacjeZapowiedź - konsole

Gamescom 2018: Overkill's The Walking Dead - już graliśmy

Katarzyna Dąbkowska

Jucha, jucha i jeszcze raz jucha.

The Walking Dead to niezwykle popularne uniwersum, które doczekało się niejednej adaptacji. Na liście jest chociażby produkcja Telltale Games, ale studio Overkill postanowiło spróbować swoich sił i, bazując na świecie Roberta Kirkmana, stworzyli grę FPP, w której zarzynamy z kumplami hordy nieumarłych napierających z każdej strony. Udało nam się unicestwić kilka z nich podczas tegorocznych targów gamescom.

Overkill's The Walking Dead to produkcja, która bazuje na kooperacji. W trakcie rozgrywki wybieramy jedną z kilku dostępnych w grze postaci i rzucamy się w wir walki wraz z trzema innymi graczami. Każdy z dostępnych bohaterów ma inny zestaw broni, inne umiejętności i może reagować inaczej na otoczenie.

Aidan doskonale nadaje się do spuszczenia łomotu z bliskiej odległości. Jest przy tym bardzo porywczy. Grant świetnie włada bronią, jako że od lat zajmował się polowaniem na dzikie zwierzęta. Ma przy tym cel – musi odnaleźć swoją rodzinę. Heather jest nieco karykaturalną postacią. Potrafi nieźle przywalić, jednak w życiu prywatnym, jeszcze przed wybuchem potężnej epidemii w Waszyngtonie, była przemiła przedszkolanką. Mój wybór padł jednak na Mayę. Bohaterka jest byłym chirurgiem, co z pewnością przyda się podczas naszych eskapad na miasto.

Overkill's The Walking Dead to, jak już wspominaliśmy, gra FPP. W trakcie rozgrywki mamy do wyboru różne bronie. Na liście są zarówno pukawki, jak i broń biała. Maya, którą dane mi było zagrać, miała w kaburze rewolwer, ale mogła wyciągnąć również broń automatyczną. Ich użycie ma jednak kilka wad. Na początek warto tu nadmienić, że żadna z broni palnych nie ma nieograniczonej liczby naboi. Jeśli nie będziemy uważać, nasz magazynek szybko się wyczerpie i w kluczowym momencie gry, kiedy już faktycznie zacznie napierać na nas ogromna fala zombiaków.

Broń biała w starciu z taką hordą nie przyda nam się na długo. Jest przydatna w momencie, kiedy lokacja jest opanowana przez nieumarłych, ale są oni rozsiani gdzieś po kątach. Jak przecież wiadomo, wystrzał powoduje dużo hałasu, a hałas przyciąga wygłodniałe monstra. Im więcej hałasujemy, tym większą hordę na siebie ściągamy. Jeśli natomiast zachowujemy się cicho, możemy wyeliminować większość przeciwników z pomocą np. maczety. Jest to świetny sposób na oszczędzanie amunicji.

Gra stawia przede wszystkim na kooperację. Podczas rozgrywki nie tylko pomagamy sobie eliminując atakujące naszego partnera zombiaki, ale również możemy uleczyć naszego kompana, kiedy ten padnie podczas walki. Nasze umiejętności przydadzą się nie tylko podczas walki z nieumarłymi, bo wrogów możemy mieć również w ludziach. Nie każdy w świecie opanowanym przez zombiaki będą przyjaźnie nastawieni. Podczas pokazu mieliśmy okazję spotkać „bazę”, w której kilku snajperów próbowało pozbawić nas życia.

Overkill's The Walking Dead to nie tylko prosta eliminacja wrogów. Gra oferuje również kilka solidnych zagadek. Nasz grupa musiała przemieścić się z lokacji do lokacji. Kłopotem była jednak zamknięta brama. Grupka rozproszyła się zatem w poszukiwaniu paliwa, by uruchomić stojącą obok maszynę. Jak wspomnieliśmy, produkcja nastawiona jest na kooperację, co dało się odczuć. Z moim słabym niemieckim niespecjalnie dane mi było dogadać się z kompanami, co skutkowało kilkoma nieporozumieniami.

Overkill's The Walking Dead to produkcja, która zadebiutuje za trzy miesiące. Tytuł powinien spodobać się nie tylko wielbicielom uniwersum Kirkmana, ale również tym, którzy lubią poznęcać się nad leżącymi resztkami tego, co kiedyś przypominało człowieka, a teraz chce nas zeżreć. Produkcja pojawi się na PC, PlayStation 4 i Xboksie One w listopadzie.

Najnowsze
Lubisz nas?