InformacjeZapowiedź - konsole

Gamescom 2018 - Ori and the Will of the Wisps - już graliśmy

... Katarzyna Dąbkowska

Baśniowa podróż.

Kiedy Ori and the Will of the Wisps zostało oficjalnie zapowiedziane, „ochom” i „achom” nie było końca. Dopiero teraz jednak mieliśmy okazje zagrać w nową produkcję Moon Game Studios i trzeba przyznać, że się nie rozczarowaliśmy. Produkcja prezentuje się świetnie, a Ori może zrobić furorę kolejny raz.

Ori and the Will of the Wisps przeniesie nas kolejny raz do urodziwego, fantastycznego świata pełnego niespodzianek i niebezpieczeństw. W trakcie rozgrywki ponownie przejmujemy kontrolę nad lśniącym bohaterem imieniem Ori. Tym razem naszym celem jest odkrycie prawdziwego przeznaczenia przedziwnej postaci.

Z grą spędziliśmy jedynie 20 minut, jednak nawet w tak krótki czas świat w Ori and the Will of the Wisps potrafi wciągnąć na dobre. Bajkowe uniwersum jest tu fantastycznie przedstawione. Jest kolorowe, ale i przerażające. Ori przemieszcza się wśród pięknych, ujmujących lokacji, ale na każdym kroku czeka na niego wiele niebezpieczeństw. Po świecie poruszają się przeciwne, wilkopodobne stwory, przypominające jeże gluty, a poruszania się nie ułatwiają zdecydowanie kujące krzaki. Cały ten świat żyje i oddycha z każdym powiewem wiatru.

Niezwykle ważnym elementem na poziomie, w który mieliśmy okazję zagrać był piasek. Piasek zasypywał wejścia do niektórych lokacji i Ori musiał nauczyć się w trakcie, jak się go pozbywać. Ale nie tylko. Na całej planszy widoczne były także specjalne platformy stworzone właśnie z piasku. Wprowadzają one do gry dodatkową trudność – Ori porusza się po poziomie bardzo zwinnie, jednak każde dotkniecie takiej platformy powoduje, że rozsypuje się ona w miliony małych kawałków. Taka platforma szybko się „regeneruje”, jednak znacznie utrudnia to rozgrywkę.

A jeśli już przy poziomie trudności jesteśmy. Ori and the Blind Forest nie był grą, która się z nami jakkolwiek pieściła. Nie spodziewajcie się tego również w kontynuacji. Poziomy są niezwykle rozbudowane i minie sporo czasu zanim zajrzymy w każdy ich zakątek. Trzeba też przyznać, że dotarcie do nich stanowi czasami nie lada wyczyn i pomimo naszych usilnych starań zginiemy tu nie raz i nie dwa starając się uzyskać kolejny cel naszej podróży.

Podczas tegorocznych targów zapowiedziano również, że w grze pojawi się całkowicie nowy, ciekawy tryb rozgrywki. Będą to sprinterskie wyścigi. Podczas nich nasz bohater będzie musiał z naszą pomocą pokonać jak najszybciej wyznaczoną mapę. Mierzymy przy tym czas, by móc porównać swoje wyniki z wynikami naszych znajomych, którzy figurują na poziomie jako duszki.

Ori and the Will of the Wisps jest przepiękne. Wszystko zgrywa się tutaj w bajkową, urodziwą całość, ale nie tylko to przyciąga w tej grze. Fenomenalnie prezentuje się tu również muzyka, która świetnie wkomponowuje się w nieco melancholijny świat.

Ori and the Will of the Wisps to pozycja, która może zachwycić niejednego gracza. Fenomenalnie wygląda tu oprawa graficzna, która przenosi nas w baśniowy świat. Zanurzamy się w nim i nie chcemy z niego wyjść. Ale żeby zanurzyć się w nim na dobre, musimy jeszcze poczekać. Produkcja ma zadebiutować dopiero w przyszłym roku.

Najnowsze
Lubisz nas?