InformacjeRecenzja - mobile

Westworld - recenzja - Fallout Shelter na Dzikim Zachodzie

... Katarzyna Dąbkowska

Bethesda miała prawo się wkurzyć?

Westworld – nowoczesny park, w którym możesz być kimkolwiek chcesz. Park, w którym Dziki Zachód jest na wyciągnięcie ręki. Możemy strzelać, polować na wymarłe już bizony, odpalać fajkę z Indianami, za grosze skorzystać z usług miejscowej prostytutki, poderwać uroczą dziewczynę, uratować komuś życie, a nawet odebrać je bez żadnych konsekwencji. Aż chciałoby się mieć taki park na własność. I teraz możecie to zrobić – wszystko dzięki nowej grze, jaka trafiła na smartfony i tablety.

Westworld to produkcja, która w swoisty sposób przekazuje nam pałeczkę Roberta Forda. Naszym zadaniem jest stworzenie nowego, świeżego parku. Składa się on jednak z kilku części, znanych nam bardzo dobrze z serialowych przygód bohaterów. Mamy tutaj zatem samo miasteczko, farmę Abernathych, a także inne lokacje, które możemy rozbudowywać w ramach postępu rozgrywki. Każdy postawiony przez nas budynek to zachęta dla nowych, przybywających gości. Tacy goście mają jednak określone zachcianki pokroju łóżkowych czy karcianych przygód w salonie Mariposa. Wymaga to jednak poświęcenia czasu i stworzonych przez nas androidów.

Hosty stworzone przez nas na potrzeby gry mają różne wbudowane funkcje, które są kompatybilne z potrzebami poszczególnych gości. Gracz musi tak dopasować cechy hosta, by ten mógł w pełni lub po części zaspokoić zachcianki przybywającego. Jeśli nam się uda, otrzymamy pieniądze, doświadczenie i ewentualnie bonusy chociażby w postaci kodów dla hostów. Jeśli nie – przybywający po prostu strzeli hostowi w łeb i będziemy musieli go łatać. Dopasowywanie hostów do gości to świetna i wciągająca zabawa, która wymaga jednak odrobinę uwagi.

Zadania rozsiane są po okolicznych budynkach. Nagrody zależne są od kilku czynników, takich jak chociażby poziom hosta oraz poziom gościa czy samo zadanie. Hosty tworzymy ze specjalnych kodów, które otrzymujemy podczas rozgrywki. Każdy z takich kodów umożliwia stworzenie określonego hosta na danym poziomie. Hosty, choć w kreskówkowej oprawie, są świetnie stworzone i oddają serialowy klimat. Ich wygląd powtarza się, ale tylko w przypadkach, kiedy mają one wyszczególnione, stałe zdolności. Burdelmamy mają zatem ten sam wygląd, ale różnią się od szeryfów czy zawadiaków. Jeśli myślicie jednak, że wszystkie hosty szybko ogarniecie pamięcią, nie łudźcie się. Zdolności jest naprawdę dużo, a tym samym pojawia się naprawdę dużo postaci.

Postacie tworzymy w specjalnej części Westworld znajdującego się pod powierzchnią parku. Tutaj budujemy całe pokoje, które mają pomagać nam w tworzeniu i utrzymaniu parku w ryzach. Na liście jest między innymi pokój odpowiedzialny za tworzenie hostów, inny za ich naprawę, jeszcze inny za analizę czy ich wskrzeszanie. Każde z takich pomieszczeń, kiedy się je postawi w podziemiach, będzie dodawało nowy, ciekawy element, który stanie się w pewnym sensie albo niezwykle ważny, albo kluczowy dla prowadzenia dalszej rozgrywki. Wszystko jest tutaj niezwykle przemyślane i wpasowuje się idealnie w kolejne etapy gry. Problem w tym, że miejscami funkcji jest tak dużo, iż ciężko się w nich połapać, a na niektóre elementy naprawdę ciężko wpaść w drabinie opcji. Rozgrywka, choć w większości opiera się na powtarzalnych akcjach, nie nudzi się zbyt szybko ze względu na to, że musimy pilnować miliona różnych wskaźników. A to dbamy o to, by hosty się nie przegrzały, a to musimy ulepszyć któregoś z nich.

Jak się tak wczytujecie i graliście w Fallout Shelter, to pewnie zauważyliście, że lwia część tych elementów wpasowuje się dokładnie w to, co oferuje gra od Bethesdy. Twórcy Westworld brali zatem garściami z tego, co pokazywał graczom Shelter. Co więcej, brali tak bardzo, że Bethesda posądziła ich o kradzież kodu gry. Jest to całkiem możliwe, bo studio pracujące nad grą pracowało również przy Fallout Shelter zanim Bethesda przeniosła projekt do własnej stajni. W tym przypadku mam jednak mieszane odczucia. Z jednej strony faktycznie jest tu wiele podobnych elementów (wycieczki w świat po łupy czy elementy budowania pokoi pod ziemią wraz z ich osobnymi funkcjami), z drugiej muszę przyznać, że Westworld idealnie wpasowuje się w taką koncepcję. Każdy taki element podkreśla tutaj wyjątkowy klimat wprost z serialowego parku rozgrywki.

Westworld to gra free2play, czyli możemy pobrać ją za darmo, choć na miejscu czekają na nas mikropłatności. Twórcy nie wyciągają jednak łapczywie rąk po naszą kasę. Faktycznie z czasem coraz trudniej będzie nam robić kolejne ulepszenia czy wykupywać budynki. Co więcej, nasze hosty okażą się zbyt słabe na wygórowane potrzeby w innych lokacjach. Nie jest to jednak niemożliwe do wykonania. Ciułamy grosz, ale nieco wolniej. Prawdą jest jednak to, że mamy tu jednak co robić i w co wsadzić ręce. Zanim się znudzimy klikaniem ciągle w podobne ikonki minie ładnych parę godzin.

O tym, że Westworld bazuje przede wszystkim na Fallout Shelter można się przekonać spoglądając między innymi na oprawę graficzną. Zarówno modele postaci, jak i lokacje pod ziemią niezwykle przypominają hit Bethesdy. Wciąż jednak ma to swój urok i klimat, którey dodatkowo podkreśla ciekawa oprawa audio.

Westworld może jest zrzynką, ale dobrą i wciągającą. Produkcja przyciąga do siebie kolejnych graczy niczym sam park rozgrywki przyciągał poszukiwaczy przygód na Dzikim Zachodzie. Warto w nią zagrać zarówno jeśli jesteście fanami serialu, jak i totalnymi laikami szukającymi ciekawej odskoczni od Fallout Shelter.

Westworld

  • bardzo dużo opcji
  • klimat gry
  • oprawa audiowizualna
  • brak uciążliwych mikrotransakcji
  • miejscami zbyt skomplikowana
  • po jakimś czasie powtarzalna

Zrzynka, ale dobra.

Najnowsze
Lubisz nas?