Recenzja

Wyprawa w nieznane - recenzja gry The Curious Expedition

Adam Berlik, 19.09.2016 13:30 0

Ciężko powiedzieć do jakiego gatunku należy The Curious Expedition, ale z oceną gry nie ma problemu - to must have dla każdego fana "indyków".

The Curious Expedition to gra stworzona przez niezależne studio Maschinen-Mensch, które serwuje graczom możliwość przeniesienia się do XIX wieku i wzięcia udziału w rozmaitych wyprawach mających na celu znalezienie rozmaitych skarbów. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest fakt, że nim rozpoczniemy rozgrywkę, będziemy musieli wybrać jedną z kilku postaci, która będzie towarzyszyć nam w trakcie zabawy. Wśród nich pojawia się Maria Curie-Skłodowska, ale oprócz niej na ekranie możemy zobaczyć również Karola Darwina, ale nie tylko, bo poza nimi w grze odblokujemy między innymi H.P. Lovecrafta. Co ciekawe, każda z nich dysponuje unikatowymi perkami (np. Skłodowska może dzięki nim zwiększyć liczbę swoich umiejętności do zdobycia).

Po wybraniu jednego z trzech poziomów trudności rozpoczynamy właściwą zabawę. Naszym oczom ukazuje się mapa wirtualnego świata podzielona na heksy, którą możemy dowolnie eksplorować. Informacje na temat celu podróży uzyskujemy dzięki kompasowi znajdującemu się w rogu ekranu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by zwiedzać kolejne wioski, jaskinie, badać piramidy i atakować napotkane zwierzęta czy też jakiekolwiek inne stwory, a dopiero potem zająć się głównym zadaniem. Nie możemy jednak do woli chodzić po lądzie, gdyż dysponujemy określoną liczbą punktów rozsądku (w oryg. sanity), które uzupełniamy odpoczywając we wiosce czy też np. jedząc czekoladę w podróży.

Walka opiera na rzucaniu kostką, a podczas starć z przeciwnikami rozgrywka podzielona jest na tury. W ten sposób możemy wylosować dostępne umiejętności, które pozwalają na zadawanie ciosów, skorzystanie z tarczy, uleczenie sojuszników, itd. Co ciekawe, poszczególne zdolności można łączyć ze sobą (np. Ikonka miecza i oka powoduje, że nasz cios jest bardziej precyzyjny, więc zadajemy nim większe obrażenia), by zwiększać swoje możliwości taktyczne. A tych jest całkiem sporo, o czym przekonujemy się bardzo szybko. Zwłaszcza, że możemy zginąć w mgnieniu oka (np. podczas starcia z hieną) i tym samym zakończyć zabawę, bo gra bazuje na rozwiązaniach znanych z roguelike'ów.

Wszystko, czego możemy doświadczyć w The Curious Expedition zostało przedstawione w sposób symboliczny. Próżno tu szukać dialogów - sa natomiast komunikaty tekstowe i opcje wyboru czynności (np. wymień towar, kup przedmioty, rozpocznij podróż, itd.), a określając cel wyprawy obserwujemy niewielkie postacie podróżujące po wspomnianych już heksach. Nie oznacza to jednak, że gra jest mało rozbudowana. Nie znajdziemy nic w jaskini, jeśli nie będziemy dysponować pochodnią, nasze postacie szybko zginą, gdy nie damy im odpocząć, nasi towarzysze mogą się zakochać i poproszą nas, czy pozwolimy im opuścić nasze szeregi i zostać we wiosce swojej wybranki (lub wybranka). To tylko kilka przykładów sytuacji od których regularnie dochodzi podczas rozgrywki, a każdy wybór ma swoje realne konsekwencje (np. zabijając okoliczne zwierzęta tracimy punkty sławy).

The Curious Expedition to gra, w którą po prostu trzeba zagrać. Oferuje nietypową i rozbudowaną mechanikę zabawy. Pobudza wyobraźnie dzięki obecności komunikatów tekstowych. Poszczególne wyprawy są stosunkowo krótkie, więc nie trzeba dla nich rezerwować całego popołudnia. Trzeba jednak uważać, bo syndrom "jeszcze jednej." jest tu jak najbardziej obecny. 

The Curious Expedition

  • przemyślana i zapewniająca sporo frajdy mechanika rozgrywki
  • liczne zdarzenia losowe
  • sporo możliwości taktycznych podczas walki
  • zachęca do wielokrotnego przejścia
  • trzy poziomy trudności do wyboru
  • obecność postaci historycznych
  • klimatyczna oprawa audiowizualna
  • nawet jeśli są, to zalety z tabelki obok i tak przeważają, czyniąc tę grę godną polecenia każdemu fanowi roguelike'ów i nie tylko
Jesteście gotowi na wyprawę? Jeśli tak - nie pożałujecie 8.5
najnowsze

Poznaliśmy zwycięzców Gamescom Awards 2019

Dwa dni temu podczas ceremonii otwarcia tegorocznych targów gamescom rozdano statuetki Gamescom Awards 2019. Najwięcej z nich zgarnęła firma Sony. Kto by się spodziewał.