Felieton

Blizzcon 2015 - podsumowanie

Kamil Ostrowski, 08 listopada 2015 18:00 0

Blizzconowy weekend już za nami, a wraz z nim góra ważnych wiadomości i materiałów. Pora podsumować wydarzenia ostatnich dwóch dni.

Kolejne Blizzcony śledzę z uwagą od lat, ale nie mogę sobie przypomnieć kiedy ostatni raz producent Starcraftów, Warcraftów i innych uraczyłby nas takim bogactwem materiałów, zapowiedzi, nowości i emocji. Skoro jednak tegoroczny konwent mamy już za sobą, to wypada w zgrabny sposób podsumować wszystko czym żyli minione dwa dni fani Blizzarda.

Overwatch

Zapowiedziany w zeszłym roku Overwatch doczekał się niedługo przed Blizzconem startu zamkniętej bety z której pierwsze wrażenia już dla Was zdaliśmy. Najważniejszym pytaniem na które brakowało jeszcze odpowiedzi pozostawała jednak kwestia modelu biznesowego - free-to-play czy klasyczna dystrybucja?

Stanęło na tym drugim rozwiązaniu - Blizzard nie chce, aby konieczność odblokowywania postaci utrudniała nam zabawę (w Overwatch wielokrotnie zmieniamy bohaterów w czasie meczu). Ostatecznie więc gra pojawi się w trzech wydaniach: standardowej, edycji Origins i edycji kolekcjonerskiej. W pierwszej z nich znajdziemy oczywiście zestaw wszystkich 21 bohaterów. Druga z wymienionych zostanie wzbogacona o bonusową zawartość cyfrową, w tym pięć skórek dla bohaterów. W ostatniej pojawi się wszystko co w edycji Origins, plus bajery takie jak figurka, artbook i tak dalej. Przy okazji zdradzono również, że gra pojawi się na konsolach nowej generacji. Aha, nie wykluczono, że w przyszłości pojawi się DLC.

Zaprezentowano też nie ujawnione wcześniej trzy postaci, które dołączą do bohaterów dostępnych w Overwatch. Będą to: Genji. cybernetyczny ninja, D.Va, niegdysiejsza pro-gamerka, która steruje eksperymentalnym wojskowym egzoszkieletem i Mei - postać manipulująca pogodą i używająca żywiołów do walki.

Heroes of the Storm

Najmłodsze (już wypuszczone) dziecko Blizzarda rozwija się bardzo dobrze, ale najwidoczniej firma nie ma zamiaru spoczywać na laurach. Największa zapowiedź to bez wątpienia nowy tryb gry - Arena. Cechować go ma szalona akcja, rezygnacja ze zdobywania poziomów trudności i krótkie, 5-minutowe mecze rozgrywane do dwóch zwycięstw. W sam raz do rozerwania się między "poważnymi" grami.

Oczywiście zapowiedziano też kolejnych bohaterów:

  • Lunarę, driadę i zarazem córkę Cenariusa, która w grze będzie pełniła rolę zabójczyni;
  • Szarogrzywego, władcę Worgenów, który posiada umiejętność zmieniania swojej postaci "w locie" - raz jest człowiekiem, za chwilę wilkołakiem (okej, okej - worgenem);
  • Cho'Gala - nie przesadzę, jeżeli stwierdzę, że pomysł na tę postać jest równie szalony co ona sama. Cho'Gal to dwugłowy ogr, którego kontroluje jednocześnie dwóch graczy. Ciekaw jestem jak to będzie działać w praktyce.

Wiele osób spodziewało się, że w związku z nadchodzącą premierą StarCrafta II: Legacy of the Void doczekamy się mapy inspirowanej Starcraftem, ale najwyraźniej ktoś w Blizzardzie stwierdził inaczej. Zapowiedziano nową mapę, ale nie związaną z tym uniwersum. Wieże Zagłady to mapa wyglądająca raczej jak wyciągnięta żywcem z World of Warcraft. Bitwa toczy się wokół aktywacji ołtarzy, które zadają obrażenia bazie wroga. Co ciekawe, bazy są chronione barierą, co oznacza, że bohaterowie nie mogą wdzierać się do środka i własnoręcznie niszczyć Nexusa.

StarCraft II

Premiera StarCraft II: Legacy of the Void tuż za rogiem, ale najwidoczniej Blizzardowi głupio było przyjeżdżać na Blizzcon z pustymi rękoma. Już teraz deweloper zapowiedział więc, że po premierze ostatniej części trylogii StarCraft II nie pozostawi tej produkcji samej sobie. Na przestrzeni 2016 roku udostępniona zostanie nowa mini-kampania, składająca się z trzech pakietów po trzy misje, a opowiadająca nieznaną historię Novy Terra - postaci dobrze znanej fanom.

Aha, ukazał się też zwiastun premierowy Legacy of the Void, ale tego pewnie się już domyśliliście.

Hearthstone

Karcianka tworzona przez Blizzard radzi sobie wybitnie dobrze - jest niesamowicie popularna zarówno na pecetach, jak i urządzeniach mobilnych. Jak szalony rozwija się też profesjonalny gaming - Hearthstone jest na dobrej drodze, aby być największą po League of Legends i Counter-Strike: Global Offenstive platformą e-sportową na świecie. Nic dziwnego, że Blizzard kontynuuje swoją formułę wypuszczania kolejnych rozszerzeń i przygód. Kolejną z nich zapowiedziano podczas Blizzconu 2015. Mowa o Lidze Odkrywców, która już za kilka dni, bo 13 listopada, zostanie udostępniona graczom na całym świecie. To ci dopiero miła niespodzianka! No, może nie dla tych, którzy nie zdążyli odłożyć wystarczająco złota (a nie chcą płacić), aby odblokować nową zawartość zaraz po premierze.

Diablo III

Łatka po łatce Diablo III staje się coraz większe. Blizzard nie zapomina również o tej grze, w związku z czym zapowiedziano kolejny patch, tym razem oznaczony jako 2.4.0. Pojawi się nowy obszar - Wyspa Szarej Pustki, powiększone zostaną też Wieczna Knieja i Królewskie kwatery. Zmieniono statystyki zestawów, dodano nowe przedmioty legendarne. Po tym jak patch zostanie sprawdzony na serwerach testowych udostępnione zostaną również Podziemia Zestawów - poziomy dedykowane danemu zestawowi przedmiotów i Wzmocnione Szczeliny - w tym przypadku dzięki złotu będziemy mogli szybciej ulepszać klejnoty poprzez przechodzenie Szczelin Nefalemów.

World of Warcraft

Ciężko nie odnieść wrażenia, że w ostatnich latach uniwersum Warcrafta żyje sobie spokojnie własnym życiem - nieco na uboczu. Kolejne dodatki do World of Warcraft pojawiają się dosyć regularnie, aczkolwiek nie przyciągają nowych graczy, a raczej zachęcają hardkorowych fanów aby nie opuszczali na stałe Azeroth (i okolic). Nie ma w tym nic złego, podobnie jak nie można powiedzieć złego słowa o zwiastunie najnowszego, szóstego rozszerzenia - World of Warcraft: Legion. Premiera latem 2016 roku.

Nieco bardziej powszechne zainteresowanie wzbudził natomiast pierwszy pełny trailer filmu World of Warcraft. Żeby być całkiem szczerym, to po jego obejrzeniu mam raczej kiepskie przeczucia. Do kina oczywiście pójdę, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że ze względu na ten zwiastun.

E-sport

Blizzcon nie byłby Blizzconem, gdyby zabrakło emocji związanych z e-sportem. Firma ma w tej chwili bardzo bogate portfolio gier nastawionych na współzawodnictwo, nic dziwnego, że można było się niemalże pogubić w gąszczu tego kto gra z kim, w co i dlaczego.

W World of Warcraft, które poza Blizzconem nie jest szczególnie aktywne jeżeli chodzi o e-sport, wygrała drużyna SK Gaming, która pokonała w wielkim finale Skill Capped EU 3:2. Finał turnieju Hearthstone niespodziewanie wygrał Szwed - Sebastian "Ostkaka" Engwall, który do tej pory raczej nie błyszczał na scenie. Jak jednak widać niezbadane są wyroki kart i to jemu przyszło zainkasować sto tysięcy dolarów. Turniej Heroes of the Storm odbywał się z kolei pod znakiem absolutnej dominacji Cloud9, które przez całe dwa dni straciło tylko jedną mapę (w dodatku w fazie grupowej). Jeżeli chodzi o StarCrafta II to w wielkim finale zmierzyło się dwóch znakomitych graczy, przy czym każdy z nich miał już na koncie jedno zwycięstwo na Blizzconie - Life i sOs (obaj z Korei Południowej rzecz jasna). Walka o tytuł podwójnego mistrza była wyjątkowo zacięta, ostatecznie jednak po długiej walce sOsowi udało się, po tym jak odparł bardzo niebezpieczny rush Life'a, zamknąć spotkanie wynikiem 4:3.

najnowsze