Kurz po konferencjach z początku czerwca już opadł. Mamy więc dobry moment, aby na spokojnie spojrzeć na najważniejsze produkcje, które zostały ogłoszone w trakcie głównych prezentacji. Przygotowałem więc dla Was zestawienie dziesięciu najciekawszych, nowych produkcji – skupimy się tylko na tym, o czym wcześniej nie wiedzieliśmy. Spojrzymy nie tylko na atrakcyjność tych gier, ale również to, co one mówią o obecnym stanie branży, która po kilku latach licznych zamknięć studiów i zwolnień jest mocno poturbowana.
Gier było na tyle dużo, że w zestawieniu zabrakło kilku istotnych produkcji – między innymi Ace Combat 8 czy Wardogs. Nie ma też Senua czy Arizona Sunshine. Pierwsza, według plotek, została ogłoszona, aby przyciągnąć inwestora do przejęcia Ninja Theory. Drugi tytuł to z kolei przeniesienie jednego z większych hitów VR do realiów “płaskich” gier.
1666: Amsterdam – Kolejny wyrzut sumienia Ubisoftu?
Nowa produkcja Panache Digital Games to jeden z największych wygranych czerwcowych prezentacji – gra szybko dostała demo oraz dzięki wysokiej jakości i unikatowemu klimatowi już wskoczyła do pierwszej setki Globalnej Listy Życzeń Steama. To pokazuje, że gracze zakochali się w tym pomyśle. Nie to co Ubisoft. Za grą stoi Patrice Désilets, jeden z ojców Assassin’s Creed. Później trafił do THQ, gdzie w nowym studiu w Montrealu pracował nad 1666: Amsterdam. Kiedy wydawca zbankrutował, studio przejął Ubisoft, a następnie zwolnił swoją byłą gwiazdę, co skończyło się sądową batalią o prawa do IP. Ostatecznie trafiły one do Désiletsa i jego Panache Digital, dzięki czemu w czerwcu wreszcie mogliśmy zobaczyć gameplay. Ubisoft może żałować, że odpuścił taki temat.
Virtua Fighter Crossroads – Nowe wcielenie kultowej bijatyki
Virtua Fighter to jedna z kilku największych serii bijatyk w historii. Od lat jednak nie może zbudować takiej pozycji, jaką ma Mortal Kombat, Tekken czy Street Fighter. Sega poszła więc na całość i postawiła na drastyczną zmianę. Do tego produkcją zajmują się twórcy Yakuzy, a więc odnoszące od lat wielkie sukcesy Ryu Ga Gotoku Studio. Crossroads dużo mocniej stawia na historię i narrację oraz bardziej realistyczną grafikę. Nie będzie to też klasyczna bijatyka. Duża zmiana i na pewno branżowo ciekawe będzie obserwowanie jak przyjmie się ten eksperyment. Sega jednak ma na tyle silną pozycję, że może sobie pozwolić na taki ruch.
Alien: Isolation 2 – Czemu tak długo kazałaś na siebie czekać?
Niezwykle ciekawe jest to, że Creative Assembly kazało nam czekać aż 12 lat na sequel ich niezwykle udanego horroru. Może to sugerować, że Sega (wydawca) długo nie chciała dać zielonego światła temu projektowi. Sequel na ten moment wzbudza duże zainteresowanie, a więc daje to nadzieję na udaną premierę. Myślę, że ona może być dla Segi testem na to, czy warto mocniej inwestować w uniwersum Obcego. Trzymam kciuki, aby się udało.
Resident Evil Veronica – Capcom nadal robi swoje
Nie ma wielkiego zaskoczenia w tym, że nowy Resident Evil był jedną z kilku największych zapowiedzi czerwcowych konferencji. Ten projekt realizuje zespół, który od dawna odświeża klasyki i ma na koncie dwójkę oraz czwórkę. Stąd też Veronica będzie prezentować akcję w perspektywie TPP. Nie ma też zaskoczenia w tym, że jest to remake Code Veronica. O tym plotkowano już od dawna. Capcom ewidentnie chce najpierw odnowić wszystkie stare odsłony, zanim przejdzie do Resident Evil 5. Póki co ta polityka sprawdza się idealnie. Ciekawe jednak co się stanie, kiedy nie będzie co odświeżać.
Crossfire – Nowa perełka kalifornijskiego gamedev-u
Kalifornia, z Santa Monica na czele, słynie z największych gier AAA. Nic więc dziwnego, że w zespole That’s No Moon znajdziemy byłych twórców The Last of Us, Call of Duty, God of War czy Uncharted. Zaskoczeniem nie jest też to, że Crossfire to gra akcji z bardzo mocnym naciskiem na świetnie wyreżyserowaną opowieść. Co jednak najważniejsze, pierwszy zwiastun wygląda niezwykle ciekawie. Od dawna nie otrzymaliśmy nowej, wysokobudżetowej gry akcji, zwłaszcza w realiach współczesnych. To efekt między innymi kryzysu w branży, bo nowe IP zawsze jest dużym ryzykiem. Mocno więc liczę na to, że Crossfire odniesie sukces.
Saw: Genesis – Piła z polskiej kuźni
Jeśli ktoś uważnie obserwuje działania biznesowe Bloober Team, nie mógł być zaskoczony tą zapowiedzią. Od dawna wiadomo, że krakowski deweloper ma umowę licencyjną z Lionsgate, a Piła pojawiała się w spekulacjach wielokrotnie. Ważne w tym przypadku jest też to, że nie jest to własna gra Bloobera, a produkcja second party, realizowana z partnerem. Dotychczas to nie wychodziło (I Hate This Place oraz Star Trek: Infection), ale Saw: Genesis wygląda całkiem nieźle i bardzo szybko buduje wishlistę na Steamie. Sukces z taką grą może być przełomem – głównie dla Bloober Team, ale też Anshar Studios, które ten projekt realizuje. Ciekawe jest to, że o ile zapowiedź Saw: Genesis odbiła się szerokim echem, nieco bez większych emocji przeszło ogłoszenie kolejnej własnej produkcji Bloober Team, czyli Star Trek: Shadow Frontier.
CLUTCH – Nowa nadzieja gier wyścigowych
CLUTCH to bardzo ciekawy przypadek. Gra wygląda świetnie – nie ma co do tego większych wątpliwości. Byli twórcy Forzy Horizon na siłę nie próbują rywalizować z Playground Games, tylko tworzą coś funkcjonującego niezależnie, z większym naciskiem na historię oraz z rozwiązaniami bliższymi serii Need for Speed. Wszystko wygląda niesamowicie i wydaje się, że rynek potrzebuje takiej gry wyścigowej. Tym bardziej zastanawiające jest wycofanie się Amazona z roli wydawcy i to dosłownie 4 miesiące przed zapowiedzią. Dlaczego? Tego nie wie nikt. Mam jednak nadzieję, że amerykański gigant pożałuje tej decyzji.
Persona 6 – Wreszcie w języku polskim!
Ogłoszenie nowej Persony na konferencji Xboksa nie było zaskoczeniem, ale i tak należy to uznać za duże wydarzenie. Seria ma ogromną grupę fanów, chociaż głównie w Japonii. Jest jednak szansa na to, że marka Segi (która, co warto zaznaczyć, pojawia się kolejny raz, to ważny znak) może niedługo zwiększyć swoją popularność w naszym kraju. Wszystko za sprawą oficjalnej zapowiedzi polskiej wersji językowej. Możliwe, że Sega chce z Personą 6 pójść szerzej i zahaczyć o większą część rynku, aby marka stała się bardziej mainstreamowa. Może to pociągnąć za sobą zmiany w rozgrywce. Na razie jednak mamy tylko tytuł i mroczny, niewiele mówiący teaser.
Final Fantasy VII Revelation – Ostatni akt największej z fantazji
Jedną z najważniejszych zapowiedzi sezonu targowego jest zwieńczenie trylogii Final Fantasy VII. Square Enix bardzo mocno rozciągnęło ten remake, przez co konsumujemy go latami. Nadchodzi jednak czas na ostatni akt. Trzeba przyznać, że siódemka zachwyca równie mocno co oryginalna część z PSX, a więc ogłoszenie dostąpiło zaszczytu bycia tym ostatnim, najważniejszym na Summer Game Fest. Przy Revelation musimy dostrzec, że nie będzie to tytuł na wyłączność. Tym razem, wyjątkowo, Final Fantasy VII trafi na wszystkie platformy. No i dobrze.
God of War: Laufey
Kończymy zapowiedzią, która wywołała ogromne kontrowersje. Nowa produkcja od Sony Santa Monica, w dodatku z serii God of War, powinna wzbudzać ekscytację. Czemu więc tak nie jest? W obecnych czasach, i jest to moja prywatna opinia, świat stanął na głowie po obu stronach ideologicznej wojny. Przez to każda gra z kobiecą główną bohaterką odbierana jest za obrazę dla części graczy. Ja jednak uważam, że God of War: Laufey wygląda świetnie, a kilka rozwiązań fabularnych sugeruje, że może tutaj być bardzo dużo istotnej głębi fabularnej. Czekam na premierę, bo zapowiada się to na bardzo interesujące doświadczenie.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!