Wielkie studia bały się dystrybuować ten film animowany. Zwiastun pokazuje, dlaczego

Jakub Piwoński
2025/12/12 21:30

Nie chce się wierzyć, że to adaptacja książki George’a Orwella. Czy reżyser, swego czasu związany z Władcą Pierścieni, właśnie zaryzykował swoja reputację?

Wygląda na to, że długo oczekiwana animowana adaptacja Folwarku zwierzęcego George’a Orwella w reżyserii Andy’ego Serkisa zmierza w zupełnie innym kierunku niż można by się spodziewać. Zwiastun, który właśnie trafił do sieci, zdaje się zapowiadać film o jasnej, błyszczącej i niemal kapryśnej estetyce – wybór stylistyczny tak odległy od mrocznej satyry Orwella, że trudno go nie odebrać jako zdradę literackiego oryginału.

Folwark zwierzęcy
Folwark zwierzęcy

Folwark zwierzęcy – czy właśnie zapowiedziano animowaną klapę?

Produkcja, nad którą Serkis pracuje od niemal 15 lat, powstała na podstawie scenariusza Nicholasa Stollera (Muppety) i zgromadziła imponującą obsadę: Setha Rogena, Steve’a Buscemiego, Glenn Close, Kierana Culkina, Woody’ego Harrelsona, Kathleen Turner oraz samego reżysera. Jednak mimo gwiazdorskiego wsparcia i technologii performance capture, która wcześniej pozwoliła Serkisowi tworzyć przełomowe animacje cyfrowe, film nie przypomina w tonie książkowego pierwowzoru.

Festiwalowa prezentacja w Annecy spotkała się ze stonowaną reakcją krytyków. Widzowie szybko zauważyli, że ponura satyra Orwella została zastąpiona przyjazną dla rodziny narracją, a w nieoczekiwany sposób wplecione żarty prymitywne, w tym o puszczaniu bąków, dodają całości infantylnego wymiaru. Decyzja ta, zamiast przybliżać młodemu widzowi literackie przesłanie, raczej je rozmywa.

GramTV przedstawia:

Co więcej, zanim projekt znalazł zainteresowanie Warner Bros., nikt nie chciał podjąć się jego dystrybucji – dopiero studio Angel, działające w oparciu o wiarę religijną, dało zielone światło produkcji. Serkis, znany ze swych aktorskich występów – głównie we Władcy Pierścieni i serii Planeta małp – oraz pracy jako reżyser przy Mowgli: Legenda dżungli i Venom 2, tym razem zaryzykował znaczną reinterpretację klasyka. Pozostaje pytanie, czy efekt końcowy przekona widzów, czy stanie się jednym z bardziej kontrowersyjnych przypadków literackiej adaptacji w animacji.

Komentarze
10
dariuszp
Gramowicz
13/12/2025 14:50
Nogradis napisał:

O, czyli już miałeś okazję oglądać? Tak przed wszystkimi? Nieźle.

dariuszp napisał:

Znaczy się gdyby zachowali wszystko z oryginalnej historii to może by się udało ale niestety tak się nie stało. 

Ta wersja wygląda jakby ktoś przeczytał książkę ale jej nie zrozumiał. Więc np. zamiast skupiać się na samym systemie który to wszystko powoduje, skupiają się na świniach które są złe. 

Tak, trailer. Ale żeby nie było - trailer może być po prostu z czapy. 

Nogradis
Gramowicz
13/12/2025 11:27
dariuszp napisał:

Znaczy się gdyby zachowali wszystko z oryginalnej historii to może by się udało ale niestety tak się nie stało. 

Ta wersja wygląda jakby ktoś przeczytał książkę ale jej nie zrozumiał. Więc np. zamiast skupiać się na samym systemie który to wszystko powoduje, skupiają się na świniach które są złe. 

O, czyli już miałeś okazję oglądać? Tak przed wszystkimi? Nieźle.

Headbangerr
Gramowicz
13/12/2025 10:47

Dzisiejsze wytwórnie wykorzystają każdy klasyk żeby zrobić na nim pieniądze. Wesołe, słodkie buźki, zabawne sceny, skoczna muzyka i już - lecą miliony prosto do ich kieszeni.

Swoją drogą zabawne, że często "politykę" (czytaj: lewicową propagandę) wciskają w każdą niewinną bajkę dla dzieci, ale kiedy pojawia się animacja z ważnym przesłaniem, to zaczynają je łagodzić.

Chociaż jak się zastanowić nad przekazem Folwarku Zwierzęcego: 

rewolucja która miała przynieść równość i wolność prowadzi do nowej tyranii, a hasło "wszystkie zwierzęta są równe" dostaje dopisek "...ale niektóre są równiejsze od innych"

... to zaczynam rozumieć, dlaczego wiadomym grupom wcale nie zależy na tym, żeby zachować to w oryginalnej formie.




Trwa Wczytywanie