Twórczyni Matrixa nie może zrealizować swoich projektów marzeń. Wszystko dlatego, że „faszyzm kwitnie”

Radosław Krajewski
2026/06/01 20:25
4
0

Lilly Wachowski uważa, że jej nowy film nie może powstać przez obecne nastroje polityczne w Ameryce.

Lilly Wachowski, współtwórczyni kultowej serii Matrix, ujawniła, że mimo pracy nad kilkoma nowymi projektami filmowymi nie udało się doprowadzić ich do etapu realizacji. Reżyserka uważa, że obecna sytuacja w branży filmowej sprawia, iż produkcje opowiadające o doświadczeniach osób queer, transpłciowych czy mniejszości etnicznych mają coraz mniejsze szanse na otrzymanie zielonego światła.

Lilly Wachowski

Lilly Wachowski nie może zrealizować swoich queerowych filmów przez obecne nastroje polityczne w Ameryce

W rozmowie z magazynem IndieWire Wachowski opowiedziała o projektach, nad którymi pracowała w ostatnich latach. Wśród nich znalazł się polityczny thriller science fiction zatytułowany The Hunted, napisany wspólnie z jej partnerem Mickeyem Mahoneyem, a także adaptacja komiksu Cosmonauts. Twórczyni podkreśliła jednak, że mimo intensywnych działań żaden z tych projektów nie doczekał się realizacji.

W ostatnich latach pojawiały się również informacje o planach ekranizacji książek poruszających tematykę transpłciowości, takich jak Manhunt autorstwa Gretchen Felker-Martin czy Confessions of the Fox Jordy'ego Rosenberga. Wśród rozważanych przedsięwzięć znajdowała się także filmowa adaptacja komiksu science fiction Cosmoknights. Od dłuższego czasu nie pojawiły się jednak konkretne informacje dotyczące postępów prac nad tymi produkcjami.

Wachowski wskazuje, że problem ma znacznie szersze podłoże niż pojedyncze decyzje producentów:

Napisałam dwa filmy. Jeden wspólnie z moim obecnym partnerem, Mickeyem Mahoneyem. To szalony polityczny thriller o pewnego rodzaju transpłciowym ruchu oporu pod tytułem The Hunted. Napisałam również adaptację komiksu Cosmonauts. Byłam więc bardzo zajęta”

Nie udało nam się jednak doprowadzić tych projektów do realizacji. Mam wrażenie, że przemysł filmowy jest mikrokosmosem tego, co dzieje się na całym świecie. Widzimy koncentrację bogactwa i coraz większą dominację korporacji.

Powstaje środowisko, w którym możliwe, że faszyzm kwitnie. W takich warunkach historie queerowe, transpłciowe, a także opowieści o społecznościach czarnych i brązowych trafiają na listę projektów przeznaczonych do odrzucenia.

GramTV przedstawia:

Mimo trudności reżyserka nie zamierza rezygnować z realizacji swoich pomysłów i zapowiada dalszą walkę o możliwość opowiadania historii, które uważa za ważne. Dodatkowego kontekstu całej sytuacji dostarcza również historia ostatnich projektów sióstr Wachowskich. Po ogromnym sukcesie pierwszego Matrixa ich późniejsze produkcje nie zawsze osiągały oczekiwane wyniki finansowe. Speed Racer, Jupiter: Intronizacja oraz Atlas chmur według branżowych raportów przyniosły znaczące straty, a wyreżyserowany przez Lanę Wachowski film Matrix Zmartwychwstania również nie spełnił finansowych oczekiwań studia.

Warto przypomnieć, że zapowiadany wcześniej film Trash Mountain, który miał być solowym debiutem reżyserskim Lilly Wachowski, nie powstanie pod jej kierownictwem. Za kamerą projektu stanie ostatecznie Kris Swamberg. W obsadzie znajdują się Zooey Deschanel oraz Jacki Weaver. Choć przyczyny tej zmiany nie zostały oficjalnie wyjaśnione, wypowiedzi Lilly Wachowski sugerują, że zdobycie finansowania dla ambitnych autorskich projektów pozostaje obecnie jednym z największych wyzwań stojących przed twórcami działającymi poza głównym nurtem hollywoodzkiej produkcji filmowej.

Komentarze
4
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 02:09
Keymaker_7 napisał:

Fajnie jak ludzie nadużywają terminów, których definicji nie znają. Się potem nieźle zdziwią, jak się okaże, że ten faszyzm, który wszędzie widzą to jednak nie jest prawdziwy faszyzm. A co gorsza, właśnie ich zachowania sprawiają, że prawdziwe zapędy faszystowskie rosną w siłę, z każdym rokiem.

Bym raczej powiedział że to oni czepią garściami z faszyzmu. Mówią o tolerancji ale nie tolerują nawet dyskusji na tematy o których mowa. Natychmiast żądają zaprzestania jakichkolwiek dyskusji chyba że powtarzasz to co mówią jak borg.

Gdzie nawet nie mówię o krytyce. Jakakolwiek krytyka niezależnie jak trafna i będą Cię próbować dosłownie zniszczyć. Będą zabiegać by cię zwolniono z pracy. By nikt z tobą nie współpracował.

Jak to nie zadziała bo ktoś jest niezależny i dobrze usytuowany to po prostu go mordują. Pomijając klaskanie i radość jak ktoś kto nie był im przychylny został zabity za jednego z nich. Nawet komicy mieli niebezpieczne incydenty.

To generalnie buduje niechęć w społeczeństwie. A ta niechęć sprawia że nawet jeżeli ludzie aktywnie przeciw tobie nie działają to nie będą Cię wspierać.

Bo to nie jest tak że społeczeństwo będzie blokować powstanie takiego filmu. Film może powstać. Problem jest e tym de nikt nie pójdzie go oglądać. 

I to też nie jest kwestia samego tematu. Po prostu film nie mówi nic nowego plus będzie najprawdopodobniej kiepsko napisany. Co jest częstym przypadkiem bo twórca nie chce zrobić filmu tylko uprawia aktywizm i używa film jako wehikuł do aktywizmu. 

To samo robią z grami. 

PDenton
Gramowicz
Wczoraj 23:25

Na pewno to nie wina tego, że prawie nikt nie chce oglądać poprawnie politycznych gówien. To na pewno wina obecnej administracji. W końcu filmy zawsze robiło się dla ideologii a nie dla pieniędzy.

Keymaker_7
Gramowicz
Wczoraj 22:34

Fajnie jak ludzie nadużywają terminów, których definicji nie znają. Się potem nieźle zdziwią, jak się okaże, że ten faszyzm, który wszędzie widzą to jednak nie jest prawdziwy faszyzm. A co gorsza, właśnie ich zachowania sprawiają, że prawdziwe zapędy faszystowskie rosną w siłę, z każdym rokiem.




Trwa Wczytywanie