Gdy Marvel i Star Wars mają problemy, ta „mroźna” historia przejmuje pałeczkę.
Choć The Walt Disney Company ma w swoim portfolio takie giganty jak Marvel czy Star Wars, to obecnie jego największą i najstabilniejszą marką może być coś zupełnie innego. Coraz więcej wskazuje na to, że to właśnie Kraina lodu stała się najważniejszą franczyzą studia. Istnieje kilka przekonujących przesłanek potwierdzających tę tezę.
Co ważne, Kraina lodu wciąż nie wykazuje oznak zmęczenia materiałem. W przeciwieństwie do innych marek Disneya, które w ostatnich latach spotykały się z mieszanym odbiorem, historia Elsy i Anny utrzymuje bardzo pozytywny wizerunek wśród widzów. Seria ma na koncie zaledwie dwa pełnoprawne filmy, co sprawia, że nie zdążyła się jeszcze znudzić odbiorcom.
GramTV przedstawia:
Dla porównania, Marvel Cinematic Universe po zakończeniu Sagi Nieskończoności mierzy się z coraz bardziej podzielonymi opiniami widzów, mimo nadchodzących premier takich jak nowe Avengers. Podobnie Star Wars – choć nadal popularne, ma za sobą produkcje przyjmowane bardzo różnie. Nawet Pixar coraz częściej sięga po kontynuacje, próbując utrzymać zainteresowanie widzów.
Na tym tle Kraina lodu wyróżnia się stabilnością i konsekwencją. Kolejna odsłona, Kraina lodu 3, trafi do kin w 2027 roku i już teraz uchodzi za pewny hit, który może przyciągnąć nowe pokolenie widzów. Co więcej, Disney nie zamierza pozwolić, by zainteresowanie serią osłabło. Jeszcze w październiku 2026 roku zadebiutuje nowa krótkometrażowa produkcja ze świata Krainy lodu, która ma być wstępem i „odliczaniem” do premiery trzeciej części.
Wszystko wskazuje więc na to, że wbrew pozorom to nie superbohaterowie ani odległa galaktyka są dziś największą siłą Disneya, a lodowa opowieść o dwóch siostrach – i nic nie wskazuje na to, by miało się to w najbliższym czasie zmienić.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.