Nowy komiks rzuca inne światło na siłę X-Menów — i podważa wieloletnie przekonania fanów.
Przez lata wydawało się to oczywiste — Wolverine, ze swoją brutalnością i zabójczymi szponami, uchodził za najgroźniejszego członka X-Menów. Najnowszy komiks Marvela pokazuje jednak, że prawda jest znacznie bardziej złożona.
komiks
Cyclops udowadnia, kto naprawdę jest najgroźniejszy
W zeszycie Cyclops #3 wydawnictwo jasno sugeruje, że to nie Wolverine jest największym zagrożeniem, a Cyclops. Scott Summers trafia do ekstremalnej sytuacji — jego statek zostaje zestrzelony, a on sam ląduje w dzikim terenie, ścigany przez cybernetycznych Reaversów. Co gorsza, jego wizjer zostaje zniszczony, co oznacza, że nie jest w stanie kontrolować swoich mocy.
Cyclops od lat przedstawiany jest jako precyzyjny strzelec, który potrafi wykorzystywać swoje optyczne promienie z chirurgiczną dokładnością. Bez wizjera traci tę finezję — ale zyskuje coś znacznie groźniejszego. Gdy decyduje się otworzyć oczy, jego moc działa w pełnej skali. To nie jest już narzędzie, to czysta destrukcja. Jak kiedyś żartobliwie zauważył Wolverine, Cyclops „ma bombę atomową w oczach” — i komiks pokazuje, że to wcale nie była przesada. Jednym wybuchem potrafi zniszczyć przeciwnika i fragment otoczenia, dosłownie rzeźbiąc krajobraz.
GramTV przedstawia:
Jednak nie tylko moc czyni Cyclopsa tak groźnym. To także jego umysł. Jako lider X-Menów jest wybitnym taktykiem, który planuje kilka ruchów naprzód i nie ogranicza się do prostych rozwiązań. W komiksie jasno widać jego bezwzględność. Gdy przeciwnik próbuje powołać się na moralny kodeks bohatera, Cyclops ucina to krótko: „Myślisz o tym z pazurami”. To wyraźna aluzja do Wolverine’a — i jednocześnie sygnał, że Scott Summers nie zamierza trzymać się tych samych zasad.
Marvel pokazuje, że prawdziwe zagrożenie nie wynika tylko z brutalności czy fizycznych możliwości. Wolverine jest przewidywalny — walczy i zabija. Cyclops natomiast analizuje, planuje i wykorzystuje wszystko wokół siebie jako broń. I właśnie to połączenie — ogromnej mocy, zimnej kalkulacji i gotowości do przekraczania granic — sprawia, że to on może być najniebezpieczniejszym mutantem w całym uniwersum X-Menów.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!