W początkowym okresie o The Blood of Dawnwalker często pisano jako o grze byłych twórców Wiedźmina. Nie bez powodu.
Wszak trzon studia Rebel Wolves stanowią ludzie w przeszłości związani właśnie z CD PROJEKT RED. Ba, to nie wszystko!
The Blood of Dawnwalker
REDengine zamiast Unreal Engine 5?
Konrad Tomaszkiewicz, który jest założycielem Rebel Wolves i reżyserem The Blood of Dawnwalker, był również reżyserem samego Wiedźmina 3: Dziki Gon. Skojarzenia były więc nieuniknione i są zresztą nadal. Bo chociaż samo studio starało się nie grać tą kartą, to gracze szybko dopatrzyli się podobieństw w rozgrywce, niektórych rozwiązaniach czy nawet fryzurze głównego bohatera. Teraz jednak TBoD jest już na rynku i samo buduje własną markę – z całkiem niezłym efektem. Sam tytuł powstał na Unreal Engine 5, ale co gdyby, podobnie jak Wiedźmin, stworzyć go na REDengine? Sam Tomaszkiewicz w rozmowie z kanałem PlayStation Polska przyznał, że gdyby mógł wybrać konkretny engine, padłoby właśnie na ten stworzony przez CDPR.
Jednocześnie jednak zwrócił uwagę na UE5, które według niego również ma swoje atuty:
Gdybym mógł wziąć dowolny silnik, to prawdopodobnie wziąłbym chyba REDengine z Wiedźmina. Bo go znam i generalnie robiliśmy na nim super rzeczy. I w ogóle jest uszyty pod gry open-worldowe. Natomiast to, co ja bym chciał, to jest jeden temat, a to, co mogę, to jest drugi temat. Natomiast w tym momencie mamy już narzędzia i mnóstwo rzeczy na Unrealu. To jest bardzo dobry silnik, więc tak naprawdę nie ma sensu w tym momencie w ogóle myśleć o czymś innym.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!