Nowe IP, nowe studio i imponujący wynik w dwa dni. Sprzedaż The Blood of Dawnwalker robi wrażenie

Maciej Petryszyn
2026/09/05 19:45
2
0

Oczekiwanie dobiegło końca. Od kilku dni The Blood of Dawnwalker jest już grywalne.

Wygląda przy tym na to, że wielu graczy zaufało wizji Rebel Wolves. Liczby mówią same za siebie.

The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker

1 milion kopii The Blood of Dawnwalker znalazło nabywców

Polskie studio pochwaliło się bowiem sprzedażą swojego debiutanckiego tytułu. Otóż w zaledwie 2 od premiery The Blood of Dawnwalker rozeszło się w liczbie 1 miliona egzemplarzy. To imponujący wynik, gdy zdamy sobie sprawę, że mówimy o zupełnie nowym IP i stworzonym do tego przez nowe studio. Jednocześnie zwiększa to szanse na to, że na jednej grze się nie skończy. Wszak ekipa już dawno wprost przyznawał, iż myśli o Dawnwalkerze jako całej serii tytułów dziejących się w różnych realiach historycznych.

Wracając jednak do wyników sprzedażowych, radości nie krył Paweł Panasiuk, Global Marketing Lead w Rebel Wolves:

Brak mi słów. Jestem dumny. Łezka w oku się kręci. Jesteśmy grupą pasjonatów. I na tym nie poprzestajemy. Dziękujemy, że nam zaufaliście.

Również Mateusz Tomaszkiewicz, dyrektor kreatywny The Blood of Dawnwalker, skomentował to osiągnięcie:

Coś nierealnego. Bardzo wam dziękuję!

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, pracownikom Rebel Wolves pogratulował Marcin Łukaszewski, Community & Social Media Manager w CD PROJEKT RED:

Bardzo się cieszę ze względu na każdego w Rebel Wolves! Życzę wam kolejnych kamieni milowych i sukcesów w nadchodzących dniach, tygodniach, miesiącach i latach!

The Blood of Dawnwalker ukazało się 3 września 2026 roku na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. W naszej recenzji produkcja Rebel Wolves otrzymała wysoką ocenę. I chociaż nie minęło dużo czasu, modderzy zdążyli też usunąć już jedną z kontrowersyjnych mechanik. Ba, na tym nie koniec – dodali oni nawet do gry… Geralta.

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
2
wolff01
Gramowicz
06/09/2026 10:28

Jeżeli planują rozwijać serię w różnych "realiach historycznych", moim zdaniem kolejna część powinna być w 20 wieku, np. w latach 70-tych albo 80-tych - albo nawet przełom wieków? Kontekst historyczny to już kwestia kreatywna (hmm, a może np. realia krajów bloku wschodniego?), ale chodzi o to że może gracze wreszcie dostaliby coś dobrego po latach z wampirami w czasach (w miarę) współczesnych? Czyli to co nie wyszło do końca z Bloodlines 2 czy Redfall. Oczywiście twórcom pewnie chodzi o odleglejsze ramy czasowe, ale imo byłby to fajny kierunek.

dariuszp
Gramowicz
06/09/2026 00:00

Zasługują na więcej. Gra jest naprawdę fajna. I wprowadza świeżość do gatunku. 

KCD to też robił poniekąd. W KCD były zadania które miały ograniczenie czasowe. Jak Ci NPC mówił że jest na coś 3 dni to były to faktycznie 3 dni. Jak Ci mówił że masz się stawić rano pod zamkiem to masz tam być a jak się nie pojawisz to wydarzenia potoczą się bez Ciebie. 

BOD robi coś ciekawego. Możesz biegać po CAŁEJ MAPIE ile Ci się żywnie podoba. Pozbierać wszystkie questy. Otworzyć wszystkie skrzynki. Robić co tylko chcesz. Ale jeżeli wykonasz jakieś zadanie czy jakąś złożoną czynność - czas idzie do przodu i niektóre rzeczy nie czekają. 

Dodatkowo zagrałem drugi raz w prolog. Chciałem wiedzieć co mnie ominęło. I tutaj muszę zwrócić uwagę że mamy do czynienia z większą głębia niż początkowo myślałem. Bo nie tylko mamy 8 segmentów czasu ale w jednym zadaniu gdzie miałem kogoś poszukać i znalazłem ciało - biorąc ten quest na samym początku znalazłem NPC żywego. 

Co ma sens. Zaginął początkiem dnia. Spędziłem cały dzień robiąc inne rzeczy. Nie dożył. 

Więc nie tylko musimy myśleć co bierzemy ale też kiedy.