Pomimo początkowo „mieszanych” opinii, produkcja polskiego studia zbiera coraz lepsze oceny.
The Blood of Dawnwalker zadebiutowało na rynku dzisiejszej nocy i pierwsza produkcja studia Rebel Wolves błyskawicznie przyciągnęła dziesiątki tysięcy graczy. Debiut nie przebiega jednak bez problemów. Użytkownicy zwracają uwagę przede wszystkim na stan techniczny wersji PC, sterowanie na kontrolerze oraz brak rosyjskiej lokalizacji.
The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker – dobry start na Steam, ale nie obyło się bez problemów
The Blood of Dawnwalker oficjalnie zadebiutowało 2 września na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Produkcja otrzymała wiele pozytywnych opinii wśród recenzentów. Pierwsze godziny po premierze pokazują, że zainteresowanie nową grą twórców związanych wcześniej między innymi z CD Projekt RED jest spore. Według SteamDB rekord jednocześnie grających użytkowników przekroczył 44 tysiące osób. To solidny rezultat, szczególnie że mówimy o debiutanckiej produkcji Rebel Wolves i grze przeznaczonej wyłącznie dla jednego gracza.
The Blood of Dawnwalker
Znacznie bardziej zmienne są natomiast oceny użytkowników Steama. W pierwszych godzinach od premiery odsetek pozytywnych opinii zmieniał się wraz z napływem kolejnych recenzji. W pewnym momencie pozytywnych było około 76 procent, ale późniejsze dane wskazywały już wyniki bliższe 65 do 70 procent. W efekcie odbiór gry na platformie Valve był mieszany. Obecnie gra może pochwalić się 74 procentami i opinią “W większości pozytywne”.
Najczęściej powtarzającym się zarzutem jest optymalizacja. Część graczy informuje o spadkach liczby klatek na sekundę, przycięciach oraz problemach pojawiających się po opuszczeniu początkowej części gry i wejściu do otwartego świata. Niektórzy użytkownicy zwracają również uwagę na błędy graficzne oraz przerywniki filmowe wyświetlane w 30 klatkach na sekundę.
Problemy dotyczą także sterowania za pomocą kontrolera. W negatywnych recenzjach pojawiają się informacje o opóźnieniach w reakcji na polecenia, nieprawidłowym zachowaniu postaci podczas biegu oraz resetowaniu czułości sterowania po rozpoczęciu scen przerywnikowych.
Sterowanie kontrolerem jest kompletnie zabugowane. Postać potrafi nagle przestać biec i zacząć powoli iść, a po chwili ponownie rusza biegiem. Jeśli chodzi o wydajność, podczas mojego krótkiego czasu z grą pojawiło się również kilka niewielkich przycięć.
Inny z użytkowników Steama zdecydował się na zwrot gry i zapowiedział, że ponownie zainteresuje się nią dopiero po poprawieniu wydajności:
Zwracam grę, dopóki nie zostanie poprawiona wydajność. Spodziewałem się czegoś lepszego, szczególnie biorąc pod uwagę doświadczenie byłych deweloperów CD Projekt RED i cenę wynoszącą 70 dolarów.
GramTV przedstawia:
Nie oznacza to jednak, że gracze krytykują wszystkie elementy The Blood of Dawnwalker. Wśród opinii można znaleźć pochwały dotyczące klimatu, fabuły oraz postaci. Nawet część osób pozytywnie oceniających produkcję zaznacza jednak, że stan techniczny wymaga jeszcze pracy.
Niektórzy użytkownicy wskazują również, że sytuację z wydajnością może poprawić wykorzystanie technologii DLSS oraz generowania klatek. Z drugiej strony część graczy radzi obecnie zainteresowanym, aby przed zakupem poczekali na pierwsze większe aktualizacje.
Na ocenach produkcji Rebel Wolves odbiła się także kwestia dostępnych wersji językowych. The Blood of Dawnwalker nie oferuje rosyjskiej lokalizacji, co wywołało krytykę części rosyjskojęzycznych użytkowników. Jeden z graczy podkreślił, że problem nie dotyczy wyłącznie mieszkańców Rosji.
Nie jestem Rosjaninem i nie mieszkam w Rosji, ale mówię po rosyjsku, podobnie jak 60 procent mieszkańców mojego kraju, czyli miliony ludzi. Rosyjskim posługują się miliony osób, które nie mieszkają w Rosji. Naprawdę czekałem na tę grę. Zasłużyliście na negatywną recenzję.
Osobna fala komentarzy pojawiła się w Japonii. Tamtejsza wersja została pozbawiona części brutalnych elementów, w tym krwawych scen, co również spotkało się z niezadowoleniem niektórych odbiorców.
Znacznie lepiej sytuacja prezentuje się na PlayStation 5. Według obecnych danych użytkownicy konsoli Sony wystawili ponad 700 ocen, a średnia wynosiła aż 4,77/5.
wiesz... nie każdy ma kartę graficzną za 25tys :) Ludzie, którzy spełniają wg informacji ze steam minimalne, średnie a nawet wysokie wymagania skarżą się na problemy z wydajnością.
Ta, dla mnie jest gorsze że gra ma np. wysokie wymagania "bo tak" - a nie uzasadnia tego faktyczny jej wygląd. Ale to już jest właśnie kwestia optymalizacji - zrobić grę tak żeby i wyglądała i grała. Swoją drogą ciekawe jakiej magii użyje Rockstar w GTA VI.
Poczytałem sobie trochę komentarzy do recenzji negatywnych i pod sporą ich ilością pojawiają się 4 dokładnie te same osoby, komentując w tej samej kolejności, wyzywając osobę piszącą negatywną recenzję. Ciekawe... ;)
Bardzo się cieszę, że nie kupiłem gry, bo bym pewnie zraził się na starcie jak do Crimson Desert i nigdy już do niej nie wrócił.
To akurat nie jest tak do końca. Ja np. zraziłem się początkowo do Cyberpunk 2077 bo byłem jednym z tych "szczęśliwców" którzy postanowili grać na PS4. Słyszałem wtedy że ze mnie debil, bo wiadomo było że gra będzie słabo działać, PC Master Race itd. Oczywiście to że twócy pokpili sprawę było drugorzędne, zwłaszcza że są na świecie magicy którzy np. potrafią wrzucić Wiedźmina 3 w Switcha :)
Ale po latach, już z "lepszym sprzętem" kupiłem grę ponownie na PC i nie żałowałem ani złotówki. Ale naucyzło mnie to że może faktycznie jednak trochę warto poczekać, a kupować jedynie "pewniaki" w dniu premiery (czyli np. DLC do gier do których mam zaufanie jak np. ETS 2 czy Age of Wonders 4). Szkoda nerwów.
Zawsze można też kupić i zrefundować (żeby zobaczyć np. "jak mi działa"), ale sporo wad wychodzi dopiero po x godzinach grania.
Silverburg
Gramowicz
03/09/2026 11:47
Thadrion napisał:
Jak grałem po premierze na XSX to optymalizacja zostawiała dużo do życzenia (ponoć dzisiaj jest lepiej i np. tekstury nie ładują się przed pyskiem lagując grę), do tego dziwne oświetlenie, pobugowane mechaniki, brak opisów tych mechanik, szczątkowa fabuła, skopany interfejs itd. No po prostu za dużo było takich pierdółek. Po łatkach widziałem, że jest znacznie lepiej (jedna z łatek dodawała tak podstawowe rzeczy, jak skróty klawiszowe do eq i mapy), no a z tego co czytałem ostatnio, ma być (była już?) jakaś aktualizacja fabularna, choć nie sprawdzałem, czy ogarnęli narrację i dodali jakieś ciekawsze wątki poboczne, czy tylko zrobili pudrowanie.
"Szczątkowa fabuła"....auć. To jest dla mnie największy red flag, wielkie dzięki za ostrzeżenie :)
Thadrion
Gramowicz
03/09/2026 11:44
Silverburg napisał:
Mnie lekko przeraża, że w czasach, gdy ceny sprzętu lecą w górę w tempie iście kosmicznym to developerzy olewają optymalizację. Grę i tak kupię, ale poczekam na patche usprawniające (szczególnie, że będę grał na zwykłym Ps5), szczególnie, że za dużo czasu ostatnio nie mam.
Pytanie dodatkowe - co jest nie tak z Crimson Desert? Również zwalona optymalizacja?
Jak grałem po premierze na XSX to optymalizacja zostawiała dużo do życzenia (ponoć dzisiaj jest lepiej i np. tekstury nie ładują się przed pyskiem lagując grę), do tego dziwne oświetlenie, pobugowane mechaniki, brak opisów tych mechanik, szczątkowa fabuła, skopany interfejs itd. No po prostu za dużo było takich pierdółek. Po łatkach widziałem, że jest znacznie lepiej (jedna z łatek dodawała tak podstawowe rzeczy, jak skróty klawiszowe do eq i mapy), no a z tego co czytałem ostatnio, ma być (była już?) jakaś aktualizacja fabularna, choć nie sprawdzałem, czy ogarnęli narrację i dodali jakieś ciekawsze wątki poboczne, czy tylko zrobili pudrowanie.