Take-Two chce dorwać ludzi stojących za wyciekiem GTA 6. Microsoft i Discord dostały wezwania sądowe

Maciej Petryszyn
2026/08/22 13:15
4
0

Pojawiła się osoba (lub osoby), która od kilku dni zalewa sieć materiałami z Grand Theft Auto 6. To koszmar dla Rockstar Games i Take-Two Interactive.

Nic więc dziwnego, że wydawca nadchodzącego hitu chce za wszelką cenę złapać winnego. I wezwał do pomocy innych branżowych gigantów.

Grand Theft Auto 6
Grand Theft Auto 6

Take-Two wyzwa Microsoft i Discorda

Jak podał bowiem serwis Kotaku, Take-Two zwróciło się do Sądu Dystryktowego dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku. T2 złożyło wezwanie sądowe skierowane do Microsoftu oraz Discorda, domagając się od obu firm dostarczenia wewnętrznych dokumentów i rejestrów. Wszystko po to, by zidentyfikować osobę (lub osoby) odpowiedzialne za potężny wyciek. Jeżeli chodzi o Discord, sprawa tyczy się rejestrów kont powiązanych z nazwami CYBERLEEK, CINEMATICROCKSTAR oraz Surfer24k™. W przypadku MS mowa o udostępnieniu mających charakter wewnętrzny rejestrów biznesowych i śledczych. Te powiązane są z wewnętrznym dochodzeniem MS, które również próbowało ustalić tożsamość właściciela konta CYBERLEEK.

W ramach rzeczonego wezwania Microsoft i Discord do 4 września muszą przekazać:

Wszelkie dane identyfikacyjne powiązane ze wszystkimi kontami użytkowników, którzy byli/są członkami komunikującymi się na serwerze(ach) Discord wymienionym(ych) poniżej w okresie od 1 czerwca 2026 roku do chwili obecnej; a dla tych kont podanie wszelkich powiązanych rejestrów urządzeń/telemetrii, w których jeden lub więcej ze wskazanych poniżej narzędzi/plików znajdował się w systemie. Dla każdego zwróconego konta należy podać: identyfikator konta, e-mail rejestracyjny, adresy IP rejestracji oraz ostatniego logowania, numer telefonu, połączone konta (Google/Xbox/itp.), wszelkie powiązane identyfikatory urządzeń (MachineGuid/MSA) oraz treści związane z Grand Theft Auto („GTA”), Rockstar lub Cyberleek znajdujące się na ich kontach OneDrive.

GramTV przedstawia:

Tymczasem od kilku dni CYBERLEEK regularnie publikuje w sieci materiały pochodzące rzekomo właśnie z Grand Theft Auto 6. Za sprawą leakerów mogliśmy już rzucić okiem m.in. na system związane z samochodami, na walkę i strzelanie, a nawet na poruszanie się samolotem. Ba, wygląda nawet na to, że CYBERLEEK weszło w posiadanie działającego builda, bo na jednym z nagrań osoba sterująca postacią utworzyła z dziur po kulach na ścianie napis LEEK. Pojawiły się też groźby o ujawnieniu jednego z zakończeń nowego GTA. Tymczasem w okresie po wycieku wartość spółki Take-Two na giełdzie miała spaść o blisko 3 miliardy dolarów.

Komentarze
4
Silverburg napisał:

"Do not reedeem!" - miło, że nie tylko ja go czasem oglądam.

Fakt, zastosowałem skrót myślowy. Nie uważam, że w ogóle się to nie uda, ale Rockstarowi zależy na czasie, a złapanie go szybko może już być problematyczne.

Czy zależy... nie wiem, zasadniczo raczej i tak kto ma kupić ten kupi. Chyba, że rzeczywiście puszczą całą grę do sieci na PC i będzie do ogrania, to wtedy faktycznie może być problem. Tak czy inaczej no śmiesznie jest :D

Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 13:35
Muradin_07 napisał:

Bez przesady - jeśli ziomeczek z tego YouTubowego programu co hakuje scammerów w Indiach czy Pakistanie jest w stanie ich wytropić, to spokojnie inni też dadzą radę.

"Do not reedeem!" - miło, że nie tylko ja go czasem oglądam.

Fakt, zastosowałem skrót myślowy. Nie uważam, że w ogóle się to nie uda, ale Rockstarowi zależy na czasie, a złapanie go szybko może już być problematyczne.

Silverburg napisał:

Dzisiaj przeczytałem, że źródłem wycieku może być placówka Rockstara w Indiach. Także powodzenia w złapaniu winnego.

Bez przesady - jeśli ziomeczek z tego YouTubowego programu co hakuje scammerów w Indiach czy Pakistanie jest w stanie ich wytropić, to spokojnie inni też dadzą radę.




Trwa Wczytywanie