Forza Horizon - jak trzyma się pierwsza odsłona rewolucyjnej serii po 14 latach od premiery?

Mikołaj Berlik
2026/10/04 14:00
3
0

Retro materiał… to przecież było tak niedawno. Prawda?

W przyszłym miesiącu Forza Horizon skończy 14 lat. W październiku 2012 roku Microsoft rozpoczął nowe życie marki Forza Motorsport tworząc naprawdę wyjątkową produkcję - nie bez powodu prywatnie przeszedłem ją ponad pięć razy. Z założenia spin-off kultowego Motorsport wyróżnił się naprawdę wieloma elementami - aż ciężko wybrać, od czego zacząć…

Forza Horizon
Forza Horizon

Forza Horizon - ruszamy na festiwal!

Forza Motorsport to seria znana tylko z jazdy na wyznaczonych torach, gdzie to do woli mogliśmy ścigać się korzystając z symulacyjnego silnika jazdy. Przy debiucie Forzy Horizon format uległ znacznej zmianie - owszem, sporą częścią rozgrywki wciąż jest rywalizacja na wybranym obszarze, jednak tym razem znajdujemy się na festiwalu. To właśnie otwarty świat jest największą rewolucją w serii.

Dzięki możliwości swobodnej jazdy sami musimy dostać się za pomocą teleportacji lub też manualnej podróży do wyznaczonych sobie celów. Oczywiście na tym nie koniec - w trakcie zabawy spotkamy innych członków festiwalu i możemy im nawet rzucić wyzwanie. Po wygranej otrzymujemy trochę gotówki. Nie jest to coś, z czego będziemy korzystać bardzo - ta funkcja przypomina nam za to, że nie jesteśmy tutaj sami.

Forza Horizon
Forza Horizon

Do tego zachęcani jesteśmy do eksploracji poprzez odnajdywanie zaginionych samochodów. Sporadycznie nasz mechanik powiadomi nas o obszarze, na jakim znajduje się porzucony w stodole wóz z dawnych czasów. Po krótkim czasie oczekiwania możemy odebrać świeżo już wyglądający pojazd i dodać go do naszej kolekcji. Miłym urozmaiceniem są też znaki rabatowe - po znalezieniu każdego otrzymujemy niewielką zniżkę na części do naszych aut.

Te wszystkie aktywności zarówno teraz, jak i w 2012 roku, stanowiły świetną zabawę i zdecydowanie nie były tylko uzasadnieniem dla dodania otwartego świata. To dzięki nim festiwal w Kolorado wydawał się naprawdę żywym miejscem zachęcającym do zajrzenia w każdy kąt mapy. Nie zapominajmy również o elementach multiplayer… a może jednak zapomnijmy, ponieważ serwery gry zostały wyłączone i nie ma z tego powodu dostępu do szeregu interesujących aktywności.

Forza Horizon
Forza Horizon

Fabuła również nie zawiodła mnie ani razu - dla przypomnienia, jest to przeżycie drogi nowicjusza ledwo kwalifikującego się na całe wydarzenie w skromnym Volkswagenie Corrado aż na sam szczyt, po drodze pokonując gwiazdy festiwalu odpowiadające każdej opasce. Na samym końcu wygrywamy tytuł mistrza odbierając go dominującemu Dariusowi Flyntowi, a następnie wygrywamy w pojedynku i zdobywamy jego Ferrari. Z pewnością jest tutaj sporo nostalgii, jednak ta historia wciąż wyróżnia się bardzo pozytywnie na tle kolejnych odsłon.

Niestety, nie w każdej grze spod znaku Horizon przeżywamy drogę we wspomnianym klimacie. Poruszam tę kwestię w negatywnym tonie, ponieważ, przynajmniej dla mnie, nie ma większego sensu rozpoczynać przygody jako gwiazda festiwalu z dostępem do najlepszych pojazdów, lecz z pewnością części społeczności taka forma zabawy przypadła do gustu.

Forza Horizon
Forza Horizon

GramTV przedstawia:

Następną kwestią, w której “jedynka” góruje nad innymi jest znaczenie kierowanego przez nas pojazdu. To właśnie trudności budują najciekawszą drogę i motywują do myślenia przy wybieraniu kolejnych zawodów na festiwalu, a tych było co niemiara w tytule z 2012 roku. Klasy samochodów nie były dostosowywane do nas - musieliśmy posiadać pojazd o właściwej mocy, a także w wielu przypadkach marce lub napędzie. Przy wybraniu wyścigu mogło okazać się, że nie mamy możliwości wziąć udziału lub musimy przystąpić w gorszym pojeździe od reszty stawki.

Forza Horizon wprowadziła także ranking popularności, gdzie wspinamy się z 250 miejsca aż na sam szczyt, otrzymując po drodze zaproszenia na wyścigi pokazowe. Nie są to zdecydowanie zwykłe zawody… rywalizujemy z helikopterem, balonem, samolotem - w kolejnych grach z serii nawet z pociągiem. Jest to jeden z najciekawszych elementów serii - przy okazji bardzo oddający styl różniący się od serii Motorsport.

Forza Horizon
Forza Horizon

Warto też wspomnieć o zapewne nie planowanym braku granic związanym z opisanym systemem. Otóż nic nie stoi nam na przeszkodzie, aby już na samym starcie przygody jeździć po ulicach Kolorado i wykonywać kombosy driftów, czy też wyskoków, aby stać się najpopularniejszą osobą w grze i zgarnąć kilka wyjątkowych aut - zajmuje to oczywiście sporo czasu. Niestety nie ma to odzwierciedlenia w dialogach ani jakiejkolwiek innej części gry.

Kwestia rozgrywki

Przechodząc do najważniejszej części, czyli rozgrywki, tutaj Forza Horizon także mnie nie zawiodła i model jazdy spisuje się tak samo dobrze, jak tuż po premierze. Wiele zależy od naszego pojazdu, lecz nie zobaczymy tu zmian pogody lub też przykładowo wody. W kolejnych odsłonach przemierzymy trasy w górach, ogromne kałuże, a nawet tory Hot Wheels - niestety, 14 lat temu musieliśmy zadowolić się co najwyżej zmiennymi porami dnia.

Forza Horizon
Forza Horizon

Z bólem muszę również przyznać, że czasu nie oszukamy i jakość znaczącej części tekstur pozostawia sporo do życzenia (grałem na Xbox Series X), tak samo kolizje z drzewami oraz krzewami zostały mocno uproszczone. W obronie tytułu z 2012 roku mogę powiedzieć, że oświetlenie oraz klimat wielu miejsc pomaga przymknąć oko na niedociągnięcia technologiczne względem dzisiejszych standardów.

A komu to potrzebne? A dlaczego?

Nie zobaczymy w “jedynce” też jakiejkolwiek możliwości customizacji wyglądu, choć patrząc na ten system w Forza Horizon 6 nie jest stratą, a nawet zaliczyłbym to na duży plus. W grze wyścigowej, w której nawet nie mamy opcji wychodzenia z samochodu i sterowania postacią, możliwość założenia aparatu słuchowego oraz protez kończyn jest po prostu niepotrzebna. Deweloperzy mogli przeznaczyć czas na cokolwiek innego związanego z tytułem i na 100% byłoby to lepsze rozwiązanie.

Forza Horizon
Forza Horizon

Podsumowanie

Forza Horizon jest bardzo nostalgiczną produkcją, lecz zgodnie z moimi przewidywaniami, wciąż trzyma się świetnie - nawet w 2026 roku. Jak już wspomniałem, poziom grafiki często przypomina o tym, że tytuł ukazał się na Xbox 360, lecz nie zmienia to faktu, że jest to dzieło przełomowe dla całej historii wyścigów Microsoftu.

Komentarze
3
CyberKiller
Gramowicz
Dzisiaj 15:41

Warto wspomnieć że na OneX i SeriesX gra dostała mocny upgrade. Nie tylko rozdzielczość i fps, ale dodano więcej drzew i innych obiektów.

Headbangerr napisał:

Robiliście już retro-artykuł na temat tej gry w 2023 roku ;P

No i spoko, trzy lata temu to dość zdrowy dystans xd

Headbangerr
Gramowicz
Dzisiaj 14:25

Robiliście już retro-artykuł na temat tej gry w 2023 roku ;P




Trwa Wczytywanie