Hakerzy ujawnią zakończenie GTA 6? Najgorszy koszmar Rockstara może się ziścić

Maciej Petryszyn
2026/08/20 16:45
0
0

Na 3 miesiące przed premierą i pomimo najwyższego priorytetu tajności wygląda na to, że mleko się rozlało. Nowe GTA przecieka.

Jedno z kont w mediach społecznościowych zaczęło regularnie wypuszczać do sieci kolejne materiały. I nie zamierza przestać.

Grand Theft Auto 6
Grand Theft Auto 6

Zakończenie GTA 6 ujawnione 3 miesiące przed premierą?

Osoba (lub osoby) kryjące się pod nickiem CYBERLEEK zdecydowanie stała się ostatnimi czasy jedną z najbardziej nielubianych person w biurach Rockstar Games i Take-Two Interactive. To z tego konta do sieci trafiły już m.in. mapa Grand Theft Auto 6, a także kilka fragmentów rozgrywki. W ten sposób rzuciliśmy okiem np. na jednego z głównych bohaterów grającego w koszykówkę, system jazdy autem oraz walkę. Później doszły do tego też zachowanie policji oraz systemy związane z samochodami. Największe wrażenie zrobił jednak ostatni wyciek, podczas którego osoba kierująca jednym z bohaterów z dziur po kulach zrobiła na ścianie napis LEEK. To może dowodzić, iż CYBERLEEK ma dostęp nie tylko do materiałów, ale do całego builda nowego GTA.

GramTV przedstawia:

To ostatnie oznaczałoby, że hakerzy mogą z powodzeniem udostępnić każdy fragment nie tylko rozgrywki, ale i fabuły – włączając w to zakończenie Grand Theft Auto 6. Już teraz wydaje się, że wyciek mocno odbija się na Rockstarze i T2, natomiast gdyby internauci na 3 miesiące przed premierą dowiedzieli się, jaki jest finały/finały opowieści, byłaby to prawdziwa katastrofa. Tymczasem CYBERLEEK na swoim kanale na Discordzie miał wrzucić, a potem niespodziewanie usunąć zdjęcie zatytułowane GTA 6: Lucia Ending Video. Z jednej strony już samo to daje pole do rozważań, czy np. potwierdzą się przewidywania graczy, że w zakończeniu Jason lub Lucia mogą zginąć. Z drugiej zaś trudno nie odebrać tego jako swoistą groźbę.

Tym bardziej że CYBERLEEK już wcześniej groził Rockstarowi. Jednocześnie opublikował swoisty manifest, w ramach którego krytykował m.in. modele monetyzacji, cyfrowe licencje zamiast faktycznego posiadania produktu, dodatkowa zawartość znajdująca się już w plikach gry, lecz wymagająca kolejnej płatności, a także uzależnianie zawartości dla jednego gracza od działania serwerów. Odwoływał się on też do inicjatywy Stop Killing Games, chociaż akurat ta zdążyła już odciąć się od działalności hakera/hakerów.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!