Ta scena w Stranger Things mocno irytowała fanów. Aktorka zabrała głos w tej sprawie

Sadie Sink skomentowała irytującą scenę Max w 5 sezonie Stranger Things: “Dlaczego nagle nagrywamy podcast?”.

Aktorka Sadie Sink odniosła się do sceny z udziałem jej bohaterki, Max Mayfield, która wywołała frustrację wśród wielu fanów Stranger Things. Chodzi o moment z szóstego odcinka 5 sezonu, który był szeroko parodiowany i krytykowany w mediach społecznościowych.

Stranger Things
Stranger Things

Aktorka komentuje swoją irytującą scenę w Stranger Things

W omawianej scenie, Max uwięziona w umyśle Vecny, w końcu dostaje szansę na ucieczkę. Zamiast jednak działać natychmiast, zatrzymuje się, aby przeprowadzić emocjonalną rozmowę z Holly Wheeler. Dla wielu ta scena była nadmiernie rozwleczona, zwłaszcza, że bohaterki walczyły o swoje życie i liczyła się każda sekunda. Aktorka przyznała, że z perspektywy widza sama miała podobne odczucia jak fani:

Kiedy kręciłam tę scenę, nie wiem, czy poczucie pilności w ogóle przyszło mi do głowy. Ale oglądając ją później, widać wyraźnie, że strasznie się z tym ociągam. Jakby, dlaczego nagle nagrywamy odcinek podcastu? Uciekaj!

Sink nie boi się żartować z decyzji podejmowanych przez swoją bohaterkę i przyznaje, że scena rzeczywiście może irytować, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak długo Max była uwięziona w umyśle Vecny oraz fakt, że wcześniejsze próby ucieczki kończyły się niepowodzeniem. Mimo krytyki, dłuższe pożegnanie Max z Holly pełni istotną funkcję fabularną. Choć Max ostatecznie udaje się uciec, Holly nie ma takiej możliwości. Porzucenie jej byłoby nie tylko chłodne, ale również sprzeczne z charakterem Max, zwłaszcza po wszystkim, co przeszły razem w umysłowym więzieniu Vecny.

Max pomaga Holly zrozumieć, że do wyrwania się spod wpływu Vecny nie potrzebuje ani muzyki, ani chłopaka. Zamiast tego musi odnaleźć coś silnego i wyjątkowego, co łączy ją z prawdziwym światem i domem. W tej samej scenie Holly wyznaje również, że wstydzi się swojej bierności, gdy jej bliscy byli atakowani wcześniej w 5 sezonie. Dzięki wsparciu Max i odzyskaniu wiary w siebie, najmłodsza z rodzeństwa Wheelerów przejmuje inicjatywę i w finale serialu pomaga bezpiecznie wyprowadzić rówieśników spod wpływu Vecny. To właśnie ten moment stanowi fabularne “wynagrodzenie” za pozornie przeciągniętą scenę z 6 odcinka, nawet jeśli opóźniona ucieczka początkowo wybija widza z rytmu.

GramTV przedstawia:

Choć ostatni sezon Stranger Things podzielił fanów, zwłaszcza w kontekście losu Eleven, zakończenie wątku Max spotkało się w większości z pozytywnym odbiorem. Mimo że postać została wprowadzona dopiero w 2 sezonie, Max szybko stała się jednym z filarów serialu i jedną z najbardziej lubianych przez widzów bohaterek.

Jeśli interesuje was całość wywiadu aktorki, możecie go posłuchać poniżej:

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Wczoraj 11:14

Kiedy ekspozycja i "treści" są ważniejszesze niż sama fabuła. Witamy w (i żegnamy) 2025 rok...